W Szwecji brakuje dawców nasienia. Kliniki szukają ich w mediach społecznościowych

W wielu regionach Szwecji brakuje dawców nasienia. Kliniki rekrutują w mediach społecznościowych, a Karolinska sprowadza materiał z Danii.

Pan.Paweł

W kilku regionach Szwecji brakuje dawców nasienia, a pacjenci czekają na leczenie dłużej. Z przeglądu przeprowadzonego przez agencję TT wynika, że problem występuje m.in. w Västra Götaland, Skåne, Östergötland i Örebro. W Göteborgu klinika zaczęła aktywnie szukać dawców w mediach społecznościowych.

Problem nie wynika wyłącznie z małej liczby chętnych. Proces kwalifikacji jest rygorystyczny i według danych przekazanych TT przez Sahlgrenska spośród około stu zainteresowanych ostatecznie zaakceptowanych zostaje tylko około 15 osób. Kandydaci przechodzą ocenę zdrowotną, badania nasienia, testy na choroby zakaźne oraz ocenę medyczną i psychospołeczną.

W kilku regionach sytuacja jest trudna

Agencja TT skontaktowała się z siedmioma szpitalami i klinikami zajmującymi się dawstwem nasienia. Z jej przeglądu wynika, że wyraźny niedobór występuje w Västra Götaland, Östergötland, Örebro oraz Skåne.

W Sahlgrenska Universitetssjukhuset w Göteborgu rozpoczęto między innymi kampanie w mediach społecznościowych. Sara Malchau Lauesgaard z kliniki medycyny reprodukcyjnej mówi TT, że działania te przyniosły niewielki wzrost zainteresowania, ale zapotrzebowanie nadal jest duże.

- Reklama -

Podobne działania podejmuje Skånes universitetssjukhus. Klinika przygotowała krótkie filmy, publikuje informacje na Instagramie i próbuje docierać do potencjalnych dawców także poprzez uczelnie.

W Umeå sytuacja jest obecnie oceniana jako dobra. Podobnie jest w Uppsali, choć Akademiska sjukhuset zwrócił uwagę TT, że liczba dawców w ostatnich latach spada i w przyszłości również tam może pojawić się niedobór.

Ze stu zainteresowanych zostaje około 15

Samo zgłoszenie się do kliniki nie oznacza jeszcze, że dana osoba zostanie dawcą.

Według informacji przekazanych TT przez Sahlgrenska tylko około 15 na 100 kandydatów ostatecznie spełnia wszystkie kryteria. Znaczenie mają między innymi choroby dziedziczne, przyjmowane leki oraz jakość nasienia i jego zdolność do przetrwania zamrożenia i rozmrożenia.

Oficjalne informacje 1177 wskazują, że kandydat powinien być zdrowy fizycznie i psychicznie, nie może mieć poważnych chorób zakaźnych ani znanych poważnych chorób dziedzicznych w rodzinie i nie może mieć problemu z uzależnieniem.

Dawca nasienia może mieć od 23 do 45 lat. Przed zatwierdzeniem wykonywane są badania nasienia, a kandydat spotyka się również z lekarzem oraz psychologiem, kuratorem lub innym specjalistą prowadzącym ocenę psychospołeczną.

To znacznie dłuższy proces niż oddanie krwi

Różnica pomiędzy oddaniem krwi a nasienia jest duża również pod względem czasu.

W Sahlgrenska po pierwszym badaniu nasienia i próbie jego zamrożenia kandydat przechodzi testy m.in. na HIV, zapalenie wątroby typu B i C, HTLV, kiłę, chlamydię i rzeżączkę. Klinika wykonuje również ocenę chorób dziedzicznych.

Jeśli kandydat zostanie zatwierdzony, musi pojawić się w placówce kilkukrotnie. Karolinska informuje, że dawca przychodzi zwykle około 8–14 razy, najczęściej raz w tygodniu.

Na tym proces się nie kończy.

Po sześciu miesiącach od zakończenia oddawania nasienia konieczne są kolejne badania w kierunku infekcji. Dopiero po ich prawidłowym wyniku zamrożony materiał może zostać wykorzystany.

To pomaga wyjaśnić, dlaczego szybkie zwiększenie liczby dawców jest trudne nawet wtedy, gdy kampania rekrutacyjna przynosi więcej zgłoszeń.

Karolinska sprowadza nasienie z Danii

Niedobór jest odczuwalny również w Sztokholmie.

Według ustaleń TT Karolinska Universitetssjukhuset współpracuje z prywatną kliniką Livio Stockholm, aby skrócić czas oczekiwania na część zabiegów. W leczeniu finansowanym przez region wykorzystuje się własnych dawców Karolinski, ale ze względu na niedobór szpital od nieco ponad roku kupuje również nasienie z Danii.

Import nie oznacza odejścia od szwedzkich zasad dotyczących leczenia. Według TT również w przypadku materiału sprowadzanego z zagranicy procedury muszą spełniać wymogi obowiązujące w Szwecji.

Sama możliwość importowania zamrożonego nasienia jest częścią regulowanej działalności placówek medycznych, a Socialstyrelsen prowadzi odrębne procedury dotyczące importu takich komórek.

Jeden dawca – maksymalnie sześć rodzin

Jednym z ważniejszych ograniczeń szwedzkiego systemu jest liczba rodzin, w których może urodzić się dziecko pochodzące od jednego dawcy.

Obecne przepisy Socialstyrelsen ograniczają wykorzystanie jednego dawcy do sześciu rodzin. Rodzeństwo w obrębie tej samej rodziny może pochodzić od tego samego dawcy.

Zasada ma ograniczyć liczbę biologicznie spokrewnionych ze sobą osób pochodzących od jednego dawcy.

Problem polega na tym, że Szwecja nadal nie ma jednego krajowego rejestru obejmującego wszystkie kliniki. Rząd sam wskazywał, że w obecnym systemie trudno mieć pełną kontrolę nad tym, czy osoba nie oddaje komórek rozrodczych w kilku różnych placówkach.

Rejestr dawców jeszcze nie działa

W materiale źródłowym ten punkt wymaga aktualizacji.

To Socialstyrelsen, czyli szwedzki urząd ds. zdrowia i opieki społecznej, a nie Folkhälsomyndigheten, otrzymał od rządu zadanie przygotowania systemu krajowego rejestru dawców komórek rozrodczych.

Urząd zakończył pierwszy etap prac i 29 maja 2026 roku opublikował raport zawierający propozycje prawne, analizę ochrony prywatności i ocenę skutków uruchomienia rejestru.

Rejestr nie został jednak jeszcze uruchomiony.

18 czerwca rząd skierował raport Socialstyrelsen do konsultacji. Termin składania opinii upływa 12 października 2026 roku. Dopiero po tym etapie rząd będzie mógł zdecydować o dalszym procesie legislacyjnym.

Dlatego stwierdzenie, że „Socialstyrelsen otrzymał zadanie utworzenia i prowadzenia rejestru”, jest kierunkowo prawdziwe, ale czytelnik powinien wiedzieć, że 13 sierpnia 2026 roku taki rejestr jeszcze nie funkcjonuje.

Dawca jest anonimowy dla rodziców, ale nie dla dziecka

Szwedzki model różni się także od systemów, w których dawca pozostaje anonimowy na zawsze.

Rodzice korzystający z nasienia dawcy nie otrzymują jego tożsamości, a sam dawca nie dowiaduje się, kto otrzymał jego materiał.

Inne zasady dotyczą jednak dziecka.

Zgodnie ze szwedzką ustawą o integralności genetycznej osoba urodzona dzięki dawstwu ma po osiągnięciu odpowiedniego stopnia dojrzałości prawo uzyskać informacje zapisane o dawcy w specjalnej dokumentacji kliniki.

1177 opisuje to jako prawo do poznania genetycznego pochodzenia, gdy osoba jest już wystarczająco dojrzała. Karolinska w informacji dla kandydatów na dawców podaje 18 lat jako praktyczny punkt odniesienia.

Dlatego proste zdanie „dziecko może poznać dawcę po ukończeniu 18 lat” jest użyteczne jako skrót, ale nie oddaje dokładnie ustawowego brzmienia.

Dawca nie staje się przy tym prawnym rodzicem dziecka i nie ma wobec niego obowiązków prawnych.

Czy trzeba być osobą niepalącą?

Tutaj również zasady wymagają doprecyzowania.

Ogólnokrajowa informacja 1177 nie wymienia trzymiesięcznej abstynencji od palenia jako jednolitego kryterium obowiązującego we wszystkich placówkach.

Takie wymaganie obowiązuje natomiast w Karolinska Universitetssjukhuset. Kandydat musi być wolny od palenia i snusu przez co najmniej trzy miesiące przed rozpoczęciem procesu.

Dlatego nie przedstawiałbym tego jako uniwersalnej zasady identycznej w każdym regionie.

Dawcy otrzymują rekompensatę, ale kwoty bardzo się różnią

Dawstwo w Szwecji nie jest traktowane jak komercyjna sprzedaż nasienia, ale dawcy zazwyczaj otrzymują rekompensatę.

1177 wskazuje wprost, że wysokość świadczenia różni się między regionami.

Różnicę dobrze pokazują aktualne przykłady.

Karolinska wypłaca zatwierdzonemu dawcy 7700 koron wolnych od podatku za cały proces.

W centrum medycyny reprodukcyjnej w Linköping dawca otrzymuje natomiast 710 koron za każdą próbkę oraz 25 koron za milę przejazdu.

Sama wysokość rekompensaty nie zmienia jednak rygorystycznych wymagań medycznych i wielomiesięcznej procedury.

Około 700 dzieci rocznie – według danych przytaczanych przez TT

TT podaje, że dzięki dawstwu nasienia rodzi się w Szwecji około 700 dzieci rocznie.

Liczbę tę należy traktować jako wartość orientacyjną przytoczoną w aktualnym przeglądzie agencji. Krajowe statystyki obejmują różne metody leczenia – inseminację, IVF z nasieniem dawcy oraz inne formy wspomaganego rozrodu – dlatego poszczególne zestawienia mogą być prezentowane w różny sposób.

Skala zapotrzebowania jest jednak wystarczająco duża, że 1177 w swoim ogólnokrajowym materiale wprost informuje o potrzebie większej liczby dawców jajeczek i nasienia.

skandynawiainfo.pl/ niedawno opisywało również dodatkowe finansowanie leczenia in vitro w Szwecji i plany kontynuacji programu w 2027 roku. Rosnące możliwości leczenia zwiększają znaczenie dostępności personelu, klinik i – w części terapii – odpowiedniej liczby dawców.

Kliniki próbują dotrzeć do osób, które wcześniej o dawstwie nie myślały

Szwedzkie kliniki wskazują, że jednym z problemów pozostaje po prostu niewielka świadomość zapotrzebowania.

Sahlgrenska próbuje docierać do kandydatów przez media społecznościowe. Skåne wykorzystuje Instagram, krótkie materiały wideo i kontakty z uczelniami.

Efekt takich działań nie jest jeszcze wystarczający, aby zlikwidować niedobór.

Dodatkowo nawet znaczny wzrost liczby zgłoszeń nie przełoży się od razu na taką samą liczbę nowych dawców: część kandydatów odpada podczas kwalifikacji, a pełna procedura obejmuje wielokrotne wizyty i sześciomiesięczne oczekiwanie na końcowe badania infekcyjne.

To sprawia, że rozwiązanie obecnego niedoboru jest bardziej złożone niż sama kampania zachęcająca do zgłaszania się.

Udostępnij ten artykuł