W obszarze prawa karnego w Szwecja toczy się ostra debata wokół propozycji obniżenia wieku karalności do 13 lat. Projekt rządu zakłada, że dzieci od 13 roku życia mogłyby być skazywane na pozbawienie wolności w przypadku najpoważniejszych przestępstw.
Jednak Kriminalvården, odpowiedzialny za wykonywanie kar i opiekę nad osobami skazanymi, wyraża zdecydowany sprzeciw wobec tej zmiany. W swoim stanowisku podkreśla, że pobyt w więzieniu tak młodego dziecka może mieć „negatywne konsekwencje”, a sama organizacja nie jest przygotowana na opiekę nad 13- i 14-latkami.
Co zakłada propozycja rządu
Zgodnie z projektem:
- Wiek odpowiedzialności karnej miałby zostać obniżony z obecnych 15 lat do 13 lat w przypadkach bardzo poważnych przestępstw, jak morderstwa czy ciężkie przestępstwa z użyciem przemocy.
- Do 1 lipca 2026 roku system penitencjarny miałby być gotowy — nowe oddziały dla tak młodych osób oraz pomieszczenia szkolne miałyby zostać wybudowane.
Dlaczego Kriminalvården sprzeciwia się
W swoim piśmie konsultacyjnym Kriminalvården wskazuje główne problemy:
- Organizacja nie jest wystarczająco przygotowana, by przyjąć tak młodych skazanych — zarówno jeśli chodzi o infrastrukturę (więzienia, areszty) jak i edukację oraz specjalistyczną opiekę.
- Istnieje ryzyko, że umieszczenie dzieci w więzieniu spowoduje więcej szkód niż pożytku — degradację rozwoju, izolację społeczną, możliwość rekrutacji przez gangi.
- Brakuje solidnych badań wskazujących, że obniżenie wieku karalności skutecznie zapobiega przestępczości — wręcz przeciwnie: może doprowadzić do tego, że sprawy będą schodzić na jeszcze młodsze roczniki.
Reakcje i możliwe konsekwencje
Minister sprawiedliwości Gunnar Strömmer przyznał, iż rząd „dokładnie przeanalizuje wszystkie uwagi”, choć jednocześnie mówi, że obecny porządek „nie działa” i że trzeba w inny sposób zająć się dziećmi popełniającymi najpoważniejsze przestępstwa.
Główną trudnością będzie znalezienie równowagi pomiędzy ochroną społeczeństwa a ochroną prawa dziecka do rozwoju — nie wydaje się, by obecny system więziennictwa był gotowy na tak drastyczne przesunięcie granicy odpowiedzialności karnej.
