Helsinki mają 5 500 schronów i miejsca dla blisko miliona osób. Liczba jest konkretna, geometria imponująca i zupełnie niezrozumiała dla kogoś, kto przyjeżdża z kraju, gdzie ostatni schron cywilny zbudowano w połowie lat osiemdziesiątych. W Finlandii to nie jest historia. To aktywna infrastruktura, która działa na co dzień w zupełnie innej roli.
Największe schrony skalne w mieście leżą głęboko pod ziemią, dosłownie wydrążone w granicie. Kamppi, Pasila Wschodnia, Kontula Północna, Kallio w każdym z tych miejsc skała tworzy naturalną ochronę, którą inżynierowie rozbudowali w schrony zdolne pomieścić tysiące ludzi. Kamppi w centrum Helsinek to węzeł komunikacyjny, centrum handlowe i pod nim jeden z największych tego typu obiektów w mieście. Dla przypadkowego turysty kupującego kawę na parterze obecność schronu głębiej pozostaje zupełnie niewidoczna.
Fińskie podejście do infrastruktury ochrony cywilnej polega na tym, że przestrzeń musi pracować przez cały czas, nie tylko w sytuacjach kryzysowych. Dlatego schrony skalne pełnią na co dzień funkcje sportowe, kulturalne i rekreacyjne. Pod powierzchnią Helsinek działają hale sportowe, siłownie, tory go-kart. Pływalnia Itäkeskus jeden z bardziej rozpoznawalnych publicznych kompleksów aqua w mieście zlokalizowana jest w przestrzeni, która w razie alarmu zostałaby zamknięta i uruchomiona jako schron. System parkingów podziemnych i magazynów działa podobnie: duże obiekty pod miastem można w razie potrzeby uszczelnić i przekształcić w chronione strefy. Prawo określa, że ma to zająć nie więcej niż 72 godziny.
Metro jest kolejnym elementem tego systemu. Stacje od Sörnäinen do Ruoholahti wyposażone są w sprzęt obrony cywilnej nie jako projekt specjalny, lecz jako standard, który towarzyszył budowie sieci metra od początku. Podobną filozofię stosuje wiele krajów skandynawskich i część państw postsowieckich, ale w Europie Zachodniej ta logika zniknęła mniej więcej razem z zimną wojną.
W Finlandii nie zniknęła. Prawo budowlane wciąż wymaga budowy schronów w nowych budynkach powyżej określonej powierzchni użytkowej to wymóg, który nie był nowelizowany pod kątem likwidacji, bo nigdy nie zdecydowano się go uchylić. Deweloperzy budujący bloki mieszkalne w Helsinkach kalkulują koszt schronu tak samo jak koszt windykapcji czy instalacji grzewczej. To element standardowy, nie wyjątkowy.
Zestawienie 955 000 miejsc z populacją Helsinek rzędu 660 000 mieszkańców nie jest przypadkowe. System projektowano z myślą nie tylko o stałych mieszkańcach, ale też o osobach przebywających w mieście pracownikach, turystach, ludziach w transporcie. W godzinach szczytu przez centrum Helsinek przemieszczają się dziesiątki tysięcy osób, które mieszkają w innych gminach lub w ogóle nie są mieszkańcami Finlandii. Pojemność schronów uwzględnia ten przepływ.

Zainteresowanie fińskim modelem w Europie wyraźnie wzrosło po 2022 roku. Kilka krajów, w tym Polska i Niemcy, zaczęło analizować stan własnych zasobów schronowych i szybko okazało się, że w wielu przypadkach istnieją one głównie na papierze lub w zdegradowanym stanie technicznym. Finlandia nie musi niczego budować od nowa. Ma gotową sieć, która każdego dnia obsługuje mieszkańców jako hala sportowa lub parking, a w razie potrzeby zmieni się w coś zupełnie innego.
