Dotychczasowe umowy telewizyjne zostaną anulowane. W roku 2019 zastąpi je nowy podatek.

Jeśli jesteście właścicielami tzw. „odbiornika telewizyjnego” (w jego skład wchodzą: telewizor, dekoder TV, video recorder, odtwarzacz DVD z możliwością wyboru kanału lub komputer z kartą telewizyjną), ponosicie prawdopodobnie roczne opłaty w wysokości 2400 koron (~1010 PLN). Wasze pieniądze są potem przekazywane szwedzkiej telewizji publicznej.

W przyszłym roku ta opłata zostanie wyparta przez nowy podatek, który obejmie zarówno osoby korzystające z telewizji, jak i te, które odbiorników nie posiadają.

Będzie to kwota wynikająca z 1% dochodu, podlegającego opodatkowaniu. Gdy ktoś zarabia mniej niż 13 600 koron miesięcznie, zapłaci obniżoną stawkę, a gdy nie posiada żadnych przychodów lub jest studentem – nie będzie płacił nic.

Jeśli dana osoba opłaciła już radio i telewizję za rok 2019, przysługuje jej prawo do zwrotu pieniędzy. Należy wtedy skorzystać z [Tego linku] i zarejestrować swoje dane bankowe.



Za propozycją nowego podatku stoi międzypartyjny komitet parlamentarny, mający zająć się  finansowaniem nadawców publicznych. O powołaniu komitetu informowano już jesienią minionego roku. Jak ustalono, od 11 do nawet 15% osób zamieszkałych w Szwecji posiada w swoim mieszkaniu telewizor, ale nie uiszcza opłaty licencyjnej.

W środę parlament zdecydował się przyjąć wniosek komitetu. Nowe przepisy będą obowiązywały począwszy od 1 stycznia 2019 r., a w roku 2020 staną się częścią deklaracji podatkowych.