Samoloty hybrydowe w Norwegii mają zostać przetestowane w warunkach regionalnego transportu już w połowie 2027 roku. Chodzi o maszynę EL9 Ultra Short, która może zabrać dziewięciu pasażerów i startować z bardzo krótkich odcinków terenu.
Jak informuje Euronews, projekt ogłosił norweski urząd lotnictwa cywilnego we współpracy z Avinorem, Bristow Group i firmą Electra. Celem jest sprawdzenie, czy nowe samoloty mogą w przyszłości poprawić połączenia w trudno dostępnych regionach Norwegii.
Samoloty hybrydowe w Norwegii i krótki start
Według komunikatu Bristow Group, projekt obejmie hybrydowo-elektryczny samolot Electra Ultra Short. Maszyna ma startować i lądować na odcinku liczącym około 50 metrów, czyli na przestrzeni porównywalnej z boiskiem piłkarskim.
To najważniejsza cecha projektu. Jeśli technologia sprawdzi się w praktyce, samoloty mogłyby korzystać nie tylko z klasycznych pasów startowych. W planach są też testy z wykorzystaniem krótkich pasów, nowych punktów dostępu, parkingów, pól lub miejsc przypominających lądowiska dla dronów.
Norweski minister transportu Jon-Ivar Nygård ocenił, że projekt jest kolejnym krokiem w rozwoju norweskiego międzynarodowego ośrodka testowego dla lotnictwa zero- i niskoemisyjnego. Cytowany przez Euronews minister wskazał, że Norwegia potrzebuje wiedzy o bezpiecznym wdrażaniu nowych rozwiązań lotniczych.
Norwegia sprawdzi EL9 Ultra Short
Samolot EL9 Ultra Short ma zabierać dziewięciu pasażerów. Według firmy Electra, konstrukcja łączy napęd hybrydowo-elektryczny z technologią zwiększającą siłę nośną przy niskich prędkościach. Producent podaje, że maszyna ma być projektowana z myślą o lotach regionalnych.
Zasięg w typowej konfiguracji pasażerskiej ma wynosić około 330 mil morskich, czyli ponad 600 kilometrów. Euronews wskazuje natomiast, że projekt celuje w trasy od 80 do 800 kilometrów, co odpowiada potrzebom wielu połączeń regionalnych w kraju o trudnej geografii.
Testy mają ruszyć w połowie 2027 roku. Jak podaje Aerospace Testing International, program ma przebiegać etapami: od mniejszych lotnisk w północnej Norwegii, przez nowe lub dostosowane punkty startu i lądowania, aż po połączenia z dużym norweskim hubem lotniczym.
Krótsze podróże w trudnym terenie
Partnerzy projektu przekonują, że samoloty tego typu mogłyby skrócić czas podróży tam, gdzie jazda samochodem lub pociągiem trwa długo. W Norwegii duże znaczenie mają góry, fiordy, rozproszone osady i znaczne odległości między regionami.
Według komunikatu Bristow Group, loty bezpośrednio nad terenem i drogami wodnymi mogą ograniczyć czas potrzebny na przemieszczanie się między miejscami, które dziś wymagają długiej podróży lądowej. Firma wskazuje też, że projekt ma dostarczyć wiedzy o emisjach, nowych modelach operacyjnych i możliwości skalowania takich usług.
Electra twierdzi, że EL9 mógłby umożliwić operacje niedostępne dla konwencjonalnych samolotów, a w niektórych przypadkach nawet dla helikopterów. Chodzi między innymi o obsługę miejsc bez klasycznej infrastruktury lotniczej, ale wymagających szybszego połączenia z większymi ośrodkami.
Projekt nie oznacza jeszcze regularnych lotów pasażerskich. To etap testowy, który ma pomóc regulatorom, operatorom i zarządcom infrastruktury zrozumieć, jak takie samoloty mogłyby działać w realnych warunkach.
Znaczenie dla Szwecji i regionu
Norweski projekt może być obserwowany także w Szwecji. Oba kraje mają rozciągłą geografię, regiony o niższej gęstości zaludnienia i miejsca, gdzie dojazd drogą lądową bywa czasochłonny. W takich warunkach małe samoloty regionalne mogą w przyszłości stać się uzupełnieniem kolei, samochodów i tradycyjnego lotnictwa.
W Szwecji od lat wraca dyskusja o inwestycjach w szybsze połączenia kolejowe i lepszy transport między regionami. Norweski test nie rozstrzyga tej debaty, ale pokazuje inny kierunek rozwoju: mniejsze, bardziej elastyczne połączenia lotnicze, które nie wymagają dużych portów.
Norwegia buduje ten projekt na wcześniejszych doświadczeniach. Norweski urząd lotnictwa cywilnego informował w lutym 2026 roku, że zakończono pierwszy projekt testowy lotnictwa elektrycznego, realizowany z udziałem Bristow, BETA Technologies i Avinoru. Wykonano wtedy 126 lotów na łącznym dystansie ponad 16 tysięcy kilometrów.
Test zamiast gotowej rewolucji
Nowy program ma działać w ramach norweskiej piaskownicy regulacyjnej. Oznacza to kontrolowane testy, które pozwalają sprawdzić technologię, procedury, infrastrukturę i wymagania bezpieczeństwa zanim podobne rozwiązania trafią do szerszego użytku.
Jak informuje Aerospace Global News, porozumienie podpisano 21 kwietnia 2026 roku na lotnisku Trondheim Værnes. W projekcie uczestniczą Bristow, Electra, Avinor oraz norweski urząd lotnictwa cywilnego.
Dla pasażerów w Skandynawii najważniejsze będzie to, czy testy potwierdzą bezpieczeństwo, realną użyteczność i opłacalność takiego transportu. Dopiero wtedy małe samoloty hybrydowe mogą stać się częścią codziennej sieci połączeń regionalnych.
