Samolot Ryanair poleciał do nieoczekiwanego celu – Pasażerowie we łzach

Pasażerowie lotu Ryanair otrzymali niechcianą niespodziankę po wejściu na pokład. Turyści opuścili Londyn w dobrych nastrojach, zmierzając do Frankfurtu i słynnego niemieckiego jarmarku bożonarodzeniowego na początku grudnia. Radość została jednak szybko zastąpiona rozpaczą.

Nieoczekiwana Zmiana Celu

Jak donosi belgijska gazeta HLN, okazało się, że samolot leciał na zupełnie inne lotnisko niż zakładali pasażerowie. Zamiast na centralne lotnisko we Frankfurcie, samolot poleciał do starej bazy lotniczej (Hahn), obecnie wykorzystywanej do lotów cywilnych. Znajduje się ona jednak 130 kilometrów od miejsca docelowego.

- Reklama -

Reakcja Pasażerów

  • “Zobaczyliśmy na ekranach, że nasz samolot leci do Hahn. Nie było mowy o Frankfurcie. Wtedy zdaliśmy sobie sprawę, że nasza podróż będzie prawdziwym koszmarem. Dziewczyna siedząca obok mnie rozpłakała się” – powiedziała w rozmowie z HLN Bridget Brown. Kobieta jest teraz wściekła na tanie linie lotnicze.

Problemy z Transportem

Podróż pociągiem do Frankfurtu zajęłaby ponad trzy godziny. Wypożyczalnie samochodów nie posiadały już aut, a wielu podróżnych musiało wziąć taksówkę za 700 euro. Według podróżnych Ryanair oszukuje, pisząc na swojej stronie internetowej “Frankfurt-Hahn”.

Odpowiedź Ryanair

Sama linia lotnicza nie zgadza się z tym i odpowiedziała na krytykę. – “Nikogo nie oszukaliśmy. Ta kobieta zarezerwowała lot z Londynu do Frankfurtu-Hahn i dokładnie to otrzymała. Nazwy wszystkich lotnisk są wyraźnie podane na naszej stronie internetowej. Obowiązkiem pasażera jest dokładne sprawdzenie nazwy miejsca docelowego” – powiedział rzecznik Ryanair.

Przykładem może być lotnisko Sztokholm-Skavsta oddalone o 100 kilometrów od centrum Sztokholmu, Malmö-Sturup oddalone o 30 kilometrów od centrum, czy Warszawa-Modlin oddalona o ponad 40 kilometrów od centrum stolicy.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.
Brak komentarzy

Dodaj komentarz