Wizyta państwowa króla Karola XVI Gustawa w Polsce 10–12 marca 2026. W tle pytania o „potop”

Wizyta państwowa króla Karola XVI Gustawa w Polsce (10–12 marca 2026). W tle bezpieczeństwo, biznes i pytania o łupy z potopu.

Wizyta państwowa króla Karola XVI Gustawa w Polsce została zapowiedziana na 10–12 marca 2026 r. Szwedzki dwór i rząd podają, że podróż odbędzie się na zaproszenie prezydenta RP Karola Nawrockiego i obejmie Warszawę oraz Gdańsk. W komunikatach pojawiają się też wątki bezpieczeństwa, obrony cywilnej, wsparcia Ukrainy i współpracy gospodarczej.

Oprócz części oficjalnej, w mediach społecznościowych wrócił temat dóbr kultury wywiezionych z terenów Rzeczypospolitej w XVII wieku, w czasie „potopu szwedzkiego” (1655–1660). Redakcja Skandynawiainfo.pl skierowała pytania do instytucji po stronie polskiej i szwedzkiej o to, czy wątek restytucji może pojawić się podczas wizyty.

Wizyta państwowa króla Karola XVI Gustawa

Zapowiedź szwedzkiej strony mówi o trzydniowej wizycie państwowej w Warszawie i Gdańsku. Szczegółowy program ma zostać przedstawiony bliżej terminu wyjazdu, a na razie komunikaty ograniczają się do ogólnego opisu celów i składu delegacji.

Szwedzki rząd ma reprezentować: minister spraw zagranicznych Maria Malmer Stenergard, minister obrony Pål Jonson, minister ds. obrony cywilnej Carl-Oskar Bohlin, minister kultury Parisa Liljestrand oraz sekretarz stanu Diana Janse (MSZ).

W rządowym komunikacie wskazano, że relacje Polski i Szwecji mają opierać się na współpracy w UE i NATO oraz zbieżnym podejściu m.in. do bezpieczeństwa regionu Morza Bałtyckiego i wsparcia Ukrainy. W tym samym materiale przypomniano, że wcześniejsze wizyty państwowe w Polsce odbyły się w 2011 i 1993 roku.

Dziedzictwo kulturowe i potop szwedzki

W polskojęzycznych zapowiedziach szwedzkiej ambasady pojawia się element „kultury” jako jednego z obszarów relacji dwustronnych, obok handlu, innowacji i bezpieczeństwa. W informacji placówki potwierdzono daty 10–12 marca 2026 r. oraz fakt, że wizyta odbywa się na zaproszenie prezydenta RP.

W dyskusjach w mediach społecznościowych część komentujących łączy obecność minister kultury w delegacji z pytaniami o obiekty wywiezione w XVII wieku z terenów Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W tym kontekście pojawiają się odniesienia do zbiorów szwedzkich instytucji, w których znajdują się m.in. zabytki o proweniencji związanej z historią Polski (przykładem często przywoływanym w publicystyce jest paradna zbroja Zygmunta Augusta w sztokholmskim Livrustkammaren, opisywana m.in. w serwisie projektu „Polonika”).

Wątki o „potopie” i restytucji nie występują jednak w oficjalnych zapowiedziach wizyty, publikowanych przez dwór królewski i szwedzki rząd. W dostępnych komunikatach nie ma informacji o planowanych ogłoszeniach dotyczących zwrotów obiektów.

Stanowisko Szwecji i polskie działania

Szwedzka strona państwowa od lat przedstawia restrykcyjne podejście do kwestii historycznych „łupów wojennych”. Na stronie Ambasady Szwecji w Warszawie opublikowano stanowisko, zgodnie z którym rząd szwedzki nie planuje zwrotu dóbr kultury wywiezionych z Polski w XVII wieku. W tym samym materiale wskazano, że konwencja UNIDROIT dotyczy roszczeń nie starszych niż 50 lat, a jako praktyczną ścieżkę wymieniono rozmowy z poszczególnymi muzeami o depozytach lub wypożyczeniach.

Podobne argumenty znajdują się w odpowiedzi szwedzkiej minister kultury Parisy Liljestrand na pytanie w Riksdagu. W dokumencie podkreślono m.in., że Szwecja ma „bardzo restrykcyjną” linię wobec zwrotów historycznych „krigsbyten”, a kriegsbyty z XVII wieku są traktowane jako legalne zdobycze według ówczesnej praktyki prawa międzynarodowego. Wskazano też na trudności w ustalaniu uprawnionych właścicieli po tak długim czasie i na zasadę, że to instytucje dziedzictwa (muzea, biblioteki, archiwa) samodzielnie prowadzą sprawy dotyczące zbiorów.

Po stronie polskiej temat pojawia się okresowo w debacie publicznej i w pytaniach kierowanych do rządu. „Rzeczpospolita” opisywała odpowiedź wiceszefa MSZ Władysława Teofila Bartoszewskiego, w której stwierdzono, że temat restytucji polskich dóbr kultury nie znajduje się na bieżącej agendzie rozmów politycznych Polska–Szwecja. W tym samym materiale przywołano wypowiedź wiceministra kultury Andrzeja Wyrobca o kontaktach ze stroną szwedzką w sprawie ewentualnego przekazania ruchomych dóbr kultury oraz o prowadzonych badaniach i dokumentowaniu strat.

W odpowiedziach, które otrzymała Skandynawiainfo.pl w związku z pytaniami o możliwy wątek „potopu” podczas marcowej wizyty, strona polska nie przedstawiła stanowiska merytorycznego. Kancelaria prezydenta odsyła do śledzenia kalendarza spotkań, a ambasada RP w Sztokholmie oraz ministerstwo kultury nie odpowiedziały na pytania.

Szwedzka Ambasada w Warszawie przekazała, że „trwają intensywne przygotowania do wizyty państwowej”, a program ma obejmować wydarzenia skupione na relacjach w obszarze handlu, innowacji, bezpieczeństwa i kultury, z podkreśleniem komponentu historycznego w relacjach. Przekazała Bratumiła Pettersson, Koordynatorka ds. Komunikacji i Promocji Szwecji w Polsce.

Z kolei rzecznik prasowy minister kultury, Harald Eiken, napisał, że program nie jest jeszcze oficjalny, i przypomniał sformułowanie z komunikatu dworu królewskiego o wzmacnianiu relacji międzyludzkich poprzez „wspólne dziedzictwo kulturowe” i współpracę badawczą (bez odniesienia do restytucji). Dwór królewski – nie odpowiedział.

W tle wizyty pozostaje też aspekt gospodarczy. Business Sweden poinformowało 3 marca 2026 r., że do Polski pojechała delegacja biznesowa, a w wydarzeniach równoległych ma uczestniczyć ok. 60 szwedzkich firm, instytucji, uczelni i organizacji. W zapowiedzi wskazano m.in. hasło „Stronger Together” i obszary takie jak „total defence”, technologie podwójnego zastosowania, infrastruktura krytyczna, energia, innowacje, inwestycje, przedsiębiorczość i przyciąganie talentów.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.