Dla większości pracowników szwedzkich sklepów pełny etat wcale nie jest standardem. Według związku Handels około 7 na 10 osób zatrudnionych w sklepach pracuje na część etatu. IKEA, H&M, Lidl, Jysk, Willys i inne duże sieci tłumaczą to przede wszystkim długimi godzinami otwarcia i dużymi zmianami liczby klientów w ciągu dnia.
- IKEA: sklepy są otwarte 359 dni w roku
- H&M i Jysk: liczba pracowników musi podążać za klientami
- Wielu pracowników chciałoby pracować dłużej
- Lidl: największy ruch wieczorami i w weekendy
- Hemtex: mały sklep nie ma wystarczającej liczby godzin
- Coop przypomina: pełny etat jest główną zasadą
- Willys chce minimum 32 godzin
- Pracownik na część etatu może zażądać większej liczby godzin
- Od kwietnia dodatkowe godziny kosztują pracodawcę więcej
Problem zaczyna się wtedy, gdy część etatu nie jest wyborem pracownika. Handels wskazuje, że wielu zatrudnionych chciałoby pracować więcej, ale nie otrzymuje większej liczby godzin w umowie. Jednocześnie od 2022 roku szwedzka ustawa o ochronie zatrudnienia zakłada, że umowa dotyczy pełnego etatu, jeżeli strony nie uzgodniły czegoś innego. Nie oznacza to jednak automatycznego prawa do pełnego wymiaru godzin.
IKEA: sklepy są otwarte 359 dni w roku
Temat przeanalizowali dziennikarze Arbetet, zwracając się bezpośrednio do największych pracodawców w szwedzkim handlu. Odpowiedzi pokazują, że mimo różnic między firmami argument jest zazwyczaj podobny: sklepy potrzebują największej liczby ludzi tylko w określonych godzinach.
IKEA tłumaczy swoją strukturę zatrudnienia tym, że działalność trwa przez większą część dnia, obejmuje sprzedaż stacjonarną i cyfrową, a sklepy są otwarte 359 dni w roku.
Firma potrzebuje więc pracowników wcześnie rano, wieczorami oraz w weekendy. Zdaniem IKEA konieczne jest z tego powodu utrzymywanie umów o różnym wymiarze czasu pracy.
Szczególne zainteresowanie budzi jednak określenie „Ikea-heltid”, używane przez część pracowników na określenie umowy obejmującej 32 godziny tygodniowo.
Formalnie pełny etat dla pracowników sklepów objętych układem Handels to zazwyczaj 38,25 godziny tygodniowo. Arbetet już wcześniej opisywał, że w szwedzkich sklepach IKEA pracownicy sprzedaży rzadko otrzymują więcej niż 32 godziny w kontrakcie. IKEA odpowiada, że nie istnieje formalny limit 32 godzin, choć pełne kontrakty obejmujące 38,25 godziny są nieliczne.
Firma deklaruje jednocześnie, że pracownikom zainteresowanym większym wymiarem oferuje możliwość nauczenia się zadań w innych działach, co może zwiększyć liczbę dostępnych godzin.
H&M i Jysk: liczba pracowników musi podążać za klientami
Podobny argument przedstawia H&M.
Sieć podkreśla, że obsada sklepów jest planowana według potrzeb i przepływu klientów. Ruch zmienia się w zależności od godziny, dnia tygodnia oraz sposobu dokonywania zakupów – stacjonarnie lub online.
W praktyce oznacza to, że sklep może potrzebować większej liczby pracowników przez kilka godzin po południu czy w sobotę, ale znacznie mniejszej we wtorkowy poranek.
Jysk wskazuje dodatkowo na sezonowość oraz konieczność zastępowania osób nieobecnych z powodu choroby. Firma twierdzi, że różne poziomy zatrudnienia ułatwiają zarówno dostosowanie obsady do klientów, jak i zarządzanie absencjami.
Jysk zwraca również uwagę, że nie każdy pracownik chce pełnego etatu. Część zatrudnionych łączy pracę ze studiami lub innymi zobowiązaniami.
Problem polega jednak na tym, że nie każda praca w niepełnym wymiarze jest dobrowolna.
Wielu pracowników chciałoby pracować dłużej
Dane Handels pokazują, że argument o pracownikach wybierających część etatu nie wyjaśnia całego zjawiska.
W badaniu związku 56 proc. osób pracujących na część etatu deklarowało, że chciałoby otrzymać więcej godzin. Najczęściej podawanym powodem pracy w niepełnym wymiarze był właśnie brak możliwości otrzymania pełnego etatu.
Obecnie Handels informuje, że tylko około trzech na dziesięciu pracowników sklepów ma stałą pracę w pełnym wymiarze godzin.
Problem jest szczególnie widoczny w niektórych częściach handlu. Według badania opublikowanego przez związek w 2026 roku w handlu materiałami budowlanymi ponad połowa zatrudnionych ma pełny etat, podczas gdy w handlu odzieżą jest to około jedna osoba na dziesięć.
Handels zwraca też uwagę na konsekwencje ekonomiczne. Wśród kobiet należących do związku 35 proc. deklarowało, że nie poradziłoby sobie finansowo po rozstaniu z partnerem. Wśród kobiet zatrudnionych na stałe, ale na część etatu, odsetek wzrastał do 41 proc.
Lidl: największy ruch wieczorami i w weekendy
Lidl wskazuje na specyfikę handlu spożywczego.
Według firmy zapotrzebowanie na personel mocno zmienia się w ciągu dnia, a największy ruch występuje wieczorami i w weekendy. Z tego powodu sieć korzysta zarówno z pracowników pełno-, jak i niepełnoetatowych.
Lidl deklaruje, że chce oferować możliwie wysokie i stabilne wymiary zatrudnienia. Osobom chcącym pracować więcej firma wskazuje także możliwość awansu na stanowiska kierownicze, gdzie pełny etat jest znacznie częstszy.
Podobne wyjaśnienie przedstawia Hemköp. Sklepy spożywcze są otwarte od wczesnego rana do późnego wieczora przez siedem dni w tygodniu, a liczba klientów zmienia się w ciągu dnia. Firma argumentuje więc, że obsadzenie wszystkich godzin wyłącznie pracownikami pełnoetatowymi byłoby trudne.
Hemtex: mały sklep nie ma wystarczającej liczby godzin
Hemtex wskazuje na jeszcze inny problem.
Wiele sklepów sieci to stosunkowo niewielkie placówki. Nawet jeśli sklep jest otwarty przez cały dzień, nie oznacza to, że przez cały ten czas potrzebuje kilku pracowników.
Do tego dochodzą przepisy dotyczące odpoczynku dobowego, przerw, długości zmian i układania grafiku.
Według Hemtex połączenie tych zasad z niewielką liczbą pracowników potrzebnych jednocześnie w sklepie sprawia, że w części placówek trudno stworzyć więcej pełnoetatowych stanowisk.
Coop przypomina: pełny etat jest główną zasadą
Coop zwraca uwagę na obowiązujące przepisy i układy zbiorowe.
Szwedzka ustawa LAS od 2022 roku rzeczywiście zawiera zapis, zgodnie z którym umowa o pracę dotyczy pełnego etatu, jeżeli nie ustalono inaczej. Jeżeli umowa dotyczy części etatu, pracownik może poprosić pracodawcę o pisemne wskazanie przyczyny. Pracodawca ma na odpowiedź trzy tygodnie.
Nie oznacza to jednak zakazu zawierania umów na 20, 25 czy 32 godziny.
Strony mogą uzgodnić pracę na część etatu i w szwedzkim handlu jest to bardzo częste.
Coop argumentuje, że obsada musi odpowiadać zmieniającej się liczbie klientów, ale deklaruje jednocześnie, że przy wolnych godzinach i zmianach organizacyjnych próbuje zwiększać wymiar pracy dotychczasowym pracownikom.
Willys chce minimum 32 godzin
Nie wszystkie firmy mają identyczne podejście.
Willys informuje, że od kilku lat stara się systematycznie zwiększać wymiar zatrudnienia i wyznaczył cel, aby pracownicy, dla których praca w sieci jest głównym zajęciem, otrzymywali co najmniej 32 godziny tygodniowo.
Firma zwraca uwagę, że praca wieczorami i w weekendy wiąże się z dodatkami OB, dlatego osoba pracująca 32 godziny może w niektórych przypadkach osiągnąć wynagrodzenie zbliżone do osoby pracującej pełny wymiar wyłącznie w zwykłych godzinach.
Nie zmienia to jednak faktu, że 32-godzinny kontrakt formalnie nie jest pełnym etatem 38,25 godziny w rozumieniu typowego układu dla pracowników sklepów.
Pracownik na część etatu może zażądać większej liczby godzin
Dla osób pracujących w Szwecji najważniejsze jest to, że prawo przewiduje konkretny mechanizm dla pracownika, który chce zwiększyć swój wymiar.
Zgodnie z 25 a § LAS, osoba pracująca na część etatu może poinformować pracodawcę, że chce zwiększyć wymiar pracy – maksymalnie do pełnego etatu. Jeśli później pracodawca potrzebuje większej liczby godzin, a pracownik ma odpowiednie kwalifikacje, może mieć pierwszeństwo do zwiększenia swojego etatu.
Nie jest to bezwarunkowe prawo do pełnego etatu. Przepis działa wtedy, gdy zwiększenie wymiaru dotychczasowego pracownika rzeczywiście zaspokaja zapotrzebowanie firmy.
Handels zaleca zgłaszanie chęci pracy w większym wymiarze na piśmie. Związek wskazuje, że jeśli w zakładzie potrzebna jest dodatkowa siła robocza, pracodawca powinien w pierwszej kolejności rozważyć zwiększenie godzin obecnym pracownikom spełniającym warunki, zanim zatrudni kolejnego pracownika na część etatu.
Od kwietnia dodatkowe godziny kosztują pracodawcę więcej
Od 1 kwietnia 2026 roku sytuacja pracowników częściowo się zmieniła.
W nowym układzie zbiorowym pracownicy zatrudnieni na część etatu otrzymali prawo do mertidsersättning, czyli dodatkowego wynagrodzenia za godziny przepracowane ponad wymiar zapisany w umowie. Wysokość dodatku została powiązana ze stawkami stosowanymi przy nadgodzinach pracowników pełnoetatowych.
skandynawiainfo.pl/ opisywało tę zmianę przed jej wejściem w życie.
Dla Handels nowe rozwiązanie ma znaczenie nie tylko finansowe. Związek liczy, że jeżeli regularne dokładanie pracownikowi godzin ponad kontrakt będzie kosztowało firmę więcej, pracodawcy będą mieli większą motywację, aby od początku wpisywać większą liczbę godzin do umowy.
Handels podkreśla jednak, że konflikt dotyczący niechcianych części etatów nie został rozwiązany. Pracodawcy nadal wskazują na przepływy klientów, długie godziny otwarcia i potrzebę elastyczności. Związek odpowiada, że skoro znaczna część pracowników regularnie pracuje dodatkowe zmiany, to przynajmniej część tych godzin mogłaby znaleźć się bezpośrednio w ich kontraktach.