Szwecja pokonała palenie, bo otworzyła palaczom wyjście awaryjne

Szwecja ograniczyła palenie dzięki dostępności, akceptowalności i przystępności alternatyw bez spalania.

Pan.Paweł

Poranna kawa i papieros wciąż tworzą codzienny rytuał milionów Europejczyków. W 2025 roku paliło około 25% Hiszpanów, ponad jedną piątą Niemców i mniej więcej jedną trzecią Francuzów. Przez dwie dekady rosły podatki, zakazy palenia i ostrzeżenia na paczkach, lecz tempo zmian wyraźnie osłabło. Szwecja poszła podobną drogą, ale dodała jeden element, którego większość państw nie chciała zaakceptować: legalne i dostępne alternatywy bez spalania tytoniu.

Europejska wojna z papierosami utknęła w miejscu

Europa od lat korzysta z podobnego zestawu narzędzi. Państwa monitorują konsumpcję, ograniczają palenie w zamkniętych pomieszczeniach, finansują kampanie, umieszczają ostrzeżenia na opakowaniach, zakazują reklamy i podnoszą akcyzę. Ten kierunek został ujęty między innymi w konwencji Światowej Organizacji Zdrowia z 2003 roku oraz pakiecie MPOWER z 2008 roku.

Skuteczność tych działań była widoczna przede wszystkim w latach 90. Później postęp wyhamował. Według danych przywołanych w materiale, odsetek palaczy w Hiszpanii spadł z 32% w 2007 roku do 25% w 2025 roku. To zaledwie siedem punktów procentowych w ciągu niemal dwóch dekad. Od 2020 roku europejski odsetek palaczy zmniejszył się zaś tylko o około jeden punkt procentowy.

Unijny cel zakłada osiągnięcie poziomu 5% palaczy do 2040 roku. Szwecja zrealizowała go już w 2025 roku, podczas gdy w wielu innych państwach udział palących nadal wynosi od 20% do 23%. Francja, według przedstawionych danych, pozostaje blisko poziomu sprzed dwóch dekad.

- Reklama -

Szwedzki wynik wyrósł z podobnego punktu startowego

Szwecja nie była od początku wolna od problemu palenia. W latach 80. paliło tam około 35% dorosłych, czyli mniej więcej jedna osoba na trzy. Był to poziom porównywalny z ówczesną sytuacją w Hiszpanii.

Później ścieżka Szwecji wyraźnie się zmieniła. W 2008 roku odsetek palaczy wynosił 15%, w 2016 roku 11%, a obecnie, zależnie od sposobu pomiaru, około 5,3% do 5,6%. Wśród osób palących codziennie wskaźnik miał wynosić 3,7%.

W latach 2008-2024 Szwecja ograniczyła odsetek palaczy o około 65%, co w materiale określono jako największy i najszybszy spadek w Unii Europejskiej. Nie oznacza to, że Szwedzi zrezygnowali z podatków, zakazów czy kampanii. Zrobili to samo co sąsiedzi, lecz zmienili założenie dotyczące tego, jak palacz powinien odejść od papierosów.

Od całkowitej abstynencji do ograniczania szkód

Tradycyjny model zakłada, że najlepszym rozwiązaniem jest całkowite rzucenie nikotyny. Szwedzkie podejście wychodzi z innego założenia: dla wieloletniego palacza nagłe zerwanie z nałogiem może być bardzo trudne, dlatego warto zaproponować mu produkt bez spalania tytoniu.

W tym ujęciu głównym problemem nie jest sama nikotyna, lecz toksyny powstające podczas spalania. Alternatywy, takie jak e-papierosy, podgrzewany tytoń, snus i saszetki nikotynowe, nadal nie są zdrowe. Według materiału mogą jednak powodować znacznie mniejsze ryzyko niż papierosy, ponieważ nie wiążą się ze spalaniem.

Przywołana skala doktora Karla Fagerströma przypisuje papierosom poziom ryzyka 100, snusowi 6, a saszetkom nikotynowym 0,1. Materiał wskazuje również, że papierosy uwalniają 84 toksyczne substancje, snus 19, a saszetki nikotynowe 5. Autor zaznacza, że podobny kierunek oceny prezentują między innymi niemieckie, amerykańskie i brytyjskie instytucje toksykologiczne.

Snus stworzył gotową alternatywę

Szwecja miała przewagę wynikającą z historii. Snus, czyli wilgotny tytoń umieszczany pod wargą, jest tam używany od ponad 200 lat. Gdy Szwecja dołączyła do Unii Europejskiej w 1995 roku, wynegocjowała możliwość dalszej sprzedaży tego produktu, mimo że w pozostałych państwach członkowskich pozostawał on zakazany.

Ta alternatywa była legalna, stosunkowo tania i obecna w codziennym życiu. Po wprowadzeniu zakazu palenia w barach i restauracjach w 2005 roku Szwedzi nie musieli wychodzić na zewnątrz, aby zapalić. Część z nich mogła sięgnąć po snus.

Materiał przedstawia zależność między wzrostem użycia doustnych produktów nikotynowych a spadkiem konsumpcji papierosów jako niemal lustrzane odbicie. Jednocześnie podkreśla, że nie musi to być wyłącznie efekt szwedzkiej tradycji. Podobne wyniki osiągnęły państwa bez wielowiekowej kultury snusu.

Formuła AAA: dostępność, akceptowalność i przystępność

Szwedzki model został opisany trzema słowami zaczynającymi się w języku angielskim na literę A: accessibility, acceptability i affordability. Po polsku chodzi o dostępność, akceptowalność oraz przystępną cenę. Każdy element wzmacnia pozostałe.

Dostępność decyduje o tym, czy zmiana jest realna

Alternatywy są w Szwecji sprzedawane w kioskach, supermarketach, na stacjach benzynowych oraz przez internet. Można je znaleźć w tych samych miejscach co papierosy, a nie wyłącznie za ladą apteki.

Logika jest prosta: jeśli palacz ma zmienić przyzwyczajenie, produkt zastępczy musi być łatwy do kupienia. Sama obecność nie gwarantuje sukcesu, ale brak dostępu praktycznie uniemożliwia masową zmianę.

Akceptowalność sprawia, że palacz chce dokonać zmiany

Produkt zastępczy nie może być odbierany jako kara. Osoba paląca od 20 lat prawdopodobnie nie sięgnie po alternatywę, która nie daje jej satysfakcji porównywalnej z papierosem. Dlatego znaczenie mają smak i forma użycia.

W materiale szczególną uwagę poświęcono aromatom, między innymi miętowym, owocowym i mentolowym. Mogą one zwiększać atrakcyjność produktów dla dorosłych palaczy, lecz jednocześnie wywołują obawy o zainteresowanie nimi przez młodzież.

Przykład Holandii pokazuje napięcie między ochroną nieletnich a dostępnością alternatyw. Po zakazie aromatyzowanych e-papierosów używanie e-papierosów przez nieletnich miało wzrosnąć w latach 2023-2025 o 15%. Według materiału popyt nie zniknął, lecz częściowo przeniósł się na czarny rynek, gdzie brakuje kontroli wieku, podatków i kontroli jakości.

Szwecja obrała inną drogę. W 2022 roku wprowadziła dla saszetek nikotynowych ograniczenia wieku, limity nikotyny i obowiązkowe oznakowanie, jednocześnie pozostawiając aromaty. Taki model miał chronić nieletnich bez odbierania dorosłym powodu do odejścia od papierosów.

Cena kieruje wyborem konsumenta

Trzecim elementem jest przystępność. Szwecja od 1971 roku różnicuje opodatkowanie produktów zależnie od ich szkodliwości. W listopadzie 2024 roku podniosła podatki na papierosy, obniżyła je na snus, a saszetki nikotynowe pozostawiła z najniższym poziomem opodatkowania.

Powstała w ten sposób drabina cenowa. Najbardziej szkodliwy produkt jest najdroższy, a alternatywy bez spalania kosztują mniej. Taka polityka ma znaczenie szczególnie dla osób o niższych dochodach, które według materiału częściej palą.

Inne państwa również odnotowały szybkie spadki

Szwedzki przykład nie jest jedynym przedstawionym w materiale. W Czechach w 2020 roku paliło 30% społeczeństwa, a trzy lata później 23%. Spadek o siedem punktów procentowych miał być najszybszym w Unii Europejskiej.

W Grecji odsetek palaczy przez 15 lat utrzymywał się na poziomie 42%. Po zmianie podejścia i większym otwarciu na alternatywy spadł o sześć punktów procentowych w ciągu trzech lat, co przełożyło się według materiału na około 600 tysięcy mniej palaczy.

Poza Europą przywołano Wielką Brytanię, gdzie odsetek palących spadł z 16,4% w 2015 roku do 10,4% w 2023 roku, w dużej mierze za sprawą e-papierosów. W Japonii sprzedaż papierosów zmniejszyła się o 52%, a ich miejsce w znacznym stopniu zajęły produkty z podgrzewanym tytoniem.

Spór z Brukselą może odwrócić szwedzką lekcję

Według materiału Komisja Europejska przez ponad trzy lata analizowała przepisy dotyczące tytoniu, a w kwietniu 2026 roku opublikowała raport liczący 144 strony. Wyrażenie „ograniczanie szkód” miało pojawić się w nim tylko dwa razy, podczas gdy słowo „zakaz” niemal 74 razy.

W konsultacjach publicznych z 2023 roku wzięło udział ponad 24 tysiące osób. 77% respondentów miało stwierdzić, że e-papierosy, produkty podgrzewane i saszetki pomogły im rzucić papierosy. Odpowiedzi te umieszczono jednak w aneksie, uznając, że konsumenci byli nadmiernie reprezentowani.

Parlament Europejski w raportach z 2022 i 2023 roku miał popierać podejście oparte na ograniczaniu szkód oraz domagać się porównania ryzyka produktów bezdymnych z papierosami. Materiał twierdzi, że Komisja nie przeprowadziła takiej oceny.

Jednocześnie rozważane zmiany w unijnych przepisach mogą zakazać aromatów, rozszerzyć zakaz snusu na saszetki nikotynowe i traktować e-papierosy tak samo jak papierosy. Oznaczałoby to ograniczenie narzędzi, które według przedstawionej historii pomogły Szwecji osiągnąć poziom 5%.

Wniosek

Szwecja nie zrezygnowała z podatków, zakazów ani kampanii. Dodała do nich wyjście dla osób, które nie potrafiły lub nie chciały rzucić nikotyny natychmiast. Dostępne, akceptowalne i tańsze alternatywy bez spalania stały się częścią tej strategii. Dane z Czech, Grecji, Wielkiej Brytanii i Japonii sugerują, że podobny kierunek może działać także poza Szwecją. Spór dotyczy więc nie tego, czy papierosy szkodzą, lecz tego, jakie narzędzia najlepiej pomagają ludziom od nich odejść.

FAQ

Dlaczego Szwecja osiągnęła poziom 5% palaczy wcześniej niż inne państwa?

Szwecja połączyła klasyczną politykę antynikotynową z dostępnością produktów bez spalania. Palacze otrzymali alternatywy, które były łatwo dostępne, atrakcyjne i tańsze od papierosów.

Czy snus, saszetki nikotynowe i e-papierosy są zdrowe?

Nie. Materiał wyraźnie zaznacza, że żaden z tych produktów nie jest zdrowy. Ich potencjalna przewaga polega na braku spalania tytoniu i mniejszej liczbie toksyn.

Na czym polega szwedzka formuła AAA?

AAA oznacza dostępność, akceptowalność i przystępną cenę. Alternatywy muszą być łatwe do kupienia, odpowiadać dorosłym palaczom oraz kosztować mniej niż najbardziej szkodliwy produkt.

Czy każdy kraj może powtórzyć szwedzki wynik?

Materiał wskazuje, że podobne spadki wystąpiły w Czechach, Grecji, Wielkiej Brytanii i Japonii. Nie wymagały one szwedzkiej tradycji snusu, lecz wykorzystania alternatyw bez spalania.

Dlaczego zakaz aromatów może mieć nieoczekiwane skutki?

Według przywołanego przykładu holenderski zakaz nie usunął popytu. Część sprzedaży przeniosła się na czarny rynek, pozbawiony kontroli wieku, podatków i kontroli jakości.

Jakie zmiany rozważa Unia Europejska?

Materiał wymienia możliwy zakaz aromatów, objęcie saszetek nikotynowych zakazem podobnym do zakazu snusu oraz traktowanie e-papierosów tak samo jak papierosów.

OTAGOWANO:
Udostępnij ten artykuł