Świadczenia w Szwecji mogą zostać objęte nowym systemem kar i czasowej blokady wypłat. Rząd przekazał do parlamentu projekt, zgodnie z którym Försäkringskassan i Pensionsmyndigheten miałyby dostać nowe uprawnienia wobec osób, które podają nieprawdziwe dane albo nie wywiązują się z obowiązku informacyjnego.
Nowe rozwiązanie ma dotyczyć świadczeń objętych szwedzkim systemem socialförsäkringen. Jak podaje rząd, celem jest ograniczenie błędnych wypłat i nadużyć, które rocznie kosztują państwo od 15 do 20 mld koron. Około połowa tej kwoty ma według szacunków wynikać z podejrzewanych oszustw.
Świadczenia w Szwecji i nowa opłata sankcyjna
Z propozycji 2025/26:210 wynika, że Försäkringskassan i Pensionsmyndigheten miałyby móc nakładać opłatę sankcyjną na osoby fizyczne i prawne, które spowodowały błędną wypłatę albo wypłatę w zbyt wysokiej kwocie. Chodzi o sytuacje, gdy ktoś podał nieprawdziwe informacje albo nie zgłosił zmian mających znaczenie dla prawa do świadczenia.
Rząd proponuje, by opłata wynosiła 25 proc. kwoty podlegającej zwrotowi, ale nie mniej niż 4 proc. rocznej kwoty bazowej. W samym projekcie zapisano, że w 2026 roku daje to minimum 2 368 koron. Jednocześnie opłata mogłaby zostać obniżona całkowicie albo częściowo, jeśli pobranie jej w pełnej wysokości byłoby nieuzasadnione.
Projekt zakłada też, że w części mniej poważnych spraw nowa opłata miałaby zastępować klasyczną sankcję karną za bidragsbrott. Z dokumentów rządowych wynika, że właśnie dlatego ograniczona ma zostać część obowiązków zgłaszania podejrzeń przestępstwa, jeżeli dana sytuacja mogłaby zostać rozstrzygnięta administracyjnie.
Blokada wypłaty świadczeń nawet na trzy lata
Drugim elementem projektu jest tak zwana bidragsspärr, czyli czasowa blokada prawa do konkretnego świadczenia. Jak wynika z propozycji rządu, Försäkringskassan i Pensionsmyndigheten miałyby móc zastosować taką blokadę wobec osoby, która świadomie albo wskutek rażącego niedbalstwa podała nieprawdziwe dane lub nie dopełniła obowiązku zgłoszenia zmian.
Z projektu wynika, że blokada miałaby obejmować określony czas od co najmniej trzech miesięcy do maksymalnie trzech lat. Długość okresu miałaby zależeć od wagi naruszenia, skutków dla danej osoby oraz od tego, czy wcześniej dochodziło już do podobnych naruszeń.
Rząd zastrzega jednocześnie, że blokady nie będzie można zastosować, jeśli byłaby nieuzasadniona. W uzasadnieniu wskazano między innymi sytuacje, w których dana osoba jest realnie zależna od świadczenia do utrzymania i nie można od niej rozsądnie wymagać innego sposobu zabezpieczenia bytu.
Nie wszystkie świadczenia będą objęte blokadą
Choć Pensionsmyndigheten ma dostać nowe kompetencje, projekt przewiduje też wyjątki. Z propozycji ustawy wynika, że blokada nie miałaby obejmować dochodowej emerytury podstawowej ani ochrony dla bliskich w formie premiepension. Rząd podkreśla, że celem nigdy nie było odcinanie ludzi od tych właśnie świadczeń.
W oficjalnym komunikacie Anna Tenje stwierdziła, że dzięki opłacie sankcyjnej i blokadzie świadczeń konsekwencje mają być odczuwalne dla osób próbujących uzyskać pieniądze, do których nie mają prawa. Minister oceniła tę zmianę jako ochronę pieniędzy podatników i narzędzie przeciwko przestępczej gospodarce.
Zmiany mają wejść w życie 1 lipca 2026 roku
Na obecnym etapie nie są to jeszcze obowiązujące przepisy. Rząd dopiero przekazał projekt do Riksdagu. Zarówno komunikat prasowy, jak i propozycja 2025/26:210 wskazują jednak ten sam termin wejścia zmian w życie – 1 lipca 2026 roku.
