Otyłość u dzieci a ryzyko chorób to temat nowego badania Instytutu Karolinska. Naukowcy pokazali, że dzieci z otyłością mają wyraźnie podwyższone ryzyko cukrzycy typu 2, nadciśnienia i zaburzeń lipidowych w młodej dorosłości, nawet jeśli na początku nie mają nieprawidłowych wyników badań krwi, prób wątrobowych ani ciśnienia.
Badanie, opublikowane w JAMA Pediatrics, objęło 7275 dzieci w wieku 7–17 lat leczonych z powodu otyłości w Szwecji oraz 35 636 osób z populacji ogólnej dobranych do porównania. Autorzy obserwowali uczestników do 30. roku życia i sprawdzali, jak często rozwijają się u nich choroby kardiometaboliczne.
Otyłość u dzieci a ryzyko chorób do 30. roku życia
Jak wynika z pracy Karolinska Institutet, do 30. roku życia cukrzyca typu 2 rozwinęła się u 9,1 proc. dzieci z otyłością bez zaburzonych markerów metabolicznych. W grupie dzieci z otyłością i nieprawidłowymi markerami odsetek wyniósł 16,8 proc., a w grupie porównawczej z populacji ogólnej 0,5 proc.
Podobny układ wyników pojawił się przy innych schorzeniach. Nadciśnienie tętnicze stwierdzono do 30. roku życia u 10,8 proc. dzieci z otyłością bez markerów ryzyka, u 18,3 proc. dzieci z otyłością i zaburzonymi markerami oraz u 3,7 proc. osób z grupy kontrolnej. Zaburzenia lipidowe wystąpiły odpowiednio u 5,3 proc., 12,7 proc. i 0,9 proc. badanych.
Autorzy badania podkreślili, że brak podwyższonego ciśnienia i brak nieprawidłowych wyników badań na początku nie oznaczają niskiego ryzyka w dalszym życiu. W komunikacie uczelni współautorka pracy Emilia Hagman powiedziała, że prawidłowe wyniki nie stanowią wystarczającej ochrony przed późniejszą zachorowalnością.
Badanie Instytutu Karolinska podważa wcześniejsze podejście
W publikacji JAMA Pediatrics dzieci z otyłością podzielono na dwie grupy: z tak zwaną metabolicznie „zdrową” otyłością oraz z otyłością i zaburzonymi markerami kardiometabolicznymi. Do tych markerów zaliczano między innymi podwyższone ciśnienie, zaburzoną glikemię na czczo, podwyższone transaminazy, wysokie triglicerydy i niskie stężenie HDL.
Claude Marcus z Instytutu Karolinska powiedział, że przez lata trwała dyskusja, czy dzieci z prawidłowymi wynikami badań i prawidłowym ciśnieniem rzeczywiście wymagają leczenia otyłości. Według niego nowe wyniki pokazują, że takie założenie było błędne.
Leczenie wiązało się z niższym ryzykiem
Badacze sprawdzili też, czy odpowiedź na leczenie w dzieciństwie wpływa na późniejsze zdrowie. Z badania wynika, że obniżenie wskaźnika BMI z-score o co najmniej 0,25 wiązało się z niższym ryzykiem cukrzycy typu 2, nadciśnienia i zaburzeń lipidowych. Ten ochronny efekt był podobny zarówno u dzieci z otyłością bez markerów ryzyka, jak i u tych z otyłością metabolicznie bardziej obciążoną.
Autorzy zaznaczyli wprost, że wyniki wspierają podejście, w którym leczenie otyłości powinno być oferowane wszystkim dzieciom z tym rozpoznaniem, niezależnie od ich początkowego statusu metabolicznego. Badanie oparto na danych ze szwedzkiego rejestru BORIS oraz innych krajowych rejestrów zdrowotnych.
