Polityka migracyjna w Szwecji pod ostrzałem biznesu

Polityka migracyjna w Szwecji budzi sprzeciw firm ze Sztokholmu. Biznes alarmuje o brakach kadrowych i spadku pozwoleń na pracę.

Polityka migracyjna w Szwecji coraz mocniej niepokoi przedstawicieli biznesu w Sztokholmie. Sztokholmska Izba Handlowa i organizacja pracodawców Svenskt Näringsliv ostrzegają, że obecne przepisy mogą utrudnić firmom pozyskiwanie wykwalifikowanych pracowników i osłabić tempo wzrostu gospodarczego. Jak opisał Dagens Nyheter, krytyka dotyczy zarówno progu płacowego przy zatrudnianiu osób spoza UE, jak i zasad dla zagranicznych przedsiębiorców chcących rozwijać firmę w Szwecji.

Według Migrationsverket od 2023 roku obowiązuje wymóg, by osoba spoza UE ubiegająca się o pozwolenie na pracę zarabiała co najmniej 80 proc. mediany wynagrodzenia. Obecny poziom tego progu to 29 680 koron miesięcznie. Rząd zapowiadał później podniesienie wymogu do 100 proc. mediany, ale w projekcie nowych przepisów zatrzymał się na poziomie 90 proc., czyli około 33 390 koron. Takie rozwiązanie opisano w materiałach rządu i w propozycji zmian dotyczących pracy cudzoziemców.

Polityka migracyjna w Szwecji a próg płacowy

Jak powiedziała w rozmowie cytowanej przez DN Amelie Berg ze Svenskt Näringsliv, organizacja od dawna sprzeciwia się państwowemu progowi płacowemu przy zatrudnianiu pracowników spoza UE. W materiale podkreślono, że skutki zmian były widoczne już po wprowadzeniu poziomu 80 proc. mediany. Berg zaznaczyła też, że jej zdaniem wynagrodzenia powinny wynikać ze szwedzkich układów zbiorowych, a nie z odgórnie ustalonego limitu politycznego.

- Reklama -

Rząd broni jednak kierunku zmian. W komunikacie z 28 stycznia Regeringen podał, że proponowany próg 90 proc. mediany ma iść w parze z możliwością wprowadzania wyjątków dla zawodów deficytowych. Z tego samego materiału wynika, że wyjątki mają obejmować branże, w których brakuje krajowej siły roboczej, a lista takich zawodów ma być przygotowywana wspólnie przez Migrationsverket i Arbetsförmedlingen.

Firmy ostrzegają przed utratą ludzi i inwestycji

W rozmowie z DN przedstawiciele biznesu argumentują, że skutki nowych zasad najmocniej odczuwa właśnie Sztokholm. Według nich stolica może tracić nie tylko pracowników, ale też innowacje i nowe firmy, jeśli system nie zostanie złagodzony. Ten argument pojawia się równolegle z wcześniejszymi ostrzeżeniami środowisk przedsiębiorców, że ograniczenia w zatrudnianiu międzynarodowych talentów osłabiają konkurencyjność Szwecji.

Szczególnie mocno krytykowane są zasady dla zagranicznych przedsiębiorców. Z najnowszego zestawienia Stockholms Handelskammare wynika, że tylko 7 proc. zagranicznych przedsiębiorców ubiegających się o pozwolenie na pobyt w Szwecji otrzymuje pozytywną decyzję. Izba podaje też, że średni czas oczekiwania na pierwszą decyzję dla własnej działalności gospodarczej wynosił w ostatnich pięciu latach 16 miesięcy.

Carl Bergkvist ze Sztokholmskiej Izby Handlowej powiedział w materiale DN, że problemem są skomplikowane przepisy, wielomiesięczne, a czasem wieloletnie postępowania i niski priorytet po stronie urzędu. W osobnym komunikacie izby wskazano, że obecne zasady nie odpowiadają realiom nowoczesnego przedsiębiorczości, zwłaszcza w branżach innowacyjnych, gdzie finansowanie i model rozwoju firmy często buduje się etapami.

Pozwolenia na pracę i spór o skutki zmian

W materiale DN przytoczono stanowisko Svenskt Näringsliv, według którego liczba wydanych pozwoleń na pracę spadła od 2023 roku niemal o połowę. Organizacja twierdzi też, że od czasu wprowadzenia progu płacowego imigracja zarobkowa do zawodów wymagających wysokich kwalifikacji spadła o nieco ponad 30 proc.

Dane publikowane przez Migrationsverket pokazują, że urząd na bieżąco publikuje miesięczne statystyki dotyczące spraw pracowniczych, a w zestawieniu za 2025 rok widoczne są między innymi tysiące pozwoleń w zawodach inżynieryjnych, informatycznych i technicznych. To właśnie na tle tych danych biznes argumentuje, że restrykcyjny próg płacowy może uderzać także w młodszych specjalistów i osoby dopiero rozpoczynające karierę.

Amelie Berg zwracała uwagę, że w grupie wysoko wykwalifikowanych pracowników przyjeżdżających do Szwecji jest wiele osób świeżo po studiach, które są wyraźnie młodsze od średniej wieku w swoich zawodach. W ocenie Svenskt Näringsliv właśnie ta grupa może mieć największy problem ze spełnieniem nowych wymogów płacowych, mimo że firmy potrzebują jej kompetencji.

Johan Forssell: to dla mnie duży priorytet

Migrationsminister Johan Forssell odpiera część zarzutów. Jak wynika z materiału DN, minister podkreśla, że przyciąganie talentów i wysoko wykwalifikowanej siły roboczej pozostaje dla niego priorytetem. Forssell przypomina też, że od dawna mówi o tym, by Szwecja była jednym z najbardziej atrakcyjnych krajów UE dla wykwalifikowanych migrantów. Podobne stanowisko prezentował wcześniej w oficjalnych materiałach rządowych dotyczących konkurencji o talenty.

Minister zwrócił również uwagę na skrócenie czasu rozpatrywania części wniosków o pozwolenie na pracę. Według cytatu przytoczonego przez DN, gdy obecny rząd obejmował władzę, procedura miała trwać 103 dni, a obecnie zeszła do 19 dni. Forssell przyznał jednocześnie, że w innych kategoriach spraw czas oczekiwania nadal jest zbyt długi i powinien być dalej skracany.

W ostatnich dniach rząd przedstawił też nowe korekty w polityce migracyjnej. Na rządowej pressträffie o zmianach w polityce migracyjnej zapowiedziano między innymi dalsze prace nad wyjątkami od wymogu płacowego oraz rozwiązania dotyczące innych kategorii pobytowych. To pokazuje, że temat nadal jest otwarty, choć biznes sygnalizuje, że dotychczasowe ruchy nie rozwiązały głównych problemów rynku pracy w stolicy.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.