Pracownicy Volvo Cars mają przebywać w biurze pięć dni w tygodniu, a ich obecność jest monitorowana za pomocą firmowej sieci Wi-Fi. Jak podaje DN, system pokazuje, kiedy pracownik jest podłączony do biurowej sieci, co wywołało wewnętrzną krytykę dotyczącą nadzoru i warunków pracy.
Narzędzie nosi nazwę „Attendance Insight Tool”. Według serwisu Ingenjören rejestruje ono obecność, gdy komputer lub telefon pracownika łączy się z firmowym Wi-Fi. Akademikerföreningen przy Volvo Cars sprzeciwiło się decyzji podczas rozmów MBL, ale firma mimo to wprowadziła system w połowie lutego.
Kierownictwo Volvo Cars uzasadnia rozwiązanie potrzebą zwiększenia obecności w biurach, współpracy i innowacyjności. Związkowcy odpowiadają, że obecność w biurze powinna być kwestią zarządzania, dialogu i zaufania, a nie cyfrowej kontroli.
Kristina Tullgren, przewodnicząca Akademikerföreningen w Volvo Cars, ostrzega, że zbieranie danych na poziomie indywidualnym może osłabiać zaufanie i zwiększać stres. Dla pracowników w Szwecji sprawa jest kolejnym przykładem napięcia wokół pracy zdalnej po pandemii.
