Szwecja po raz pierwszy osiągnęła poziom, przy którym mniej niż 5 procent mieszkańców pali codziennie. Według raportu CAN za 2025 rok odsetek codziennych palaczy spadł do 4,8 procent. Oznacza to realizację politycznego celu, aby Szwecja była krajem wolnym od dymu tytoniowego do 2025 roku.
Z danych Centralförbundet för alkohol- och narkotikaupplysning wynika, że w latach 2003–2025 odsetek osób palących codziennie spadł z 16 do 4,8 procent. Raport opiera się na badaniu Monitormätningarna, w którym co roku około 18 000 osób w wieku 17–84 lat odpowiada na pytania dotyczące używania papierosów, snusu i e-papierosów.
– To niesamowite osiągnięcie, że udało się tak znacznie ograniczyć szkodliwe zachowanie – mówi Mats Ramstedt z CAN. Według niego spadek jest efektem długotrwałych działań profilaktycznych, wyższych podatków, ograniczonej dostępności papierosów, zakazu reklam oraz łatwiejszego dostępu do pomocy w rzucaniu palenia.
W Szwecji jednocześnie wzrosła popularność snusu, co część branży tytoniowej wskazuje jako powód niskiej liczby palaczy. Ramstedt ocenia jednak, że brakuje badań potwierdzających, iż był to decydujący czynnik. Jego zdaniem główną rolę odegrały przede wszystkim działania profilaktyczne i ograniczanie atrakcyjności palenia.
Dla mieszkańców Szwecji oznacza to istotną zmianę zdrowotną i społeczną. Palenie nie znika całkowicie, ale staje się zjawiskiem znacznie rzadszym niż jeszcze dwie dekady temu.
