Na początku czerwca 2026 roku Xspray Pharma ogłosiło, że FDA wysłała tzw. Complete Response Letter dla Nilopki — kandydata na lek stosowany w przewlekłej białaczce szpikowej. CRL to odmowa rejestracji, ale odmowa wymagająca uzupełnienia dokumentacji, a nie definitywne odrzucenie. Dla rynku różnica bywa jednak kosmetyczna, przynajmniej w krótkim horyzoncie. Kurs akcji XSPRAY na Nasdaq Stockholm spadł do okolicy 16 koron — poziomu bliskiego historycznym minimom — zaledwie kilka tygodni po tym, jak spółka zamknęła emisję praw poboru z wyraźną nadsubskrypcją.
Timing był szczególnie nieprzyjemny. Emisja z kwietnia 2026 roku pozyskała kapitał przy założeniu, że komercyjny debiut Nilopki jest bliski. Inwestorzy, którzy subskrybowali akcje wiosną, patrzą teraz na pozycję kilkadziesiąt procent pod wodą. Wśród nich są zarówno fundusze instytucjonalne, jak i drobni inwestorzy — segment, który w szwedzkich spółkach biotechnologicznych bywa szczególnie aktywny i szczególnie wrażliwy na takie rozczarowania.
Kto więc kupuje przy 16 koronach, skoro wydaje się, że większość chętnych wyszła? Odpowiedź jest kilkuwarstwowa. Po pierwsze, pojawiają się fundusze o charakterze kontrariańskim — te, które szukają akcji spółek z konkretną wartością pipeline, handlujących po wycenach, które nie przystają do oceny potencjału całego portfela. Xspray posiada własną technologię amorficznej formulacji HyNap, która pozwala opracowywać wersje leków wygasających patentowo bez konieczności wchodzenia w kolizję z patentami sekundarnymi. Dla funduszy wyspecjalizowanych w segmencie biotechnologicznym to nie jest bez znaczenia, nawet jeśli rynek patrzy teraz wyłącznie na Nilopki.
Po drugie, część inwestorów uczestniczących w wiosennej emisji po prostu nie sprzedaje. Utrzymują pozycje licząc na to, że wartość technologii HyNap znajdzie odzwierciedlenie w kolejnych decyzjach regulacyjnych lub partnerstwach licencyjnych. Łączny potencjał rynkowy pipeline Xspray w USA szacowany jest na 2,7 miliarda dolarów — liczba, która przy wycenie spółki bliskiej 16 koronom tworzy dysproporcję, którą kontrarianie lubią eksploatować.
Najważniejsza data w harmonogramie to 25 sierpnia 2026 roku. Tego dnia FDA ma wydać decyzję dotyczącą Dasynoc — drugiego głównego kandydata spółki, leku wymierzonego w rynek zajmowany przez Sprycel firmy Bristol Myers Squibb. Dasynoc ma wciąż niezmieniony status regulacyjny i aktywny PDUFA date. Jeśli FDA wyda pozytywną decyzję, Xspray będzie miało na rynku zatwierdzony lek mimo odrzucenia Nilopki. Kurs może wyglądać zupełnie inaczej w sierpniu niż dziś.
Na tym polega sedno obecnej sytuacji: akcje wyceniają scenariusz, w którym oba projekty mają problemy. Tymczasem Dasynoc nie jest dotknięty CRL-em, a harmonogram jego decyzji jest zachowany. Inwestorzy kupujący przy 16 koronach mogą mylić się w ocenie prawdopodobieństwa sierpniowej decyzji. Ale mogą też wyceniać asymetrię, której większość uczestników rynku po prostu nie chce już brać pod uwagę po tym, jak wcześniejsza emisja zakończyła się stratą.

Czy to czas na zakup Xspray? Zależy przede wszystkim od tego, jak ktoś ocenia szansę FDA na Dasynoc i ile wynosił jego próg wejścia wiosną. Dla nowych kupujących przy 16 koronach ryzyko jest inne niż dla tych, którzy objęli akcje po wyższej cenie emisyjnej. Na razie spółka nie opublikowała żadnej aktualizacji co do dalszych kroków w sprawie Nilopki, poza deklaracją gotowości do dialogu z FDA. 25 sierpnia 2026 będzie datą, od której zaczyna się następny rozdział.
