Leki zawierające semaglutyd, znane z leczenia cukrzycy i otyłości, mogą ograniczać intensywne picie alkoholu u części pacjentów. Nowe duńskie badanie opublikowane w „The Lancet” objęło 108 osób z uzależnieniem od alkoholu i nadwagą lub otyłością.
Po 26 tygodniach uczestnicy otrzymujący semaglutyd mieli mniej dni intensywnego picia niż osoby z grupy placebo. Naukowcy podkreślają jednak, że badanie było niewielkie i nie oznacza jeszcze, że lek powinien być stosowany samodzielnie jako standardowa terapia uzależnienia od alkoholu.
Co dokładnie sprawdzili naukowcy?
Duńscy badacze przeprowadzili randomizowane badanie kliniczne z udziałem osób, które szukały leczenia z powodu uzależnienia od alkoholu i jednocześnie miały nadwagę lub otyłość. Uczestników podzielono na dwie grupy: jedna otrzymywała semaglutyd raz w tygodniu, druga placebo. Leczenie trwało 26 tygodni.
Średni wiek uczestników wynosił 52 lata. Przed rozpoczęciem badania zgłaszali oni średnio 17 dni intensywnego picia w ciągu ostatnich 30 dni. Wszystkim zaproponowano także terapię poznawczo-behawioralną, co jest ważne przy interpretacji wyników.
Uczestnicy pili mniej po sześciu miesiącach
Po sześciu miesiącach osoby przyjmujące semaglutyd miały średnio około 5 dni intensywnego picia w ostatnich 30 dniach. W grupie placebo było to około 9 dni. Według NIH uczestnicy otrzymujący semaglutyd osiągnęli 41,1-procentową redukcję dni intensywnego picia, czyli o 13,7 punktu procentowego większą niż w grupie placebo.
Badanie wskazało również na mniejszy głód alkoholowy i mniejszą liczbę wypijanych porcji alkoholu podczas jednej okazji w grupie semaglutydu. Te wyniki wspierają wcześniejsze obserwacje, że leki z grupy analogów GLP-1 mogą wpływać nie tylko na apetyt i masę ciała, ale także na mechanizmy związane z uzależnieniami.
Sven Andréasson, emerytowany profesor medycyny społecznej w Karolinska Institutet, ocenił efekt jako „bardzo pozytywny”. Zaznaczył jednak, że zanim takie leczenie mogłoby mieć szersze zastosowanie, potrzebne są także badania u osób o prawidłowej masie ciała.
Dlaczego to ważne?
Uzależnienie od alkoholu jest problemem zdrowotnym, który często wymaga długiego leczenia, wsparcia psychologicznego i kontroli lekarskiej. Wyniki badania są ważne, bo pokazują możliwy nowy kierunek terapii, ale nie rozwiązują jeszcze wszystkich pytań.
Eksperci cytowani przez Science Media Centre zwracają uwagę na kilka ograniczeń. Badanie było małe, przeprowadzone w wybranej grupie osób z otyłością, a wszyscy uczestnicy mieli dostęp do terapii poznawczo-behawioralnej. To oznacza, że nie wiadomo, czy podobny efekt pojawiłby się u osób bez otyłości albo bez równoległej terapii.
Nie przeprowadzono też obserwacji po zakończeniu leczenia. Dlatego nie wiadomo, czy ograniczenie picia utrzymałoby się po odstawieniu semaglutydu. To jedna z najważniejszych luk, które muszą zostać sprawdzone w kolejnych badaniach.
Co to oznacza dla Polaków w Szwecji?
Dla Polaków mieszkających w Szwecji ta informacja może być istotna z dwóch powodów. Po pierwsze, leki z grupy GLP-1, takie jak semaglutyd, są już dobrze znane pacjentom leczonym z powodu cukrzycy typu 2 lub otyłości. Po drugie, problem nadużywania alkoholu dotyczy wielu społeczeństw, także osób pracujących i mieszkających za granicą.
Nie oznacza to jednak, że osoby mające problem z alkoholem powinny samodzielnie sięgać po semaglutyd. To lek wymagający decyzji lekarza, kontroli działań niepożądanych i oceny, czy pacjent w ogóle kwalifikuje się do takiego leczenia. W badaniu występowały także działania niepożądane, głównie ze strony układu pokarmowego, choć według NIH były one zwykle łagodne i przemijające.
Najważniejszy praktyczny wniosek jest ostrożny: wyniki są obiecujące, ale na razie dotyczą konkretnej grupy pacjentów — osób z uzależnieniem od alkoholu oraz nadwagą lub otyłością, które były objęte także terapią psychologiczną.
Leki GLP-1 mają więcej możliwych efektów
Analogi GLP-1 opracowano jako leki obniżające poziom glukozy u osób z cukrzycą. Z czasem okazało się, że mogą również prowadzić do utraty masy ciała, dlatego stały się ważnym elementem leczenia otyłości.
W 2025 roku w „Nature Medicine” opublikowano dużą analizę dotyczącą leków GLP-1 i ich możliwych korzyści oraz ryzyk. Autorzy wskazali m.in. na związek z niższym ryzykiem niektórych zaburzeń związanych z używaniem substancji, ale także na większe ryzyko części działań niepożądanych, zwłaszcza ze strony układu pokarmowego.
To pokazuje, dlaczego temat budzi tak duże zainteresowanie naukowców. Te same leki mogą mieć szersze działanie niż pierwotnie zakładano, ale każdy nowy kierunek zastosowania wymaga oddzielnych badań klinicznych.
