Znalazł zardzewiały przedmiot nad stawem. W domu okazało się, jak duże było ryzyko

47-latek znalazł zardzewiały przedmiot nad stawem i zabrał go do domu. Okazał się zapalnikiem artyleryjskim. Policja przypomina zasady bezpieczeństwa.

47-letni mężczyzna znalazł podczas spaceru metalowy przedmiot na brzegu stawu i zabrał go do domu. Dopiero podczas czyszczenia z rdzy zorientował się, że może mieć do czynienia z pociskiem. Znalezisko okazało się zapalnikiem artyleryjskim, najprawdopodobniej z czasów II wojny światowej.

Jak informuje Komenda Miejska Policji w Białymstoku, mężczyzna zauważył zardzewiały przedmiot w godzinach porannych. Nie wiedział, że może być niebezpieczny, dlatego zabrał go ze sobą. W domu zaczął oczyszczać znalezisko z rdzy.

Najpierw zabrał znalezisko do domu

Według białostockiej policji mężczyzna zorientował się, że przedmiot może być niebezpieczny dopiero podczas czyszczenia. Znalezisko wyglądem zaczęło przypominać pocisk. 47-latek sprawdził informacje w internecie, a późnym popołudniem przyszedł z przedmiotem do komendy.

Policja podała, że mężczyzna był wtedy pod znacznym wpływem alkoholu. Na miejscu okazało się, że przyniesiony przedmiot to zapalnik artyleryjski, pochodzący najprawdopodobniej z okresu II wojny światowej. Znalezisko zabezpieczyli policyjni pirotechnicy.

Jak podał TVN24, 47-latek otrzymał pouczenie, a pocisk został zdetonowany na poligonie.

Czego nie robić, gdy znajdziemy pocisk

Policja przypomina, że podejrzanych przedmiotów nie wolno samodzielnie przenosić. Nie należy ich dotykać, rozbrajać, czyścić ani zmieniać ich położenia. Dotyczy to również przedmiotów, które wyglądają na stare, zardzewiałe lub zniszczone.

Miejsce znalezienia trzeba zabezpieczyć przed dostępem osób postronnych. Szczególnie ważne jest, aby nie dopuścić tam dzieci. Następnie należy jak najszybciej powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Takie zasady są ważne nie tylko w Polsce. Dla Polaków mieszkających w Szwecji ta historia ma praktyczny wymiar, ponieważ podobne sytuacje mogą zdarzyć się podczas spaceru, prac porządkowych, remontu działki lub pobytu w lesie.

Co to oznacza dla Polaków w Szwecji

W Szwecji za podejrzane i niebezpieczne przedmioty odpowiadają między innymi policyjni technicy bombowi. Szwedzka policja wyjaśnia, że bombteknicy zajmują się przedmiotami, które mogą być groźne dla otoczenia, w tym amunicją, bombami i materiałami wybuchowymi.

Jeśli ktoś w Szwecji znajdzie przedmiot, który może stanowić zagrożenie, nie powinien go ruszać. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia dla życia, mienia lub środowiska należy dzwonić pod numer 112. SOS Alarm przypomina, że 112 jest numerem alarmowym używanym w nagłych sytuacjach.

Najbezpieczniejsze działanie jest proste: odejść od przedmiotu, ostrzec osoby w pobliżu i wezwać odpowiednie służby. Samodzielne sprawdzanie znaleziska, czyszczenie go lub przenoszenie może stworzyć realne zagrożenie.

Nie tylko stare pociski mogą być groźne

Przedmiot znaleziony w Białymstoku był najprawdopodobniej związany z okresem II wojny światowej. To jednak nie oznacza, że po wielu latach takie znaleziska są bezpieczne. Policja traktuje podobne przypadki jako sytuacje wymagające interwencji specjalistów.

Zardzewiała powierzchnia nie daje żadnej pewności, że przedmiot jest nieaktywny. Dlatego funkcjonariusze apelują, by nie kierować się wyglądem znaleziska. Nawet jeśli przedmiot wydaje się stary lub uszkodzony, powinien zostać oceniony przez odpowiednie służby.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.