Kraje nordyckie przed COP17 i COP31: problemem nie są nowe cele, lecz ich realizacja

Kraje nordyckie przyjęły wspólne stanowisko przed COP17 i COP31. Ich zdaniem problemem nie jest brak celów, ale zbyt wolne ich wdrażanie.

Pan.Paweł

Ministrowie klimatu i środowiska krajów nordyckich przyjęli wspólną deklarację przed serią ważnych negocjacji międzynarodowych. Ich główne przesłanie jest jednoznaczne: świat ma już wiele potrzebnych porozumień i celów dotyczących klimatu, przyrody i zanieczyszczeń. Problemem pozostaje ich rzeczywiste wdrażanie.

Deklarację przyjęto 28 września w ramach Nordyckiej Rady Ministrów ds. Środowiska i Klimatu. Państwa regionu zapowiadają w niej dalsze wspieranie współpracy międzynarodowej oraz dzielenie się wiedzą, technologiami i rozwiązaniami politycznymi z innymi krajami.

Dokument nie ustanawia nowych wiążących celów dla państw nordyckich. Jest przede wszystkim wspólnym stanowiskiem przed kolejnymi rundami negocjacji dotyczących klimatu, bioróżnorodności, oceanów i zanieczyszczenia plastikiem.

Ministrowie wskazują, że największym wyzwaniem nie jest dziś brak międzynarodowych ram, lecz niedostateczne tempo ich realizacji, problemy z finansowaniem, kontrolą postępów, przejrzystością i zaufaniem pomiędzy państwami.

- Reklama -

Pierwszy sprawdzian już w październiku

Najbliższym dużym wydarzeniem będzie COP17 Konwencji o różnorodności biologicznej, który odbędzie się od 19 do 30 października 2026 roku w Erywaniu w Armenii.

Jednym z głównych tematów będzie ocena postępów w realizacji Globalnych Ram Różnorodności Biologicznej z Kunming-Montreal. Ich celem jest między innymi zatrzymanie i odwrócenie procesu utraty bioróżnorodności.

W sierpniu sekretariat Konwencji o różnorodności biologicznej informował już, że świat nie znajduje się obecnie na właściwej drodze do osiągnięcia uzgodnionych celów dotyczących przyrody.

Nordyccy ministrowie chcą więc szybszego przekładania międzynarodowych zobowiązań na politykę krajową, większego finansowania oraz lepszego systemu monitorowania rezultatów.

Zwracają również uwagę na Arktykę. Ich zdaniem ochrona tamtejszych ekosystemów powinna uwzględniać nie tylko skutki zmian klimatu, ale również prawa, wiedzę i źródła utrzymania ludności rdzennej.

COP31 w listopadzie. Arktyka jednym z argumentów

Kolejnym kluczowym momentem będzie konferencja klimatyczna COP31, zaplanowana na 9–20 listopada 2026 roku w Antalyi w Turcji.

W deklaracji państwa nordyckie podkreślają różnicę pomiędzy obecnymi prognozami emisji a celem ograniczenia wzrostu średniej temperatury na świecie do 1,5°C.

Szczególną uwagę ponownie poświęcono Arktyce, która ociepla się znacznie szybciej niż średnia światowa. Zdaniem ministrów każde dodatkowe przekroczenie progu 1,5°C może przynieść temu regionowi nieproporcjonalnie duże skutki.

Państwa nordyckie ponownie poparły zwiększanie ambicji redukcyjnych, zwłaszcza przez największych emitentów, większe finansowanie działań klimatycznych oraz „sprawiedliwe, uporządkowane i równe” odchodzenie od paliw kopalnych.

Nowe porozumienie o ochronie oceanów już obowiązuje

W przypadku ochrony mórz sytuacja jest inna, ponieważ ważny międzynarodowy traktat przeszedł już z etapu negocjacji do wdrażania.

Porozumienie BBNJ, dotyczące ochrony i zrównoważonego wykorzystywania różnorodności biologicznej na obszarach morskich poza jurysdykcją państw, weszło w życie 17 stycznia 2026 roku.

Pierwsza konferencja stron porozumienia odbędzie się od 11 do 22 stycznia 2027 roku w siedzibie ONZ w Nowym Jorku.

Porozumienie obejmuje między innymi możliwość tworzenia obszarów chronionych na wodach międzynarodowych, oceny oddziaływania działalności człowieka na środowisko morskie, zasoby genetyczne mórz oraz transfer technologii.

Nordyccy ministrowie chcą, aby pierwsza konferencja skoncentrowała się na praktycznym uruchomieniu systemu, podejmowaniu decyzji w oparciu o naukę i zapewnieniu państwom odpowiednich możliwości wdrażania nowych zasad.

Negocjacje w sprawie plastiku wciąż nie są zakończone

Znacznie mniej zaawansowane pozostają prace nad globalnym traktatem dotyczącym zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi.

Państwa ONZ od kilku lat próbują uzgodnić prawnie wiążące porozumienie obejmujące cały cykl życia plastiku – od produkcji i projektowania po wykorzystanie oraz odpady.

Dotychczas negocjacje nie zakończyły się porozumieniem. Kolejna runda, INC-5.4, została zaplanowana w okresie od 13 do 24 marca 2027 roku.

Kraje nordyckie opowiadają się za traktatem obejmującym cały cykl życia tworzyw sztucznych, a nie wyłącznie gospodarowanie odpadami. W deklaracji wskazują między innymi na zapobieganie zanieczyszczeniom u źródła, rozwój gospodarki o obiegu zamkniętym oraz mechanizmy umożliwiające późniejsze kontrolowanie realizacji porozumienia.

Nordycy chcą pełnić rolę „budowniczych mostów”

Deklaracja ma także wymiar polityczny. Państwa nordyckie przedstawiają współpracę wielostronną jako szczególnie istotną w okresie rosnących napięć geopolitycznych i presji na międzynarodowe instytucje.

Region chce pełnić rolę pośrednika pomiędzy państwami oraz pokazywać, że polityka klimatyczna i środowiskowa może być łączona z konkurencyjnością gospodarki, innowacjami, bezpieczeństwem energetycznym i systemem społecznym.

Nie jest to zupełnie nowy kierunek. Deklaracja z 28 września rozwija stanowisko przyjęte przez ministrów już w październiku 2025 roku, kiedy państwa nordyckie również opowiedziały się za wzmacnianiem międzynarodowych instytucji środowiskowych i systemu opartego na wspólnych zasadach.

Najbliższe miesiące pokażą więc przede wszystkim nie to, czy powstaną kolejne deklaracje, lecz czy istniejące zobowiązania zaczną przekładać się na konkretne decyzje podczas COP17, COP31, pierwszego spotkania stron BBNJ i dalszych negocjacji traktatu o plastiku.

Udostępnij ten artykuł