Rosyjska ambasada w Szwecji domaga się kontaktu z kapitanem statku Caffa, który od początku marca przebywa w areszcie po zatrzymaniu jednostki u wybrzeży Trelleborga. Według Omni, powołującej się na Expressen, dwaj rosyjscy dyplomaci chcą być obecni podczas ewentualnej rozprawy dotyczącej przedłużenia aresztu, ale prokurator nie wyraża na to zgody.
Sprawa dotyczy jednego z dwóch statków zatrzymanych przez szwedzkie służby w marcu. Wcześniej ambasador Rosji w Sztokholmie mówił, że ambasada zwróciła się do strony szwedzkiej o potwierdzenie obecności rosyjskich obywateli na pokładzie i umożliwienie kontaktu konsularnego, jeśli będzie to potrzebne.
Rosyjska ambasada w Szwecji a sprawa kapitana Caffa
Jak wynika z relacji Omni, powołującej się na Expressen, rosyjscy dyplomaci chcą uczestniczyć w ewentualnej rozprawie dotyczącej dalszego aresztu kapitana Caffa przed sądem w Ystad. Senior åklagare Adrien Combier-Hogg sprzeciwia się temu i podkreśla, że w tej sprawie obowiązują takie same ograniczenia jak w innych postępowaniach przygotowawczych. Z tego samego materiału wynika, że ewentualny kontakt konsularny mógłby być możliwy poza samą rozprawą aresztową.
Kapitan Caffa pozostaje podejrzany o używanie fałszywych dokumentów. Åklagarmyndigheten podała 9 marca, że mężczyzna miał podczas przeszukania wskazywać kilka podejrzanych certyfikatów morskich. Prokuratura informowała też o podejrzeniach dotyczących naruszenia prawa morskiego i ustawy o bezpieczeństwie statków.
Dwa zatrzymania statków w marcu
Pierwsza z głośnych interwencji dotyczyła frachtowca Caffa. Kustbevakningen podała, że statek został przejęty 6 marca na szwedzkich wodach terytorialnych na wysokości Trelleborga. Akcja była planowana i przeprowadzona z udziałem policji, policyjnego śmigłowca oraz Narodowych Sił Szybkiego Reagowania. W kolejnych dniach Transportstyrelsen nałożyła na jednostkę zakaz użytkowania, co oznacza, że statek nie może opuścić kotwicowiska, dopóki nie usunie stwierdzonych braków.
Drugi statek, tanker Sea Owl I, został bordowany 12 marca. Kustbevakningen informowała, że jednostka była podejrzewana o fałszywą banderę i braki w zdolności żeglugowej. Urząd podkreślał, że interwencja miała służyć ochronie bezpieczeństwa żeglugi i środowiska, a Sea Owl I figuruje także na unijnej liście sankcyjnej. Według AP kapitan tego statku, również Rosjanin, został następnie aresztowany przez sąd w Ystad pod zarzutem użycia fałszywego dokumentu.
Zarzuty wobec kapitanów i tło sprawy
W przypadku Sea Owl I Åklagarmyndigheten poinformowała, że dochodzenie dotyczy podejrzeń o użycie fałszywego dokumentu, poważne naruszenie oraz inne przestępstwa z ustawy morskiej. Prokuratura zaznaczyła, że śledztwo wszczęto po przeszukaniu statku i analizie dokumentów pokładowych. Kustbevakningen dodaje, że działania wobec obu statków były prowadzone z powodu podejrzeń o złamanie krajowych i międzynarodowych przepisów, a nie bezpośrednio z powodu sankcji.
Media opisują oba statki jako element szerszego problemu rosyjskiej „floty cieni”, czyli sieci jednostek o niejasnej własności i wątpliwej dokumentacji, wykorzystywanych do obchodzenia restrykcji. Jednocześnie szwedzkie władze w oficjalnych komunikatach konsekwentnie akcentują podstawy prawne interwencji: podejrzenia fałszywych dokumentów, braki w żegludze i zagrożenia dla bezpieczeństwa na morzu.
W sprawie Caffa Kustbevakningen podała też sprostowanie dotyczące ładunku. Statek wcześniej przewoził zboże, ale w chwili interwencji płynął bez ładunku. Sea Owl I z kolei, według oficjalnych informacji urzędu, przypłynął z Santos w Brazylii do Primorska w Rosji i również miał iść bez ładunku.
