W Riksdagu doszło w środę do ostrego sporu o nowe zasady imigracji rodzinnej. Tony Haddou z Vänsterpartiet ostrzegł, że zaostrzenie wymogu utrzymania może w niektórych rodzinach prowadzić do dramatycznego wyboru między „aborcją a deportacją”. Rząd stanowczo odrzuca taką interpretację i wskazuje na wyjątki zapisane w projekcie.
- Tony Haddou: „Ludzie staną przed wyborem – aborcja albo deportacja”
- Moderaterna: taka retoryka jest „odrażająca”
- Co tak naprawdę zmienia rząd?
- Nowe dziecko rzeczywiście może podnieść wymagany dochód
- Föräldrapenning może być zaliczana jako dochód
- A-kassa ma natomiast przestać się liczyć
- Czy utrata pracy oznacza utratę zezwolenia przez członka rodziny?
- W projekcie pozostaje możliwość wyjątków
- Dwa lata oczekiwania na łączenie rodzin
- Opozycja wspólnie sprzeciwia się także głównemu wymogowi utrzymania
- Wcześniejsze wnioski będą objęte starymi przepisami
- „Aborcja albo deportacja” – czego rzeczywiście można powiedzieć?
Spór dotyczy przede wszystkim osób posiadających czasowe zezwolenia na pobyt oraz ich rodzin. Jeżeli parlament przyjmie propozycję rządu, wymóg finansowy będzie sprawdzany nie tylko przy pierwszym zezwoleniu związanym z łączeniem rodzin, lecz również przy jego przedłużaniu. Głosowanie zaplanowano na czwartek 13 sierpnia.
Tony Haddou: „Ludzie staną przed wyborem – aborcja albo deportacja”
Środowa debata trwała ponad cztery godziny i od początku miała wyjątkowo ostry charakter. Jednym z najbardziej komentowanych wystąpień były słowa Tony’ego Haddou, rzecznika Vänsterpartiet ds. migracji. Riksdag opublikował pełne nagranie posiedzenia.
„Przy tych zmianach przepisów ludzie w Szwecji znajdą się w sytuacji: aborcja albo deportacja. To jest prawda” – powiedział Haddou podczas debaty.
Podobny argument przedstawiał Niels Paarup-Petersen z Centerpartiet. Politycy opozycji wskazują na hipotetyczną sytuację rodziny posiadającej czasowe zezwolenia na pobyt, która spełnia wymóg finansowy, ale później traci część dochodu albo rodzi jej się kolejne dziecko.
Ponieważ wysokość wymaganego dochodu zależy od wielkości gospodarstwa domowego, narodziny dziecka mogą zwiększyć kwotę, którą rodzina musi być w stanie utrzymać. Jednocześnie projekt przewiduje ponowne sprawdzenie warunku finansowego przy kolejnym wniosku o zezwolenie.
To właśnie z tego mechanizmu wynika argument Haddou.
W projekcie nie ma jednak przepisu mówiącego o wyborze między aborcją a opuszczeniem Szwecji. Jest to polityczna interpretacja możliwego skutku nowych zasad w określonej sytuacji rodzinnej.
Moderaterna: taka retoryka jest „odrażająca”
Viktor Wärnick z Moderaterna ostro odpowiedział na słowa Haddou.
Nazwanie proponowanych zasad wyborem między aborcją a deportacją określił jako „vämjeligt”, czyli odrażające. Argumentował, że osoba chcąca sprowadzić lub utrzymać rodzinę w Szwecji powinna być w stanie ją utrzymać.
Do krytyki przyłączył się minister ds. migracji Johan Forssell.
Forssell podkreśla, że celem reformy jest zwiększenie zachęt do pracy i samowystarczalności, szczególnie w grupach, które obecnie mają słabszą pozycję na rynku pracy. Rząd od początku przedstawia reformę jako element polityki ograniczającej wykluczenie i zwiększającej aktywność zawodową.
Minister zarzucił C, MP i V świadome powtarzanie nieprawdziwych twierdzeń oraz dalszą polaryzację debaty migracyjnej.
Podczas debaty wskazywał również, że projekt zawiera możliwość stosowania wyjątków, między innymi w sytuacji choroby.
Co tak naprawdę zmienia rząd?
Największa praktyczna zmiana dotyczy przedłużania czasowego zezwolenia na pobyt otrzymanego w związku z członkiem rodziny.
Obecnie wymóg utrzymania jest zasadniczo sprawdzany na początku procesu. Migrationsverket wyjaśnia na swojej stronie, że przy obecnych zasadach osoba przedłużająca zezwolenie ze względu na dalsze życie z partnerem nie podlega ponownie temu samemu wymogowi finansowemu. (Migrationsverket)
Rząd chce to zmienić.
Propozycja 2025/26:301 przewiduje, że wymóg finansowy będzie stosowany również przy wniosku o dalsze zezwolenie na pobyt. Jeżeli nie zostanie spełniony, typowym skutkiem może być brak przedłużenia zezwolenia członka rodziny.
Rząd sam przyznaje w uzasadnieniu, że jest to poważna konsekwencja dla rodzin i że gospodarstwa domowe z dziećmi mogą zostać dotknięte mocniej, ponieważ wymagany poziom utrzymania rośnie wraz z liczbą osób w rodzinie.
Nowe dziecko rzeczywiście może podnieść wymagany dochód
Obecny system pozwala dobrze zrozumieć, skąd wzięła się część krytyki opozycji.
Według aktualnych danych Migrationsverket po zapłaceniu kosztów mieszkania gospodarstwo domowe musi obecnie dysponować między innymi:
- 10 314 koronami miesięcznie dla wspólnie mieszkającej pary,
- dodatkowo 3336 koronami na dziecko w wieku 0–6 lat,
- 4004 koronami na dziecko w wieku 7–10 lat,
- 4672 koronami na dziecko w wieku 11–14 lat,
- 5339 koronami na dziecko od 15. roku życia.
Kwotę dotyczącą dzieci obniża się o barnbidrag i ewentualny flerbarnstillägg.
Rząd zamierza dodatkowo podnieść sam poziom wymogu o około 30 proc. Wcześniejsza propozycja przewidywała, że dochód netto powinien odpowiadać 1,30 wartości normalbelopp dla gospodarstwa domowego oraz rzeczywistym kosztom mieszkania. Ostateczne szczegóły mają być regulowane na poziomie niższym niż ustawa.
W praktyce oznacza to, że liczba dzieci ma znaczenie dla wysokości progu finansowego.
Nie oznacza natomiast automatycznie, że narodziny dziecka prowadzą do deportacji któregoś z rodziców.
Föräldrapenning może być zaliczana jako dochód
To jeden z najważniejszych szczegółów pominiętych w ostrym sporze politycznym.
Rządowa propozycja przewiduje, że świadczenie związane z czasową nieobecnością w pracy podczas trwającego zatrudnienia ma być traktowane podobnie jak wynagrodzenie.
Wprost wymieniono tutaj:
- sjukpenning,
- föräldrapenning.
Warunkiem ma być to, że dana osoba pozostaje zatrudniona i można przewidywać jej powrót do pracy oraz ponowne otrzymywanie normalnego wynagrodzenia.
Oznacza to, że samo przejście na urlop rodzicielski nie jest równoznaczne z niespełnieniem wymogu.
Rząd wskazuje też, że podczas oceny przedłużenia zezwolenia dochody wszystkich członków gospodarstwa domowego mogą być brane pod uwagę, a nie wyłącznie osoby, która pierwotnie była tzw. anknytningsperson.
A-kassa ma natomiast przestać się liczyć
Znacznie większa zmiana dotyczy osoby, która straciła pracę.
Obecnie świadczenie z ubezpieczenia od bezrobocia może być w określonych sytuacjach traktowane jako dochód przy ocenie możliwości utrzymania rodziny.
Rząd chce z tego zrezygnować.
W proposition 2025/26:301 zapisano, że ersättning från arbetslöshetsförsäkring, aktivitetsstöd oraz inne świadczenia związane z bezrobociem nie powinny być zaliczane przy ocenie wymogu utrzymania.
Rząd argumentuje, że celem wymogu jest zachęcanie do trwałego wejścia na rynek pracy, a świadczenia dla bezrobotnych takiej funkcji nie spełniają.
Centerpartiet sprzeciwia się tej zmianie i chce, aby dochody z a-kassa nadal były uznawane podobnie jak obecnie.
Czy utrata pracy oznacza utratę zezwolenia przez członka rodziny?
Nie automatycznie.
To kolejny element wymagający dużej precyzji.
Rząd przewiduje, że przy przedłużaniu zezwolenia Migrationsverket ma dokonywać oceny skierowanej w przyszłość. Urząd powinien sprawdzić nie tylko to, czy w którymś momencie dochód spadł poniżej wymaganego poziomu, ale również dlaczego tak się stało i czy problem nadal istnieje.
W uzasadnieniu podano kilka konkretnych przykładów.
Jeżeli dochód był czasowo niższy z powodu choroby lub urlopu rodzicielskiego, nie musi to mieć znaczenia dla przyszłej możliwości utrzymania rodziny.
Podobnie, jeżeli ktoś stracił pracę ze względu na sytuację gospodarczą, ale warunki później się poprawiły i osoba ponownie osiąga odpowiedni dochód, wcześniejsze bezrobocie nie musi przesądzać o odmowie.
Jeżeli natomiast osoba bez uzasadnionego powodu nie pracowała w takim zakresie, w jakim mogła, może to przemawiać przeciwko uznaniu, że będzie w stanie utrzymać rodzinę również w przyszłości.
W projekcie pozostaje możliwość wyjątków
Nowe przepisy nie tworzą absolutnego progu, poniżej którego Migrationsverket musi w każdej sytuacji odmówić przedłużenia zezwolenia.
Projekt utrzymuje możliwość całkowitego lub częściowego odstąpienia od wymogu w przypadku särskilda skäl, czyli szczególnych powodów. Przy przedłużaniu zezwolenia trzeba będzie uwzględnić między innymi długość pobytu w Szwecji, stopień zakorzenienia, życie rodzinne oraz sytuację dzieci.
Rząd wskazuje również na konieczność respektowania Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Konwencji o prawach dziecka.
Samo wcześniejsze zastosowanie wyjątku nie oznacza jednak, że zostanie on automatycznie zastosowany ponownie przy kolejnym wniosku. Każda sytuacja ma być oceniana indywidualnie.
Dlatego stwierdzenie, że nowe prawo zawsze doprowadzi po utracie pracy albo narodzinach dziecka do deportacji członka rodziny, byłoby nieprawidłowe.
Jednocześnie sam rząd przyznaje, że w przypadkach, w których wymóg nie zostanie spełniony i nie będzie podstaw do wyjątku, typowym skutkiem może być odmowa dalszego zezwolenia.
Dwa lata oczekiwania na łączenie rodzin
Wymóg finansowy jest tylko jednym z elementów reformy.
Rząd chce także wprowadzić zasadę, zgodnie z którą osoba posiadająca czasowe zezwolenie na pobyt będzie musiała co do zasady mieszkać legalnie w Szwecji przez co najmniej dwa lata, zanim będzie mogła sprowadzić członka rodziny.
Przewidziano wyjątki między innymi dla określonych uchodźców, dzieci przybyłych bez opieki, a inne grupy – takie jak pracownicy migrujący, naukowcy i doktoranci – nie będą objęte tym wymogiem w taki sam sposób.
S, V, C i MP wspólnie sprzeciwiają się wprowadzeniu dwuletniego okresu oczekiwania. Wszystkie cztery partie podpisały w komisji odpowiednią rezerwację.
Opozycja wspólnie sprzeciwia się także głównemu wymogowi utrzymania
W Socialförsäkringsutskottet większość poparła projekt rządu i proponuje Riksdagowi jego przyjęcie.
Jednocześnie Socialdemokraterna, Vänsterpartiet, Centerpartiet i Miljöpartiet wspólnie zgłosiły zastrzeżenia zarówno do dwuletniego okresu oczekiwania, jak i do zasad dotyczących wymogu utrzymania.
To oznacza, że czwartkowe głosowanie ma realne znaczenie dla poszczególnych części reformy.
Na moment publikacji Riksdag jeszcze nie podjął decyzji. Głosowanie zaplanowano na 13 sierpnia.
Jeżeli ustawa zostanie przyjęta zgodnie z propozycją rządu, większość zmian ma zacząć obowiązywać 1 października 2026 roku.
Wcześniejsze wnioski będą objęte starymi przepisami
Projekt zawiera również przepisy przejściowe.
Starsze zasady mają nadal obowiązywać w sprawach dotyczących zezwoleń na pobyt z powodu więzi rodzinnych, które zostały rozpoczęte przed wejściem reformy w życie. To samo dotyczy odwołań od decyzji wydanych przed rozpoczęciem obowiązywania nowych przepisów.
Dla osób już znajdujących się w systemie będzie to istotne, ponieważ nie każda sprawa dotycząca przedłużenia zezwolenia zostanie automatycznie objęta nowymi zasadami 1 października.
skandynawiainfo.pl/ opisywało wcześniejszy etap reformy imigracji rodzinnej już w grudniu 2025 roku, gdy rząd przedstawił plan podwyższenia wymogu finansowego o 30 proc. Wtedy był to jeszcze projekt na wcześniejszym etapie legislacyjnym.
„Aborcja albo deportacja” – czego rzeczywiście można powiedzieć?
Najostrzejsze zdanie środowej debaty opisuje możliwy scenariusz wskazywany przez opozycję, a nie automatyczny skutek prawny.
Narodziny kolejnego dziecka mogą podwyższyć wymagany poziom utrzymania gospodarstwa domowego. Wymóg będzie też – jeśli ustawa przejdzie – ponownie badany przy przedłużaniu niektórych zezwoleń. W określonych przypadkach niespełnienie go może doprowadzić do odmowy dalszego zezwolenia dla członka rodziny.
Z drugiej strony przepisy przewidują ocenę indywidualną, dochody innych członków gospodarstwa mogą być uwzględniane, a föräldrapenning podczas trwającego zatrudnienia ma być traktowana jak dochód z pracy. Istnieje również możliwość zastosowania wyjątku.
Dlatego ani stwierdzenie, że „nikt nie może stracić zezwolenia po zmianie sytuacji rodzinnej”, ani twierdzenie, że „narodziny dziecka będą oznaczały deportację”, nie oddaje prawidłowo treści projektu.
O tym, czy właśnie taki system zacznie obowiązywać jesienią, Riksdag zdecyduje w czwartek.