Nowe badanie Centralnego Związku na rzecz Dobra Dziecka wskazuje, że po latach spadku coraz więcej rodziców w Finlandii ponownie sięga po kary fizyczne wobec swoich dzieci. Choć stosowanie przemocy w wychowaniu jest tam nielegalne od ponad 40 lat, zjawisko nie znika – a nawet nasila się.
Coraz częstsze szarpanie i popychanie
Według raportu aż 41% ankietowanych przyznało, że stosowało wobec swoich dzieci jakąś formę przemocy dyscyplinującej. Prawie 30% rodziców przyznało się do szarpania lub popychania dziecka – to wyraźny wzrost w porównaniu z badaniem z 2017 roku, kiedy odsetek ten wynosił 14%.
Laura Holmi, starsza doradczyni w Centralnym Związku na rzecz Dobra Dziecka, zwraca uwagę, że część rodziców nie postrzega uderzenia czy mocnego szarpnięcia jako przemocy. W wielu przypadkach wynika to z frustracji, wyczerpania lub poczucia braku innych narzędzi wychowawczych.
Niepewność co do prawa
Choć 91% respondentów wie, że prawo w Finlandii zakazuje stosowania kar cielesnych wobec dzieci, 2% nadal uważa je za legalne, a 7% nie jest tego pewnych. To więcej niż w 2012 roku, gdy wątpliwości miało jedynie 2% badanych.
Finlandia zakazała kar cielesnych w 1983 roku, a Szwecja już w 1979 – jako pierwsze kraje na świecie. Eksperci podkreślają, że dawniej prowadzone były intensywne kampanie informacyjne, które w ostatnich latach znacząco osłabły.
Potrzebne wsparcie i edukacja
Centralny Związek na rzecz Dobra Dziecka apeluje o wzmocnienie kompetencji specjalistów zajmujących się dziećmi oraz o skuteczniejsze mechanizmy interwencji. Organizacja podkreśla również, że same dzieci powinny być lepiej informowane o swoich prawach i możliwościach uzyskania pomocy.
Jak przeprowadzono badanie?
Badanie zostało zrealizowane przez firmę Taloustutkimus na zlecenie Centralnego Związku na rzecz Dobra Dziecka. Wzięło w nim udział ponad 1100 osób.
