Magdalena Andersson nie została nową premier Szwecji. W czwartkowym głosowaniu 15 października 2026 roku jej kandydaturę poparło zaledwie 99 parlamentarzystów, a 248 zagłosowało przeciw. Sprzeciw wyraziły również partie, z którymi socjaldemokraci mogliby stworzyć większość. Teraz przewodniczący Riksdagu Andreas Norlén musi zdecydować o kolejnych krokach w sprawie utworzenia rządu.
- 176 mandatów, ale bez porozumienia. Dlaczego Andersson przegrała?
- Ulf Kristersson może otrzymać kolejną szansę
- Ebba Busch szuka alternatywy. Kristersson zaprzecza negocjacjom
- Liberałowie chcą kolejnego głosowania nad Andersson
- Czy w Szwecji mogą odbyć się przedterminowe wybory?
- Kto będzie kolejnym kandydatem na premiera Szwecji?
Wynik głosowania potwierdził szwedzki parlament Riksdag. Za kandydaturą Magdaleny Andersson zagłosowali wyłącznie parlamentarzyści Socjaldemokratów. Wszystkie pozostałe partie opowiedziały się przeciw, a dwóch posłów było nieobecnych.
Porażka była spodziewana. Już przed głosowaniem Vänsterpartiet, Miljöpartiet i Centerpartiet zapowiedziały, że nie poprą powołania jednopartyjnego rządu socjaldemokratycznego.
176 mandatów, ale bez porozumienia. Dlaczego Andersson przegrała?
Po wyborach parlamentarnych z 13 września 2026 roku cztery ugrupowania wskazujące Magdalenę Andersson jako kandydatkę na premiera dysponują łącznie 176 mandatami w 349-osobowym Riksdagu.
To wystarczająca liczba miejsc, aby zapewnić większość parlamentarną. Problem polega jednak na tym, że partie nie uzgodniły, jak miałby wyglądać nowy rząd.
Największe rozbieżności dotyczą Vänsterpartiet i Centerpartiet.
Vänsterpartiet, kierowane przez Nooshi Dadgostar, domaga się udziału w rządzie i stanowisk ministerialnych. Centerpartiet, którego liderką jest Elisabeth Thand Ringqvist, sprzeciwia się natomiast powołaniu gabinetu z udziałem Partii Lewicy.
Miljöpartiet również chce uczestniczyć w przyszłym rządzie, zamiast jedynie wspierać jednopartyjny gabinet socjaldemokratów.
W rezultacie ugrupowania, które łącznie zdobyły większość mandatów, nie osiągnęły porozumienia dotyczącego składu i programu nowego rządu.
Magdalena Andersson przyznała już 13 października, że pomimo postępów w rozmowach nie istnieją obecnie warunki do utworzenia gabinetu, który zostałby zaakceptowany przez parlament.
Ulf Kristersson może otrzymać kolejną szansę
Po nieudanym głosowaniu Andreas Norlén rozpoczął ponowne konsultacje z liderami partii.
Jednym z możliwych kandydatów do otrzymania kolejnej misji zbadania możliwości utworzenia rządu jest Ulf Kristersson, przewodniczący Moderatów i dotychczasowy premier.
Sam Kristersson ocenia jednak, że sytuacja parlamentarna nie daje obecnie podstaw do stworzenia nowego rządu centroprawicowego.
W rozmowie ze Svenska Dagbladet 14 października zaznaczył, że dopóki 176 mandatów opowiada się za rządem kierowanym przez socjaldemokratów, nie ma warunków do utworzenia alternatywnego gabinetu.
Kristersson zadeklarował jednocześnie gotowość do ponownego zbadania możliwości powołania rządu niesocjalistycznego, jeśli sytuacja parlamentarna ulegnie zmianie.
Co ciekawe, sama Magdalena Andersson uważa, że lider Moderatów powinien otrzymać możliwość przeprowadzenia kolejnych rozmów.
Po głosowaniu wskazała, że byłoby uzasadnione powierzenie tego zadania przewodniczącemu drugiej największej partii w Riksdagu. Ostateczna decyzja należy jednak do Andreasa Norléna.
Ebba Busch szuka alternatywy. Kristersson zaprzecza negocjacjom
Innego zdania niż Kristersson jest liderka Chrześcijańskich Demokratów, Ebba Busch.
Polityczka uważa, że nadal istnieje możliwość porozumienia między partiami centroprawicowymi i utworzenia alternatywnego rządu.
W rozmowie z Sveriges Radio 13 października mówiła o prowadzonych kontaktach dotyczących możliwego gabinetu centroprawicowego. Zapewniała, że dostrzega drogę do porozumienia i prowadzi rozmowy z zainteresowanymi stronami.
Jednym z rozważanych wariantów jest współpraca Moderatów, Chrześcijańskich Demokratów, Liberałów i Centerpartiet.
Taki układ również napotyka jednak istotne przeszkody. Cztery partie mają razem 136 mandatów, więc do utworzenia rządu potrzebowałyby przynajmniej tolerowania go przez inne ugrupowania.
Potencjalnym problemem pozostaje stosunek Centerpartiet do Sverigedemokraterna. Partia Centrum od dawna sprzeciwia się rozwiązaniom uzależniającym rząd od poparcia tego ugrupowania.
Kristersson zaprzeczył natomiast, jakoby trwały formalne negocjacje dotyczące nowego gabinetu centroprawicowego. Potwierdził jedynie, że rozmowy pomiędzy przedstawicielami różnych ugrupowań odbywają się na bieżąco.
Liberałowie chcą kolejnego głosowania nad Andersson
Liderka Liberałów Simona Mohamsson uważa, że Magdalena Andersson powinna jeszcze raz zostać poddana próbie parlamentarnej.
Po czwartkowym głosowaniu Mohamsson krytykowała socjaldemokratów za brak porozumienia pomimo zwycięstwa czterech ugrupowań, które podczas wyborów wskazywały Andersson jako kandydatkę na premier.
Według relacji SVT polityczka stwierdziła, że nie można świętować wyniku wyborów, a następnie unikać odpowiedzialności za utworzenie rządu.
Mohamsson podkreśla jednocześnie, że kandydatem Liberałów na premiera pozostaje Ulf Kristersson.
Odmienne stanowiska liderów pokazują, jak trudne stało się znalezienie rozwiązania akceptowalnego dla wystarczającej liczby parlamentarzystów.
Czy w Szwecji mogą odbyć się przedterminowe wybory?
Szwedzkie przepisy przewidują konkretną procedurę na wypadek przeciągających się negocjacji rządowych.
Kandydat na premiera nie zostaje zatwierdzony, jeśli przeciwko niemu zagłosuje co najmniej 175 spośród 349 parlamentarzystów.
Przewodniczący Riksdagu może przedstawić maksymalnie cztery propozycje kandydatów na premiera. Jeżeli wszystkie zostaną odrzucone, konieczne będzie przeprowadzenie przedterminowych wyborów parlamentarnych w ciągu trzech miesięcy.
Czwartkowe głosowanie było pierwszą nieudaną próbą po wyborach z września 2026 roku. Oznacza to, że Andreas Norlén może jeszcze trzykrotnie przedstawić kandydaturę do zatwierdzenia przez parlament.
Nie ma jednak automatycznego obowiązku natychmiastowego przeprowadzenia kolejnego głosowania. Przewodniczący parlamentu może najpierw umożliwić partiom dalsze rozmowy.
Do czasu powołania nowego gabinetu Szwecją nadal kieruje rząd tymczasowy Ulfa Kristerssona. Jego zadaniem jest przede wszystkim prowadzenie bieżących spraw państwa.
Kto będzie kolejnym kandydatem na premiera Szwecji?
Andreas Norlén zapowiedział, że po rozmowach telefonicznych z liderami ugrupowań przedstawi dalsze informacje w piątek 16 października.
W momencie przygotowania artykułu nie ogłoszono jeszcze, kto otrzyma następne zadanie zbadania możliwości utworzenia rządu.
Możliwym rozwiązaniem pozostaje powierzenie misji Ulfowi Kristerssonowi, jednak nie oznaczałoby to automatycznie, że jego kandydatura ma wystarczające poparcie.
Sytuacja pozostaje otwarta, a najważniejszym zadaniem ugrupowań politycznych jest znalezienie porozumienia pozwalającego na powołanie rządu akceptowanego przez Riksdag.