Sąd Rejonowy w Borås uznał, że 12-letnia dziewczynka dopuściła się próby wysadzenia dwóch granatów ręcznych w dzielnicy Hulta. Do zdarzenia doszło jesienią 2025 roku, a granaty nie wybuchły tylko dlatego, że mechanizm nie zadziałał. Dziewczynka nie otrzyma kary, ponieważ w chwili czynu była poniżej wieku odpowiedzialności karnej.
Sprawa została rozpatrzona w trybie tzw. bevistalan. To szczególna procedura w szwedzkim prawie, w której sąd może ocenić, czy dziecko poniżej 15 lat popełniło czyn, ale nie wymierza mu kary. Takie rozstrzygnięcie ma znaczenie przede wszystkim dla dalszych działań służb społecznych.
Sąd: dziewczynka przewiozła i próbowała zdetonować granaty
Według Sveriges Radio, Sąd Rejonowy w Borås ustalił, że dziewczynka próbowała wysadzić dwa granaty ręczne i przewoziła je wcześniej komunikacją publiczną. Sama zaprzeczała, że miała z tym związek.
SVT podaje, że dziewczynka przewiozła dwa ostre granaty do dzielnicy Hulta w Borås. Sąd poszedł za linią prokuratury w sprawie bevistalan i uznał, że doszło do czynu, który w przypadku osoby karalnej byłby traktowany jako bardzo poważne przestępstwo.
Do zdarzenia doszło w listopadzie 2025 roku. Przed budynkiem wielorodzinnym znaleziono dwa niewybuchy granatów ręcznych. Wydano ostrzeżenie VMA, a pobliska szkoła została objęta procedurą inrymning, czyli pozostania uczniów i personelu w budynku.
Granaty nie wybuchły przez przypadek
Według Aftonbladet, granaty nie eksplodowały szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Z rozmów i przesłuchań miało wynikać, że dziewczynka podjęła się wykonania zamachu za wynagrodzeniem, ale próba się nie powiodła.
SVT opisało też szczegóły z materiału śledczego. Bombtechnik, który jako pierwszy był na miejscu, wskazał, że osoby odpowiedzialne za rzucenie granatów prawdopodobnie nie wiedziały dokładnie, co robią. Sprinty miały zostać wyciągnięte, ale taśma uniemożliwiła detonację. Według tej oceny taśma mogła jednak odpaść sama, dlatego granaty trzeba było zabezpieczyć na miejscu.
To jeden z najbardziej niepokojących elementów sprawy. Nie chodziło o atrapę ani groźbę bez realnego zagrożenia. Według szwedzkich mediów granaty były ostre, a prokuratorzy oceniali, że zamachy wymierzone w budynki mieszkalne mogły zagrażać życiu i zdrowiu wielu osób.
W tle podejrzenie o zlecenie gangu
Sveriges Radio podało, że według prokurator Louise Bremander istnieje podejrzany zleceniodawca, który miał kierować dziewczynką. Mężczyzna jest aresztowany zaocznie, zaprzecza popełnieniu przestępstwa i według informacji radia ma być powiązany z siecią Foxtrot.
SVT wskazuje, że zarówno 12-letnia dziewczynka, jak i 17-letni chłopak, który miał być zaangażowany w podobną sprawę w Borås, mieli działać na zlecenie tej samej osoby z kierownictwa Foxtrot. Według SVT chodzi o Ali Namdara, który jest poszukiwany i przebywa za granicą; mężczyzna zaprzecza przestępstwom.
Według SVT dziewczynka miała sama podać, że za detonację granatów miała otrzymać 80 000 koron. W przypadku 17-latka kwota miała wynosić 40 000 koron.
Dlaczego 12-latka nie dostanie kary
W Szwecji osoby poniżej 15 lat nie są karalnie odpowiedzialne za przestępstwa. Oznacza to, że sąd może w wyjątkowych sprawach ocenić, czy dziecko popełniło czyn, ale nie może wymierzyć kary. Taką procedurę nazywa się bevistalan.
Åklagarmyndigheten wyjaśnia, że sprawy dzieci poniżej 15 lat mogą być mimo to badane przez policję i prokuraturę. Celem jest ustalenie, co się wydarzyło, oraz przekazanie służbom społecznym podstawy do podjęcia działań, na przykład wsparcia lub opieki.
W praktyce oznacza to, że decyzja sądu nie kończy sprawy z perspektywy dziecka. Nie ma wyroku karnego ani kary więzienia, ale mogą pojawić się działania socjalne, opiekuńcze lub przymusowa opieka w ramach szwedzkiego systemu ochrony dzieci.
Co ta sprawa oznacza dla rodzin w Szwecji
Dla Polaków mieszkających w Szwecji ta sprawa jest ważna nie dlatego, że dotyczy nowych przepisów dla rodzin. Pokazuje raczej, jak bardzo zmienił się sposób działania sieci przestępczych. Dzieci mogą być rekrutowane przez media społecznościowe, komunikatory i osoby obiecujące szybkie pieniądze.
Policjant Joakim Hellström z Borås powiedział SVT, że przez media społecznościowe i szyfrowane czaty rekrutowanie młodych osób nie jest dziś szczególnie trudne. Wskazał też na znaczenie obecności dorosłych w miejscach, gdzie przebywa młodzież, oraz na potrzebę sensownych zajęć dla dzieci i nastolatków.
To szczególnie istotne dla rodzin z dziećmi w wieku szkolnym. Sprawa z Borås pokazuje, że sygnały ostrzegawcze mogą pojawiać się poza szkołą i poza domem: w telefonie, w kontaktach internetowych, w nagłej tajemniczości, w obietnicach pieniędzy albo w kontaktach ze starszymi osobami z ryzykownych środowisk.
