Ulf Kristersson otrzymał zadanie zbadania możliwości utworzenia nowego rządu Szwecji. Do 10 listopada 2026 roku ma przedstawić przewodniczącemu Riksdagu wyniki rozmów. Decyzja zapadła 3 listopada, po odrzuceniu kandydatury Elisabeth Thand Ringqvist na premierkę. Nie oznacza jeszcze formalnego zgłoszenia Kristerssona do głosowania.
Przewodniczący parlamentu Andreas Norlén powierzył liderowi Moderaterna tzw. sonderingsuppdrag, czyli zadanie przeprowadzenia rozmów rozpoznawczych. Jak wynika z komunikatu Riksdagu z 3 listopada, chodzi o znalezienie rozwiązania, które parlament będzie w stanie zaakceptować.
Termin 10 listopada dotyczy sprawozdania z tych rozmów. Nie jest ogłoszoną datą wyboru premiera ani rozpoczęcia pracy nowego gabinetu.
Dlaczego 173 mandaty nie zamykają sprawy
Partie dotychczasowego zaplecza Kristerssona — Moderaterna, Szwedzcy Demokraci, Chrześcijańscy Demokraci i Liberałowie — mają łącznie 173 mandaty. Socjaldemokraci, Partia Lewicy, Partia Centrum i Zieloni dysponują 176 mandatami.
W Szwecji kandydat na premiera nie musi jednak zebrać większości głosów „za”. Zostaje odrzucony dopiero wtedy, gdy przeciwko niemu zagłosuje co najmniej 175 spośród 349 posłów. Wstrzymanie się od głosu może więc umożliwić powstanie rządu mniejszościowego.
Wynika z tego, że problemem Kristerssona jest przede wszystkim znalezienie układu, który nie zgromadzi przeciwko sobie większości parlamentarnej. Nie wszystkie partie tolerujące taki gabinet musiałyby do niego wejść.
W analizie SVT z 3 listopada komentator polityczny Mats Knutson wskazuje na stanowisko Partii Centrum. Jego zdaniem stworzenie większościowego zaplecza dla Kristerssona wymagałoby od centrystów zaakceptowania współpracy z udziałem Szwedzkich Demokratów. Thand Ringqvist ponownie odrzuciła jednak taką możliwość. To ocena politycznych szans, a nie formalne rozstrzygnięcie procesu tworzenia rządu.
Tylko Partia Centrum poparła Thand Ringqvist
Oficjalny wynik głosowania z 3 listopada to 25 głosów za kandydaturą liderki Centrum i 324 przeciw. Wszyscy posłowie uczestniczyli w głosowaniu; nikt się nie wstrzymał. Poparcia udzielili wyłącznie parlamentarzyści jej własnej partii.
Nominacja dotyczyła gabinetu złożonego z pięciu ugrupowań: Centrum, socjaldemokratów, Chrześcijańskich Demokratów, Zielonych i Liberałów. Taki skład przewodniczący parlamentu wskazał w zapowiedzi nominacji z 29 października. Głosowanie pokazało, że wariant ten nie uzyskał akceptacji pozostałych ugrupowań.
Wcześniej, 15 października, Riksdag odrzucił kandydaturę Magdaleny Andersson, liderki socjaldemokratów. Tym samym przeprowadzono już dwa z maksymalnie czterech formalnych głosowań.
Kristersson zapowiada rozmowy z różnymi partiami
Według relacji SVT Kristersson zamierza sprawdzić możliwość utworzenia gabinetu opartego na ugrupowaniach niesocjalistycznych. Zapowiedział kontakty z różnymi partiami i prowadzenie rozmów przy ograniczonej obecności mediów. Przyznał też, że zadanie będzie prawdopodobnie bardzo trudne.
Samo powierzenie rozmów jednej osobie nie blokuje działań pozostałych liderów. Norlén zaznaczył już 29 października, że oczekuje aktywności również od innych polityków ubiegających się o funkcję premiera. Gdyby Kristersson nie znalazł rozwiązania, przewodniczący zamierza sprawdzić możliwości porozumienia po stronie czerwono-zielonej przed rozpisaniem kolejnego głosowania.
Kiedy mogłoby dojść do dodatkowych wyborów
Pozostały dwie formalne próby zatwierdzenia premiera. Rozmowy rozpoznawcze same w sobie nie zużywają tego limitu. Jeżeli parlament odrzuci wszystkie cztery propozycje, dodatkowe wybory muszą odbyć się w ciągu trzech miesięcy.
Do czasu objęcia urzędu przez nowy gabinet Kristersson pozostaje premierem rządu przejściowego. W jego skład wchodzą przedstawiciele Moderaterna, Chrześcijańskich Demokratów i Liberałów.