W 2010 roku Szwecja zawiesiła pobór. Decyzja wyglądała wtedy logicznie zimna wojna skończyła się dwie dekady wcześniej, budżety obronne malały, a profesjonalna armia zawodowa wydawała się wystarczającym rozwiązaniem dla kraju, który od ponad stu lat nie prowadził żadnej wojny. Siedem lat później rząd zmienił zdanie. W 2017 roku pobór przywrócono, a od 2018 roku system działa ponownie tym razem z jedną istotną różnicą: obejmuje wszystkich obywateli, niezależnie od płci.
Szwecja nie jest pierwszym krajem, który wprowadził neutralny płciowo obowiązek wojskowy, ale w Europie takich systemów wciąż jest niewiele. Każdy osiemnastolatek kobiety i mężczyźni ma obowiązek wypełnienia internetowego kwestionariusza wstępnego. Na jego podstawie agencja Pliktverket wybiera osoby do dalszej oceny: badań fizycznych, psychologicznych i rozmów kwalifikacyjnych. Spośród kilkudziesięciu tysięcy uczestniczących w procesie rocznie do faktycznego szkolenia wojskowego trafia około 8 000 rekrutów. Wybór jest oparty na motywacji, zdolnościach i aktualnych potrzebach obronnych.
Sam pobór nie oznacza automatycznie roku w koszarach. Podstawowe szkolenie trwa od dziewięciu do piętnastu miesięcy, zależnie od specjalizacji. Standardowe trzy miesiące szkolenia wstępnego dla wszystkich to jedna część do tego dochodzi szkolenie specjalistyczne lub bojowe, które wydłuża całość w zależności od przydzielonej roli. Po zakończeniu szkolenia żołnierze rezerwy są przypisywani do konkretnych jednostek wojennych i mogą być wzywani na ćwiczenia odświeżające. Nie jest to więc jednorazowy epizod, lecz zobowiązanie, które formalnie trwa.
Szwedzki system obrony ogólnej, znany jako Total Defence Duty, sięga jednak dalej niż samo szkolenie rekrutów. Obowiązek obrony narodowej obejmuje formalnie wszystkich obywateli w wieku od 16 do 70 lat i nie dotyczy wyłącznie służby wojskowej. W jego ramach mieści się też służba cywilna oraz ogólne obowiązki obrony narodowej aktywowane w czasie podwyższonej gotowości lub konfliktu. W praktyce oznacza to, że Szwecja traktuje obronność jako sprawę całego społeczeństwa, nie tylko armii.
Przywrócenie poboru nie wzięło się znikąd. Aneksja Krymu w 2014 roku, a następnie pełnoskalowy atak Rosji na Ukrainę w 2022 roku gruntownie zmieniły ocenę bezpieczeństwa w krajach nordyckich. Szwecja i Finlandia oba kraje przez dekady dumnie neutralne przystąpiły do NATO. Jednocześnie Szwecja zwiększała budżet obronny i rozbudowywała zdolności wojskowe. Pobór był elementem tego szerszego procesu: daje regularny dopływ wyszkolonych rezerw, których armia zawodowa sama nie byłaby w stanie zapewnić w potrzebnej skali.

Warto zauważyć, że region nordycki traktuje pobór zupełnie inaczej niż większość Europy Zachodniej, gdzie przez ostatnie trzy dekady dominował model armii zawodowych. Finlandia nigdy nie zawiesiła swojego systemu. Norwegia utrzymuje pobór od lat, a jej model podobnie jak szwedzki jest genderowo neutralny. W tym kontekście Szwecja nie tyle odwróciła kurs, ile wróciła do modelu, który w regionie nigdy nie był uważany za anachronizm.
