Gdy w kwietniu 2018 roku zmarł szwedzki DJ i producent muzyczny Avicii, płakały po nim tłumy. Fanów powinna jednak pocieszyć informacja o nowym albumie idola.

Album Avicii’ego „TIM” ukaże się jako wydawnictwo pośmiertne. Rok po śmierci artysty premierę odnotował singel „SOS” – będzie on promował wyczekiwaną płytę.

Nagranie powstało przy gościnnym współudziale amerykańskiego wokalisty Aloe Blacca. Panowie współpracowali wcześniej nad światowym przebojem „Wake Me Up” (2013), który był numerem jeden na listach w blisko trzydziestu krajach świata.

SOS” opublikowano 10 kwietnia, a premierę albumu zaplanowano na 6 czerwca.

Avicii – czy właściwie Tim Bergling – zmarł śmiercią samobójczą 20 kwietnia 2018.
„Dziękuję, Tim. Dziś znów pokazaliśmy światu, na co nas stać – pokazaliśmy swoją kreatywność.

Jestem dumny, że mogłem z tobą pracować. Spuścizna, jaką jest twoja muzyka, na zawsze
pozostanie w sercach wielu osób. Będę im o niej przypominał” – pisał Blacc na Twitterze.

W ubiegłym tygodniu członkowie rodziny DJ-a powiedzieli, że chcą, aby jego nieopublikowane nagrania ukazały się w formie albumu. Później podano, kiedy krążek pojawi się w sprzedaży.

„Po tym, jak Tim umarł, jego najbliżsi podjęli decyzję o wypuszczeniu piosenek, które odrzucono z wcześniejszych albumów. Nie chcą, by były ‚trzymane w zamknięciu’, wolą podzielić się nimi z fanami” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.

Fundusze pozyskane ze sprzedaży albumu zostaną przekazane na rzecz Fundacji im. Tima Berglinga. Jej celem jest niesienie pomocy wszystkim, którzy zmagają się z zaburzeniami natury emocjonalnej i psychologicznej. Fundacja ma zapobiegać kolejnym samobójstwom.

Singel „SOS” ukazał się m.in. na Tidalu. Jego autorami są, poza Avicii’m, także Albin Nedler i
Kristoffer Fogelmark. W chwili śmierci DJ-a utwór był ukończony w około osiemdziesięciu
procentach. Konieczna była dodatkowa produkcja i mastering.