Rosyjski ambasador grozi Danii bronią atomową!

Duńskie okręty wojenne mogą stać się celem ataku rosyjskich pocisków atomowych, jeżeli dołączycie do projektu tarczy antyrakietowej NATO, mówi Mikhail Vanin.

Stosunki między Danią, a Rosją mogą stać się jeszcze bardziej napięte. W sobotnim komentarzu dla dziennika Jyllands­Posten Mikhail Vanin, rosyjski ambasador w Danii, ostrzega, iż Dania może stać się celem ataku rosyjskich pocisków atomowych, jeżeli wojsko tego kraju dołączy do projektu tarczy antyrakietowej NATO.

­ – Nie wydaje mi się, iż Duńczycy w pełni zdają sobie sprawę z konsekwencji, które nastąpią, jeżeli Dania przyłączy się do systemu obrony antyrakietowej kierowanego przez USA. Jeżeli Dania podejmie decyzję o przyłączeniu się do systemu, duńskie okręty wojenne staną się celem rosyjskich pocisków atomowych, wypowiedział się Mikhail Vanin dla dziennika Jyllands­Posten.

Dania stanie się częścią zagrożenia dla Rosji. Sytuacja nie będzie już taka spokojna i ucierpią na tym stosunki z Rosją. Decyzja zależy oczywiście od was. Chcę tylko przypomnieć, iż stracicie na tym zarówno pieniądze, jak i bezpieczeństwo. Jednocześnie Rosja dysponuje pociskami, które z pewnością będą mogły się przedostać przez przyszły światowy system ochrony antyrakietowej.


Złość ministra ds. zagranicznych

Ostrzeżenie wywołało zdziwienie i złość wśród duńskich polityków. Jeżeli wypowiedział się on rzeczywiście w ten sposób, jest to oczywiście nie do zaakceptowania. Rosja doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż system obrony przeciwrakietowej NATO ma charakter defensywny i nie jest on skierowany przeciwko Rosji. Nie zgadzamy się z Rosją w przypadku wielu ważnych kwestii, lecz istotne jest, by atmosfera między nami nie uległa pogorszeniu,
wypowiedział się minister ds. zagranicznych Martin Lidegaard (z partii Radikale Venstre) dla dziennika Jyllands­Posten.

- Reklama -
Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.