Kiedy mieszkaniec Lidköping w południowej Szwecji wrócił do domu z pracy, znalazł w skrzynce pocztowej spóźniony list. Był zaadresowany na jego poprzedni adres w innym mieście. Adresat miał jego nazwisko, ale inne imię.
[ihc-hide-content ihc_mb_type=”show” ihc_mb_who=”3″ ihc_mb_template=”1″]
“To było trochę dziwne. Ale ponieważ był zaadresowany na mój stary adres, otworzyłem go”, powiedział mieszkaniec Lidköping w wywiadzie dla lokalnej gazety Skaraborgs Allehanda.
Zażartował ze swoją partnerką i powiedział “a co jeśli to narkotyki” w liście i wygląda na to, że tak było. List zawierał małą plastikową torebkę z nieco ponad 21 gramami biało-żółtego proszku. Natychmiast wezwał policję, która zajęła się zarówno listem, jak i jego zawartością.
Teoria policji jest taka, że ktoś zamówił zawartość listu na fikcyjne nazwisko na jego stary adres, aby sprawdzić skrzynkę pocztową, gdy paczka zostanie dostarczona.
[/ihc-hide-content]
