fbpx

Szwedzi nie chcą polskich jabłek

Sieć supermarketów ICA zlokalizowanych w Szwecji wycofała ze sprzedaży 19 ton polskich jabłek dostarczonych.[sociallocker]

Przyczyną jest ośmiokrotnie przewyższony poziom zawartości w owocach chemikaliów, którymi opryskiwane są sady.

Badanie wykazało, że w kilogramie owoców było 0,08 miligrama chloropiryfosu, a jego dopuszczalna norma wynosi 0,01 miligrama. Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej z 19 stycznia 2016 r. od 10 sierpnia obowiązują nowe normy – dotychczasowe to – 0,5 mg/kg.

Chloropiryfos jest insektycydem, a preparaty zawierające tę substancję są powszechnie wykorzystywane do zwalczania np. stonki ziemniaczanej, a także szkodliwych owadów w uprawach kapusty czy marchwi. Według naukowców, nadmiar chloropiryfosu może przyczynić się do osłabienia pamięci i koncentracji, depresji czy zaburzenia mowy.

Szwedzka Narodowa Komisja Żywności poinformowała już o sprawie Komisję Europejską.

Jak wiadomo, Polska, wspierając ideę antyrosyjskich sankcji Zachodu, w rezultacie straciła pojemny i perspektywiczny rosyjski rynek dla swojej produkcji rolnej, w tym także jabłek. I choć wypełnianie luki po rosyjskim rynku, jak twierdzą polskie władze, idzie bardzo dobrze — od Afryki po Azję — producenci i sprzedawcy doskonale wiedzą, że nowe rynki i reputację dobrego dostawcy zdobyć jest niełatwo, a dodatkowo wymaga to czasu.

„Tracić jedne rynki i wypełniać te miejsca innymi jest ciężko, a jeszcze ciężej jest utrzymać się na nich” — powiedział w rozmowie z radiem Sputnik redaktor naczelny „Finansowoj Gaziety” Nikolaj Wardul.

„Polska umie hodować jabłka. Incydent z polskimi jabłkami w Szwecji świadczy o tym, że walka konkurencyjna na rynku towarów jest całkiem poważna. Mogę przywołać podobny przykład. Całkiem niedawno Kazachstan odmówił zakupu ukraińskiej pszenicy. Przy czym Ukraina to doceniany na całym świecie producent ziarna! Tutaj można by pomyśleć o jakichś przesłankach politycznych, o tym, że Kazachstan jest sojusznikiem Rosji i tak dalej. A tutaj pretensje do polskich jabłek mają Szwedzi, którzy w żadnym wypadku nie są sojusznikami Rosji. To mówi o tym, że walka konkurencji na tym rynku przybiera bardzo ostre formy. Przykłady ukraińskiej pszenicy i polskich jabłek to tylko pojedyncze przypadki. Myślę, że Polacy rozwiążą ten problem. Chociaż współczuję im, że stracili rosyjski rynek, w jakimś stopniu współczuję też i nam, bo doskonale pamiętam piękne i soczyste polskie jabłuszka, które cieszyły się dużym powodzeniem wśród Rosjan” — powiedział Nikolaj Wardul.[/sociallocker]

Strona główna Wiadomości Szwecja Szwedzi nie chcą polskich jabłek

Warto przeczytać

Szwecja: Syryjczyk, który zgwałcił 12-letnią dziewczynkę w publicznej toalecie, skazany na rozmowy na temat płci

Młody Syryjczyk uniknął deportacji i więzienia po tym, jak został skazany przez szwedzki sąd za zgwałcenie 12-letniej dziewczynki w publicznej toalecie w...

Według nowego szwedzkiego badania każdy zarażony na COVID-19 wytwarza przeciwciała

Wszystkie osoby zakażone koronawirusem, które wzięły udział w nowym szwedzkim badaniu, wytworzyły przeciwciała. Jednak w przypadku pacjentów z łagodnymi objawami wymagane były szczegółowe...

Szwedzcy naukowcy ostro o strategii rządu w walce z COVID-19

Andrew Ewing, profesor wykładający na Uniwersytecie w Göteborgu, uznał niedawno, że Szwecja poniosła porażkę w walce z epidemią koronawirusa.