Zagrożenia dla USA i Izraela w Szwecji są obecnie realne – taką ocenę przedstawił szef jednostki śledczej Noa Niclas Andersson. W sobotę 14 marca powiedział, że policja widzi również sprawy dotyczące irańskich opozycjonistów przebywających w Szwecji i pracuje nad działaniami zwiększającymi bezpieczeństwo. Jak podał Aftonbladet, chodzi o interesy amerykańskie, izraelskie i żydowskie.
Szersze tło tej oceny przedstawiła wcześniej Säkerhetspolisen. W komunikacie z 3 marca służba wskazała, że rozwój wydarzeń wokół Iranu zwiększył zagrożenie przede wszystkim wobec interesów amerykańskich, izraelskich i żydowskich, także na terenie Szwecji, a także wobec irańskich grup i osób opozycyjnych mieszkających w kraju.
Zagrożenia dla USA i Izraela w Szwecji
Jak relacjonuje Aftonbladet, Niclas Andersson z Krajowego Wydziału Operacyjnego policji powiedział, że służby uważnie śledzą rozwój sytuacji w Iranie. Dodał, że w Szwecji istnieją zagrożenia wobec interesów amerykańskich, izraelskich i żydowskich oraz że policja pracuje nad lepszym rozpoznaniem sytuacji i wdrożeniem środków bezpieczeństwa.
W podobnym tonie wypowiadała się na początku marca Säkerhetspolisen. Według tej oceny zagrożenie nie jest skierowane przede wszystkim przeciwko samej Szwecji jako państwu, ale przeciwko określonym celom znajdującym się na jej terytorium. W komunikacie wskazano, że Iran od dłuższego czasu prowadzi wobec Szwecji działalność zagrażającą bezpieczeństwu i wcześniej korzystał z pośredników przy planowaniu lub wykonywaniu aktów przemocy.
Noa bada sprawy dotyczące opozycjonistów
Według Aftonbladet Andersson potwierdził, że w Szwecji istnieją pojedyncze sprawy dotyczące zarówno interesów amerykańskich, żydowskich i izraelskich, jak i osób opozycyjnych przebywających w kraju. Zaapelował też, by osoby, które czują się zagrożone, kontaktowały się z policją.
Ten wątek pojawia się także w materiałach SVT, które podały, że Säpo mówi o zagrożeniu wobec wpływowych irańskich grup opozycyjnych i osób postrzeganych przez reżim jako wrogowie. SVT zaznaczyło, że trwa sprawdzanie informacji o możliwych zleceniach zamachów wymierzonych w regimkrytyków i izraelskie cele.
W tle atak na ambasadę USA w Oslo
W rozmowie z TT, cytowanej przez Aftonbladet, Andersson odniósł się również do eksplozji przy ambasadzie USA w Oslo, do której doszło wcześniej w marcu. Zaznaczył, że sprawa pokazuje, iż interesy amerykańskie mogą być atakowane w różnych częściach świata, ale szczegóły motywu i tła zdarzenia pozostawił norweskiej policji.
Jak podało SVT, po wybuchu w Oslo zatrzymano trzech braci podejrzanych o terrorbombing, a norweska policja bada również hipotezę, czy atak mógł zostać zlecony przez podmiot państwowy. W osobnym materiale SVT podało, że szwedzkie władze otrzymały informacje wskazujące na możliwy związek zamachu z siecią Foxtrot, ale te ustalenia są nadal badane.
Policja mówi o „przemocy jako usłudze”
Jak relacjonuje Aftonbladet, Noa prowadzi działania mające wykrywać i zapobiegać aktom przemocy koordynowanym przez sieci przestępcze, między innymi przez monitorowanie zleceń pojawiających się w internecie. Andersson mówił w tym kontekście o modelu „violence as a service”, czyli publikowaniu zadań w grupach czatowych, z których potem korzystają wykonawcy przemocy.
W tym samym materiale Andersson powiedział też, że wspólna ocena policji i Säpo jest taka, iż irański reżim wykorzystuje sieci przestępcze do przeprowadzania aktów przemocy. Nie komentował jednak szczegółowo informacji dotyczących samego zamachu w Oslo ani tego, w jaki sposób obecna sytuacja wpływa na lidera Foxtrotu Rawę Majida, który według policyjnej oceny nadal przebywa w Iranie.
