Wiosną ubiegłego roku sąd w Szwecji odrzucił plany rozbudowy parku rozrywki Gröna Lund w Sztokholmie, który uznano za rujnujący i niszczący teren na królewskim Djurgården. Jednak politycy unieważnili tę decyzję i dali zielone światło. Teraz jednak sprzedaż ziemi została wstrzymana przez Króla.
Pomysł polegał na tym, że Gröna Lund kupi teren, o rzut kamieniem od obecnego głównego wejścia do parku rozrywki. Lokalni politycy zatwierdzili plan zagospodarowania przestrzennego i została podpisana umowa pomiędzy administracją Djurgården a Gröna Lund dotycząca sprzedaży terenu. Jednak porozumienie nigdy nie zostało podpisane, a teraz król osobiście interweniował i wstrzymał transakcję, informuje gazeta Svenska Dagbladet.
„Król stwierdził jednak, że jeśli Gröna Lund ma mieć prawo do dysponowania tym terenem, to musi to być dzierżawa” – napisał marszałek królestwa Fredrik Wersäll w mailu do gazety.
Według Svenska Dagbladet powodem interwencji Króla mogą być protesty mieszkańców okolicy i innych zaniepokojonych obywateli. Między innymi, widok ze Skansenu zostałby przesłonięty przez nowe przejazdy, a nowa kładka w stylu modernistycznym zepsułaby tradycyjne budynki na królewskim Djurgården, gdzie znajduje się Gröna Lund.
- Twierdzi, że zapłaciła 830 tys. koron za umowę najmu. Przegrała sprawę o zwrot
- Bank zamyka konto w Szwecji? Finansinspektionen wyjaśnia prawa klientów
- Trzy noce bez telefonu i internetu. Badacze sprawdzili reakcje 23 osób
- Anonimowy darczyńca przekazał 10 mln koron. Pieniądze pomogą młodym zdobyć pracę
- Green SM rozpoczyna działalność w Sztokholmie. Rekrutuje kierowców elektrycznych taksówek