Magdalena Andersson została pierwszą kobietą premierem Szwecji

Liderka socjaldemokratów Magdalena Andersson została nowym premierem Szwecji, po tym jak parlament przegłosował jej kandydaturę dziś rano.

Wstrzymanie się od głosu przez Partię Centrum i Partię Lewicy, a także poparcie Partii Zielonych i jej własnych Socjaldemokratów, dało Andersson magiczną liczbę 174 mandatów – dokładnie tyle, ile wynosiła liczba prawicowych członków parlamentu, którzy głosowali na “nie”.

- Reklama -

Ponieważ jednak w szwedzkim systemie kandydat na premiera nie potrzebuje poparcia większości w parlamencie, o ile większość ta nie głosuje aktywnie przeciwko niemu, oznaczało to, że kandydatura Andersson zakończyła się sukcesem z bardzo niewielkim marginesem. Jeden z członków parlamentu nie był obecny na sali obrad i nie głosował.

Andersson ma teraz formalnie przejąć rządy premiera od Stefana Löfvena po spotkaniu z królem Karolem XVI Gustafem w piątek, co daje jej dziewięć miesięcy na przygotowanie się do wyborów parlamentarnych w 2022 roku. Pierwsze wyzwanie czeka ją jednak dużo wcześniej.

Szwedzki parlament ma dziś o godzinie 16 głosować nad budżetem na przyszły rok. Liderka Partii Centrum Annie Lööf powiedziała w środę rano, że jej partia nie poprze rządowej propozycji, co oznacza, że nie ma ona wystarczającego poparcia, by zostać przegłosowana.

- Reklama -

To z kolei oznacza, że opozycyjny budżet prawicy – wynegocjowany wspólnie przez konserwatywnych Umiarkowanych i Chrześcijańskich Demokratów oraz antyimigracyjnych Szwedzkich Demokratów – prawdopodobnie przejdzie, co oznacza, że Andersson będzie musiała rządzić w oparciu o ten budżet. Będzie to pierwszy raz, gdy Szwecja będzie rządzona w oparciu o budżet wynegocjowany przez skrajnie prawicową partię.

- Reklama -
Udostępnij