Rząd Szwecji zgodził się na dalsze plany wydobywcze w Stekenjokk, gdzie kopalnia została zamknięta w 1988 roku. Firma Bluelake Mineral chce tam wydobywać między innymi miedź, cynk, ołów, złoto i srebro.
- Kopalnia Stekenjokk z decyzją rządu
- Wydobycie nie ruszy od razu
- Hodowla reniferów jest kluczowym punktem sporu
- Firma mówi o dostosowaniu działalności
- Czy kopalnia będzie opłacalna
- Miedź staje się jednym z najważniejszych metali
- Metale ziem rzadkich rosną jeszcze szybciej
- Co to oznacza dla Polaków w Szwecji
Decyzja nie oznacza jednak, że wydobycie ruszy od razu. Spółka musi jeszcze uzyskać pozwolenie środowiskowe, a działalność ma być dostosowana do hodowli reniferów i prowadzona z uwzględnieniem dialogu z zainteresowanymi wspólnotami Samów.
Kopalnia Stekenjokk z decyzją rządu
Stekenjokk to dawna kopalnia na pograniczu Västerbotten i Jämtland, w południowej Laponii. Według SVT została zamknięta blisko 40 lat temu, ale rząd dał teraz firmie zgodę na dalszy proces zmierzający do wznowienia działalności.
Za projektem stoi Vilhelmina Mineral, spółka należąca do Bluelake Mineral. Firma od kilku lat próbowała uzyskać zgodę na działalność w Stekenjokk. Po wcześniejszej odmowie sprawa trafiła do rządu, który przyznał koncesję na wydobycie w Stekenjokk K nr 1.
Rząd pozwala także firmie kontynuować plany dotyczące pobliskiego Levi. Bluelake Mineral podaje, że decyzja obejmuje przyznanie koncesji dla Stekenjokk oraz zmianę warunku dotyczącego okresu działalności dla Levi.
Wydobycie nie ruszy od razu
Najważniejsze zastrzeżenie brzmi: decyzja rządu to nie jest jeszcze start kopalni. Firma musi teraz przejść przez kolejny etap, czyli uzyskać pozwolenie środowiskowe.
Peter Hjorth, dyrektor generalny Bluelake Mineral, powiedział SVT, że spółka zamierza złożyć wniosek o pozwolenie środowiskowe. Według jego szacunków, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, projekt może być rzeczywiście uruchomiony w ciągu około pięciu lat.
To oznacza, że Stekenjokk pozostaje projektem przyszłościowym, a nie kopalnią gotową do natychmiastowego otwarcia. Przed firmą są jeszcze procedury środowiskowe, techniczne i organizacyjne.
Hodowla reniferów jest kluczowym punktem sporu
Decyzja rządu budzi sprzeciw części środowisk samijskich. Vilhelmina Södra sameby sprzeciwiała się planom, ponieważ renifery przebywają w tym rejonie przez cały rok.
Svenska Samernas Riksförbund również wyraził obawy. Jenny Wik Karlsson, prawniczka związku, powiedziała SVT, że decyzja jest rozczarowująca i będzie mieć negatywne konsekwencje dla zainteresowanych wspólnot Samów.
Według Omni wydobycie ma być możliwe tylko od listopada do kwietnia, a firma musi prowadzić stały dialog z zainteresowanymi wspólnotami Samów. To ma ograniczyć konflikt z hodowlą reniferów, ale nie usuwa wszystkich obaw.
Firma mówi o dostosowaniu działalności
Bluelake Mineral podkreśla, że projekt ma być prowadzony z uwzględnieniem środowiska i hodowli reniferów. Peter Hjorth powiedział SVT, że działalność musi być prowadzona rozsądnie wobec natury i rennäring, czyli gospodarki reniferowej.
W uzupełniającej informacji spółka podała, że decyzja rządu daje Vilhelmina Mineral wyłączne prawo do prowadzenia działalności górniczej w obszarze, ale przewiduje też obowiązek konsultacji z zainteresowanymi wspólnotami Samów.
To właśnie ten punkt będzie jednym z najważniejszych w dalszym procesie. Kopalnia może być ważna gospodarczo, ale znajduje się w obszarze, gdzie przemysł, przyroda i tradycyjna hodowla reniferów wchodzą ze sobą w bezpośredni konflikt.
Czy kopalnia będzie opłacalna
Obok kwestii środowiskowych pojawia się także pytanie o ekonomię projektu. Dziennikarz i znawca branży górniczej Arne Müller powiedział SVT Sápmi, że ma wątpliwości, czy ponowne uruchomienie Stekenjokk będzie wystarczająco opłacalne.
Müller wskazuje między innymi na wysokie koszty, trudne warunki pogodowe i logistykę. Według niego samo utrzymanie drogi w kierunku Norwegii zimą może być problematyczne, a projekt można uznać za obarczony wysokim ryzykiem.
To ważne, ponieważ decyzja rządu nie rozstrzyga jeszcze, czy kopalnia faktycznie będzie działać przez lata. O tym zdecydują kolejne pozwolenia, koszty, ceny metali i realne możliwości techniczne.
Miedź staje się jednym z najważniejszych metali
Sprawa Stekenjokk wpisuje się w szerszy trend. W Szwecji wyraźnie rośnie zainteresowanie poszukiwaniem miedzi.
Według Szwedzkiej Służby Geologicznej SGU w kraju obowiązuje obecnie 554 pozwoleń na poszukiwanie miedzi. Liczba takich pozwoleń wzrosła o 52 procent w ciągu pięciu lat. Łącznie w Szwecji obowiązuje 801 pozwoleń na poszukiwanie metali i minerałów.
SGU podaje też, że w 2025 roku wpłynęły 152 wnioski o pozwolenia na poszukiwanie metali i minerałów. Najwięcej pozwoleń przyznano w Västerbotten, potem w Norrbotten, a na trzecim miejscu znalazł się Kalmar län.
Metale ziem rzadkich rosną jeszcze szybciej
Miedź jest obecnie najczęściej poszukiwanym metalem, ale najsilniejszy wzrost dotyczy metali ziem rzadkich. SGU wskazuje, że liczba pozwoleń związanych z takimi metalami jak itr i skand, a także z tantalem, wzrosła średnio o około 1000 procent.
To pokazuje, dlaczego projekty górnicze w Szwecji zyskują znaczenie polityczne i gospodarcze. Metale są potrzebne między innymi w energetyce, przemyśle, elektronice i transformacji technologicznej.
Jednocześnie każdy taki projekt wywołuje pytania o środowisko, lokalne społeczności i to, kto ponosi koszty wydobycia. Stekenjokk jest jednym z przykładów tego napięcia.
Co to oznacza dla Polaków w Szwecji
Dla Polaków mieszkających w Szwecji sprawa Stekenjokk nie oznacza bezpośredniej zmiany w codziennym życiu. Jest jednak ważna jako przykład kierunku, w którym idzie szwedzka gospodarka.
Szwecja chce wzmacniać dostęp do metali potrzebnych dla przemysłu i transformacji energetycznej. Równocześnie takie decyzje coraz częściej spotykają się z pytaniami o prawa Samów, hodowlę reniferów, ochronę przyrody i wpływ przemysłu na północne regiony kraju.
W praktyce Stekenjokk może stać się jednym z symboli większej debaty: jak daleko Szwecja powinna iść w rozwijaniu wydobycia metali, gdy projekty znajdują się na terenach ważnych dla ludności rdzennej i przyrody.
