Norweski rząd chce od 2027 roku mocniej ograniczyć ulgę VAT na samochody elektryczne, jednocześnie chroniąc kierowców aut benzynowych i diesli przed realnym wzrostem podatków od paliwa. Samochód elektryczny kosztujący co najmniej 300 tys. NOK może jednak podrożeć z powodu samego VAT nawet o 37 500 koron. Zniknie też dodatkowe dofinansowanie, które w 2026 roku pozwoliło obniżyć ceny części biletów miesięcznych o około 160 NOK.
- VAT na elektryki: próg spadnie do 150 tys. NOK
- Ulga na elektryki ma zniknąć całkowicie w 2028 roku
- Benzyna: podatek nominalnie o 20 øre wyższy
- Diesel: nominalnie o 27 øre więcej
- Inaczej wygląda sytuacja maszyn budowlanych
- Dodatkowe 160 NOK zniżki na bilet miesięczny nie zostanie przedłużone
- Podatek dochodowy w dół o 6,4 mld NOK
- Podatki i opłaty łącznie mają pozostać bez zmian
- Rząd zakłada wzrost płac szybszy od inflacji
Zmiany znalazły się w projekcie budżetu państwa przedstawionym 7 października przez rząd Jonasa Gahra Størego.
W całym pakiecie rząd zwiększa wpływy z opłat klimatycznych i środowiskowych o około 2,6 mld NOK, ale jednocześnie proponuje zmniejszenie części opłat związanych z samochodami o około 1,225 mld NOK.
Te dwie liczby nie oznaczają jednak, że posiadanie samochodu generalnie stanie się tańsze. Jednocześnie państwo zamierza uzyskać około 3,8 mld NOK więcej z VAT na samochody elektryczne.
VAT na elektryki: próg spadnie do 150 tys. NOK
Najbardziej odczuwalna zmiana dla osób planujących zakup nowego samochodu elektrycznego dotyczy merverdiavgift, czyli norweskiego VAT.
Obecnie pierwsze 300 tys. NOK ceny samochodu elektrycznego jest zwolnione z 25-procentowego VAT.
Od 1 stycznia 2027 roku rząd proponuje obniżyć tę granicę do 150 tys. NOK.
Oznacza to, że przy samochodzie kosztującym 300 tys. NOK dodatkowy VAT wyniesie:
150 000 × 25 proc. = 37 500 NOK.
Ministerstwo Finansów pokazuje następujące przykłady:
| Cena elektryka | Dodatkowy VAT w 2027 r. |
|---|---|
| 150 000 NOK | 0 NOK |
| 200 000 NOK | 12 500 NOK |
| 300 000 NOK | 37 500 NOK |
| 500 000 NOK | 37 500 NOK |
Dla samochodów kosztujących 300 tys. NOK lub więcej maksymalny wzrost samego VAT wynikający z tej zmiany wynosi więc 37 500 NOK.
Rzeczywista cena w salonie nie musi wzrosnąć dokładnie o tę kwotę, ponieważ producent lub dealer może przejąć część kosztu. Ministerstwo w swoich wyliczeniach zakłada pełne przeniesienie podatku na kupującego.
Ulga na elektryki ma zniknąć całkowicie w 2028 roku
Zmiana w 2027 roku ma być kolejnym etapem wygaszania wyjątkowego traktowania samochodów elektrycznych.
Jeszcze do końca 2025 roku limit zwolnienia wynosił 500 tys. NOK. W 2026 roku obniżono go do 300 tys. NOK, a w projekcie na 2027 rok jest to 150 tys. NOK.
Rząd zakłada całkowite zniesienie zwolnienia od 2028 roku.
Ministerstwo Finansów argumentuje, że ponad 97 proc. nowych samochodów osobowych sprzedanych w Norwegii w 2026 roku to już auta elektryczne. W tej sytuacji ulga coraz mniej przypomina instrument służący zmianie technologii, a coraz bardziej ogólne wsparcie zakupu nowego samochodu.
Benzyna: podatek nominalnie o 20 øre wyższy
Sytuacja z paliwem wygląda inaczej, niż może sugerować samo podniesienie CO₂-avgift.
Rząd zwiększa podatek od emisji CO₂, ale jednocześnie obniża veibruksavgift – opłatę za korzystanie z dróg zawartą w cenie paliwa.
Dla benzyny stawki mają zmienić się następująco:
- veibruksavgift: z 3,77 do 3,37 NOK/l,
- CO₂-avgift: z 3,80 do 4,40 NOK/l.
Łącznie daje to wzrost z 7,57 do 7,77 NOK na litrze, czyli nominalnie o 20 øre.
Rząd podkreśla jednak, że po uwzględnieniu przewidywanego wzrostu cen łączny poziom podatku pozostaje realnie bez zmian.
Nie oznacza to również automatycznie, że cena benzyny na stacji wzrośnie dokładnie o 20 øre. Cena detaliczna zależy dodatkowo od cen ropy i produktów paliwowych, kursu korony, marż oraz konkurencji między stacjami.
Diesel: nominalnie o 27 øre więcej
W przypadku czystego kopalnego diesla różnica jest nieco większa.
Veibruksavgift ma spaść:
2,28 → 1,84 NOK/l
Jednocześnie ogólna stawka CO₂-avgift wzrośnie:
4,42 → 5,13 NOK/l.
Suma zmienia się więc z 6,70 do 6,97 NOK, czyli o 27 øre na litrze.
W przypadku diesla sprzedawanego na stacji rzeczywiste wyliczenie jest bardziej złożone, ponieważ paliwo zawiera także domieszkę biodiesla, która podlega innemu traktowaniu pod względem emisji CO₂.
Dlatego Ministerstwo Finansów podsumowuje zmianę ostrożniej: łączna wysokość podatków od diesla używanego w ruchu drogowym ma pozostać w przybliżeniu niezmieniona realnie.
Inaczej wygląda sytuacja maszyn budowlanych
Obniżka veibruksavgift pomaga samochodom poruszającym się po drogach.
Nie korzystają z niej jednak w taki sam sposób maszyny używające oznaczonego diesla, m.in. część sprzętu budowlanego i roboczego. Paliwo wykorzystywane poza zwykłym ruchem drogowym nie jest objęte standardową veibruksavgift.
Jednocześnie ogólna CO₂-avgift od oleju mineralnego ma wzrosnąć z 4,42 do 5,13 NOK za litr.
To właśnie dlatego Senterpartiet krytykuje rozwiązanie jako szczególnie niekorzystne dla części branży budowlanej. Jest to jednak polityczna ocena Sp; sam wzrost stawki CO₂ wynika bezpośrednio z projektu budżetu.
Dodatkowe 160 NOK zniżki na bilet miesięczny nie zostanie przedłużone
Zmiany obejmują także osoby korzystające z transportu publicznego.
W budżecie na 2026 rok państwo przeznaczyło 620 mln NOK, aby regiony mogły obniżyć ceny biletów miesięcznych średnio o około 100 NOK.
W czerwcu 2026 roku dołożono kolejne 495 mln NOK, co umożliwiło dodatkową obniżkę o około 160 NOK miesięcznie. Łącznie dawało to w części regionów około 260 NOK mniej niż wcześniej.
W projekcie na 2027 rok rząd utrzymuje pierwszą pulę 620 mln NOK i tym samym chce zachować zniżkę wynoszącą około 100 NOK miesięcznie.
Nie przedłuża natomiast dodatkowych 495 mln NOK.
Oznacza to, że dodatkowa zniżka w wysokości około 160 NOK ma wygasnąć. Zasady programu przewidują, że będzie ona obowiązywać co najmniej do końca kwietnia 2027 roku lub krócej, jeśli wcześniej zakończy się podstawowy okres danego lokalnego programu.
Nie można więc powiedzieć, że wszystkie bilety w Norwegii zdrożeją dokładnie o 160 NOK od 1 stycznia. Konkretna cena i termin zmiany zależą od regionu.
Podatek dochodowy w dół o 6,4 mld NOK
Wyższe obciążenia w części transportowej są równoważone przez rząd ulgami w innych częściach systemu podatkowego.
Największym elementem jest zmniejszenie podatku dochodowego dla osób fizycznych o około 6,4 mld NOK.
Trygdeavgift ma zostać obniżona o 0,2 punktu procentowego, a personfradrag podniesiony do 120 180 NOK.
Według rządu około 98 proc. podatników otrzyma niższy lub taki sam podatek dochodowy jak w systemie odniesienia na 2027 rok.
Nie oznacza to jednak, że każda osoba zyska na całym pakiecie. Kierowca kupujący nowy samochód elektryczny może ponieść znacznie większy jednorazowy koszt niż roczna ulga w podatku od dochodu.
Podatki i opłaty łącznie mają pozostać bez zmian
Rząd Størego zobowiązał się, że całkowite obciążenia podatkowe norweskich osób prywatnych i przedsiębiorstw nie wzrosną.
W samych nowych propozycjach na 2027 rok znajduje się około 1,76 mld NOK netto ulg. Jednocześnie skutki zmian przyjętych już w budżecie na 2026 rok zwiększają dochody państwa w 2027 roku o niemal identyczną kwotę.
Po zsumowaniu obu wartości Ministerstwo Finansów wylicza netto -1 mln NOK, czyli w skali budżetu praktycznie zero.
To wyjaśnia pozorną sprzeczność w budżecie: jednocześnie można obniżyć podatek dochodowy o miliardy, zwiększyć VAT na samochody elektryczne i podnieść część opłat klimatycznych, a całkowity poziom podatków pozostawić niemal bez zmian.
Rząd zakłada wzrost płac szybszy od inflacji
W projekcie budżetu na 2027 rok rząd zakłada:
- inflację CPI na poziomie 2,7 proc.,
- wzrost przeciętnego rocznego wynagrodzenia o 4,0 proc.,
- wzrost PKB kontynentalnej Norwegii o 1,7 proc..
Jeżeli prognoza się sprawdzi, przeciętne wynagrodzenia będą rosły szybciej od cen.
Rząd proponuje również wykorzystanie 608,4 mld NOK ze Statens pensjonsfond utland, czyli norweskiego funduszu naftowego. Odpowiada to około 2,7 proc. prognozowanej wartości funduszu i pozostaje poniżej długoterminowej reguły fiskalnej wynoszącej 3 proc.
Projekt budżetu musi jednak jeszcze przejść przez Storting. Poszczególne stawki, limity i wydatki mogą więc zmienić się podczas negocjacji budżetowych.