Sprzedaż aut w Chinach spada ósmy miesiąc z rzędu

Chiński rynek motoryzacyjny zalicza najgorszy rok od dawna. CPCA obniżyła prognozę sprzedaży z -1% do -11%. Co stoi za tym spadkiem?

Chiński rynek motoryzacyjny odnotowuje ósmy miesiąc z rzędu spadku sprzedaży.

Chiński rynek motoryzacyjny przeżywa w 2026 roku wyraźne załamanie. W maju sprzedano o ponad 22 procent mniej samochodów niż rok wcześniej, a branżowe stowarzyszenie CPCA drastycznie zrewidowało swoją prognozę na cały rok – z oczekiwanego minimalnego spadku do spadku rzędu jedenastu procent.

Według danych China Passenger Car Association (CPCA) w maju sprzedano 1,53 miliona pojazdów, co oznacza spadek o 22,3 procent w porównaniu z tym samym miesiącem poprzedniego roku. To już ósmy kolejny miesiąc z rzędu, w którym wyniki są gorsze niż rok wcześniej – skala problemu jest więc wyraźna.

Prognoza CPCA na 2026 rok mocno w dół

Stowarzyszenie CPCA spodziewa się teraz, że całoroczna sprzedaż samochodów osobowych spadnie o 11 procent – w porównaniu z wcześniejszą prognozą zakładającą jedynie jeden procent spadku. Jak podaje Handelsblatt, organizacja wskazuje przede wszystkim na wzrost cen energii po wybuchu wojny między Iranem a Irakiem, który mocno uderzył w popyt na auta z silnikami spalinowymi.

- Reklama -

Dane za maj pokazują, że sprzedano zaledwie 560 tysięcy pojazdów z silnikami benzynowymi i diesla – o 39 procent mniej niż rok wcześniej. To dramatyczny wynik jak na segment, który przez lata był podstawą chińskiego rynku.

Analitycy branżowi zwracają jednak uwagę, że za tym spadkiem kryją się głębsze problemy. Chodzi o słabe zaufanie konsumentów, niepewność co do perspektyw gospodarczych oraz ograniczenie części rządowych programów wsparcia dla pojazdów elektrycznych. Sekretarz generalny CPCA Cui Dongshu przewiduje co prawda stopniowe odbicie w drugiej połowie roku, jednak pozostaje ostrożny w ocenach.

- Reklama -

Chiński rynek aut elektrycznych też traci tempo

Problemy nie omijają segmentu, który przez ostatnie lata był motorem wzrostu – samochodów elektrycznych. Według danych CPCA sprzedaż pojazdów elektrycznych spadła w maju o 7,5 procent w porównaniu z majem ubiegłego roku. To już piąty miesiąc z rzędu, w którym ten segment odnotowuje gorsze wyniki niż rok wcześniej.

Na korzyść branży działa natomiast eksport – w maju wzrósł on o 75,1 procent. Nie był jednak w stanie zrekompensować słabnącego popytu na rynku wewnętrznym. BYD sprzedał więcej pojazdów niż w tym samym okresie poprzedniego roku po raz pierwszy od dziewięciu miesięcy, a Nio też odnotował wyraźny wzrost sprzedaży zagranicznej.

- Reklama -

Dojrzały rynek, mniejszy potencjał wzrostu

Za obecnymi trudnościami stoi również czynnik strukturalny: chiński rynek po prostu dorósł. Chiny od lat sprzedają od 23 do 25 milionów pojazdów rocznie, wyprzedzając zarówno USA, jak i Europę. Wiele chińskich gospodarstw domowych posiada już samochód, co ogranicza możliwości dalszego wzrostu sprzedaży.

Dla samych producentów sytuacja jest szczególnie trudna. Wiele firm wchodzi w ten okres z już obniżonymi marżami – efektem wieloletniej, ostrej rywalizacji cenowej na rodzimym rynku. Dodatkowym kłopotem jest kontekst makroekonomiczny: Pekin wyznaczył sobie cel wzrostu PKB na poziomie od 4,5 do 5 procent, a słabnący rynek motoryzacyjny – jeden z filarów chińskiej gospodarki – może utrudnić realizację tego założenia.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.