Szwedzka supergwiazda, jeden z najbardziej znanych na świecie DJ, który zmarł tydzień temu w wieku 28 lat ‘podróżował i pracował w tempie, które powodowało ogromny stres.’ Tak napisała w oświadczeniu jego rodzina.

Muzyk, który naprawdę nazywał się Tim Bergling, został znaleziony martwy 20 kwietnia w Maskacie, stolicy Omanu, gdzie przebywał na wakacjach wraz z przyjaciółmi.

„Nasz umiłowany Tim był poszukiwaczem, delikatną artystyczną duszą poszukującą odpowiedzi na egzystencjalne pytania. Był perfekcjonistą, który podróżował i pracował w tempie, które powodowało u niego duży stres,” czytamy w oświadczeniu rodziny opublikowanym przez gazetę DN.

„On naprawdę zmagał się z pytaniami o sens istnienia, o cel życia i możliwość osiągnięcia szczęścia. Dłużej już nie miał sił się z tym mierzyć. Chciał odnaleźć spokój.”

Źródła policyjne z Omanu podają, że okoliczności śmierci Tima nie budzą wątpliwości, jednak szczegóły ze względu na prośbę rodziny pozostają niejawne.

DJ i producent muzyczny nie ukrywał swoich problemów ze zdrowiem, zarówno fizycznym jak i psychicznym, do których należało między innymi zapalenia trzustki wywołane prawdopodobnie po części przez picie i wykańczający tryb życia.



„Tim nie był stworzony do bycia biznesową maszyną, którą się stał; był wrażliwym człowiekiem, który kochał swoich fanów i unikał pokazywania się w świetle reflektorów. Tim zawsze będziemy cię kochać i żałować, że nie ma cię z nami,” napisała jego rodzina.

„To jakim człowiekiem byłeś oraz twoja muzyką będą zawsze w naszej pamięci.”

W 2016 roku Avicii zaskoczył swoich fanów ogłaszając zakończenie kariery w wieku 26 lat i mówiąc, że chce zaprzestać stylu życia jaki prowadził podczas tworzenia muzyki elektronicznej.

Jednym z największych jego hitów był utwór ‘Wake Me Up,’ który stał się numerem jeden na wielu europejskich listach przebojów w 2013 roku, a który powstał przy współpracy z piosenkarzem Aloe Blacckiem.

„Kiedy przestał dawać występy, starał się odnaleźć równowagę życiową między byciem szczęśliwym i robieniem tego co kochał, czyli muzyki,” możemy przeczytać w oświadczeniu rodziny.



W dokumentalnym filmie ‘Avicii: True Stories’ możemy zobaczyć muzyka, który otwarcie mówił o napadach paniki, stresie i presji związanej z pracą. Śmierć DJ wywołała w Szwecji dyskusję na temat kondycji psychicznej ludzi.

„W naszym społeczeństwie są tysiące ludzi, którzy podobnie jak Tim, codziennie walczą o zachowanie równowagi psychicznej,” napisał dziennikarz Gustav Gelin w gazecie ETC.

„Nie mylmy tego ze zwykłym zmęczeniem. Nie redukujmy tego do stwierdzenia, że ktoś po prostu czuję się nie najlepiej. Nie ignorujmy objawów autodestrukcyjności u innych. Postarajmy się pomóc, jeśli naprawdę zależy nam na innych ludziach,” wzywa dziennikarz.

„Obserwujemy, słuchajmy, rozmawiajmy, wspierajmy i pomagajmy. Dzwońmy, wysyłajmy wiadomości. Pójdźmy razem na spacer. Odważ się i poproś o pomoc, jeśli sam nie czujesz się najlepiej. I słuchaj czy ktoś z twoich bliskich nie wysyła sygnałów, że coś z nim jest nie w porządku.”



Osoby zamieszkujące w Szwecji szukające porady dotyczącej zdrowia psychicznego mogą skontaktować się z organizacją Mind lub zadzwonić na szwedzką linię pomocy zdrowotnej 1177 i poprosić o pomoc.