Nastolatek opróżnił konto seniorki w Norrbotten na kwotę przekraczającą 190 tys. koron. Sprawa wyszła na jaw, gdy starsza kobieta chciała zrobić zakupy spożywcze, a płatność została odrzucona, ponieważ na koncie nie było już pieniędzy. Jak podał Dagens Nyheter, chłopak został skazany za oszustwo wobec starszej kobiety.
Według opisu sprawy nastolatek znał starszą kobietę od lat i pomagał jej w codziennych obowiązkach. Miał też pomagać jej w sprawach technicznych, korzystać z jej karty bankowej i znać kody potrzebne do obsługi płatności oraz aplikacji Swish. Z ustaleń przytoczonych przez DN wynika również, że w sprawie pojawił się także drugi wątek dotyczący karty jego babci.
Konto seniorki było puste przy zwykłych zakupach
Jak wynika z opisu sprawy, starsza kobieta zorientowała się, że coś jest nie tak, dopiero podczas próby zapłaty za zakupy. Transakcja została odrzucona, a po kontakcie z bankiem okazało się, że z konta wykonano długą serię przelewów Swish i wypłat. Łączna suma miała wynieść około 190 tys. koron. Według DN to właśnie wtedy oszustwo wyszło na jaw.
W materiałach dotyczących sprawy pojawia się informacja, że kobieta wielokrotnie ufała chłopakowi i korzystała z jego pomocy. Podczas przesłuchania miała mówić, że sama ułatwiła mu działanie, ponieważ darzyła go zaufaniem. Ten wątek pojawia się także w relacjach lokalnych mediów z Norrbotten, które wcześniej opisywały sprawę.
Sąd skazał chłopaka za dwa przypadki oszustwa
Jak podał DN, nastolatek zaprzeczał zarzutom, ale przyznał się do większości przelewów. W śledztwie twierdził, że był zastraszany przez innych chłopców i musiał przekazywać im pieniądze. Z ustaleń policji wynikało jednak, że nie znaleziono oznak takiej presji i uznano, że działał dobrowolnie.
Sąd rejonowy skazał go za dwa przypadki oszustwa. Ze względu na wiek sprawcy orzeczono wobec niego środek przewidziany dla nieletnich, określany w szwedzkim systemie jako opieka nad nieletnimi. DN podał też, że osobne zgłoszenie w tej sprawie złożyła jego babcia, według której wnuk użył jej karty do zakupów na około 5 tys. koron.
Drugi wątek dotyczył karty babci
W relacjach o sprawie pojawia się również informacja, że babcia chłopaka przekazała mu kod bankowy, aby pomagał jej przy zakupach. Później miała zgłosić, że karta została użyta do innych wydatków na łączną kwotę około 5 tys. koron. Ten element znalazł się w opisie wyroku obok głównego oszustwa wobec starszej sąsiadki.
Sprawa pokazuje, że w tego typu postępowaniach kluczowe znaczenie ma nie tylko sam przepływ pieniędzy, ale też relacja zaufania między sprawcą a pokrzywdzoną osobą. W tym przypadku chodziło o nastolatka, który wcześniej pomagał starszej kobiecie w codziennych sprawach i miał dostęp do jej danych potrzebnych do płatności.
