Turecka policja pojmała mężczyznę podejrzanego o podpalenia samochodów w Szwecji. To już trzeci potencjalny sprawca zatrzymany przez stróżów prawa.

Około dwudziestoletni mężczyzna wybrał się do Turcji we wtorek. Został jednak zatrzymany na granicy i wzięty do aresztu.

„Dowiedzieliśmy się, że mężczyzna podejrzany o udział w podpaleniach wyruszył do Turcji. Ze sprawą zgłoszono się do miejscowej policji, a jej funkcjonariusze zdołali zatrzymać sprawcę na lotnisku. Mamy nadzieję, że jeszcze dziś zostanie on przetransportowany do Szwecji, a następnie będzie poddany przesłuchaniu”, relacjonuje Dan Windt z policji w Göteborgu.

Dwaj inni podejrzani – młodzi mężczyźni w wieku 16 i 21 lat – zostali aresztowani parę dni temu. W środę postawiono im zarzuty podpalenia. Wierzy się, że to oni są odpowiedzialni za zniszczenia aut w Göteborgu i okolicznych miastach.

W poniedziałkowy wieczór oddziały policji i straży pożarnej wezwano do jednej z dzielnic Göteborga. Ogień podłożony został też w kilku położonych niedaleko miejscowościach. Statystyki sugerują, że tej nocy spłonęło blisko osiemdziesiąt pojazdów.

Mieszkańcy widzieli jak grupa około sześciu osób podpalała samochody i rozrzucała po ulicy koktajle Mołotowa. Do zdarzenia doszło w dzielnicy Frölunda, przy parkingu. Frölunda powszechnie uchodzi za jedną ze spokojniejszych okolic Göteborga.



„Działali jak zespół, zresztą dobrze zgrany. To była zorganizowana zbrodnia. Doskonale wiedzieli, co chcą zrobić”, opowiada świadek.

Policja z Göteborg sugeruje, że całe zajście ukartowano za pośrednictwem social mediów. Incydent, do którego doszło w poniedziałek, jest o tyle nietypowy, że nie poprzedzały go inne akty wandalizmu.

Policjanci podali do informacji, że udało im się zidentyfikować wielu mężczyzn, którzy wzięli udział w zamieszkach.

„Do aresztu trafią kolejni podejrzani. Uzbierało nam się około dziesięciu młodych mężczyzn, którzy byli widziani na miejscu zbrodni. Byli oni notowani w kartotekach policyjnych – to kryminaliści, niekiedy nastolatkowie zamieszkujący okolicę”, zapowiedział Windt, szef Komendy Miejskiej Policji w Göteborgu.

„Wiemy, jakie grupy są odpowiedzialne za ten atak. Sprawą zajmie się zespół prewencji kryminalnej.”


We wtorkową noc zapłonęły cztery kolejne samochody: jeden w Mölndal, kolejny w Borås i dwa w Västra Frölunda – dzielnicy, która ucierpiała już poprzedniego dnia.

Póki co nie wiadomo, czy incydenty, do których doszło w tych dwóch miejscowościach są powiązane z masowymi podpaleniami w Trollhättan i Göteborgu.

„W tych miejscach spłonęło tylko po jednym samochodzie. Cała akcja wydaje się wręcz przypadkowa. Ciężko powiedzieć, czy odpowiada za to ten sam gang. Niestety, przypadki podpaleń aut nie są nam zupełnie obce”, powiedział policjant, Johan Ljung, w wywiadzie dla TT News Agency.

Policja dodaje, że w sierpniu, na kilka tygodni przed rozpoczęciem roku szkolnego, podpalenia są notowane częściej.

Od stycznia do lipca tego roku agencja Brå zanotowała 1835 podobnych przypadków. Dla porównania, w ubiegłych roku w tym samym okresie odnotowano 2263 podpalenia pojazdów.