Wyjątkowy hotel Jumbo Stay na lotnisku Arlanda stoi przed widmem demontażu i sprzedaży w częściach, jeśli nie znajdzie nowego właściciela.
Od 2009 roku Jumbo Stay oferował noclegi wewnątrz przerobionego Boeinga 747-200 na terenie lotniska Arlanda. Niestety, jak informuje UNT, hotel zbankrutował.
Kluczową przyczyną problemów finansowych, które nasiliły się w latach 2019-2023, był utrata możliwości sprzedaży powierzchni reklamowej na swojej lokalizacji. Założyciel hotelu, Oscar Diös, wyjaśnia: „Jeszcze pięć lat temu mogliśmy sprzedawać reklamy na terenie, gdzie stoi jumbo jet. Później Swedavia przejęła tę sprzedaż”. Spadek obrotów był znaczący – z ośmiu do czterech milionów koron rocznie.
Przeniesienie działalności w inne miejsce jest mało prawdopodobne, ponieważ państwowa spółka Swedavia, zarządzająca lotniskiem Arlanda, nie zamierza wydzierżawić terenu innemu podmiotowi. W związku z tym, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest zezłomowanie samolotu i sprzedaż jego części, chyba że znajdzie się kupiec zainteresowany całym obiektem i jego relokacją.
Syndyk masy upadłościowej, Daniel Svensson, przyznaje, że pomimo wysiłków nie udało się znaleźć nabywcy. Wyraża żal z powodu potencjalnego zamknięcia tego unikalnego hotelu, działającego od ponad piętnastu lat. „To smutne, że znika hotel, który prawdopodobnie jest jedynym takim na świecie” – powiedział Svensson w rozmowie z UNT.
Upadłość hotelu dotknęła również setki klientów. Oscar Diös z ubolewaniem informuje, że anulowanych zostanie około 800 rezerwacji. „To oczywiście przykre, że wszyscy, którzy planowali zatrzymać się u nas podczas letnich wakacji, nie będą mieli takiej możliwości” – dodaje.
