Ładowanie EV prawie jak benzyna? Uwaga na nową “opłatę za moc”!

Szybkie ładowanie EV już nie tak tanie - koszt prawie jak benzyny! Nadchodzi nowa opłata za moc, która może podnieść rachunki o 500+ SEK/miesiąc.

Kiedyś ładowanie samochodu elektrycznego na publicznej stacji było wyraźnie tańsze niż tankowanie benzyny. Jednak ten trend się zmienia, a dodatkowo nadciąga potencjalny “szok cenowy” dla ładujących w domu – to wnioski z najnowszych analiz, które mogą być ponurą lekturą dla wielu właścicieli “elektryków”.

Szybkie ładowanie już nie takie tanie? Koszty prawie jak benzyna

- Reklama -

Jak pokazuje środowy przegląd magazynu Privata Affärer, koszty szybkiego ładowania na stacjach znacząco wzrosły. Od początku 2024 roku podrożały średnio o 10%, podczas gdy w tym samym czasie cena benzyny spadła o 10%.

Co to oznacza w praktyce? Według obliczeń gazety, koszt przejechania jednej mili (szwedzkiej, ok. 10 km) po szybkim ładowaniu na stacji wynosi obecnie średnio 11,02 SEK. To niemal tyle samo, co koszt paliwa dla samochodu benzynowego, szacowany na 11,38 SEK za milę. Różnica stała się minimalna.

Ładujesz w domu? Nadal taniej, ale…

- Reklama -

Oczywiście, osoby mające możliwość ładowania samochodu w domu wciąż cieszą się znacznie niższymi kosztami – oszczędność na “paliwie” może przekraczać 75% w porównaniu do aut spalinowych. Jednak i tutaj pojawia się zagrożenie.

Nadchodzi “szok cenowy”: Opłata za moc uderzy w portfele

- Reklama -

Od 1 stycznia 2027 roku wszystkie firmy energetyczne w Szwecji będą musiały wprowadzić nowy model taryfowy, uwzględniający tzw. “opłatę za moc” (lub “opłatę za wpływ”). Niektóre sieci już ją stosują.

Na czym polega? Nowy model oznacza, że opłaty za korzystanie z sieci mogą być niższe, jeśli rozłożymy zużycie prądu w czasie lub przeniesiemy je na godziny mniejszego zapotrzebowania. Ale jeśli zużywamy dużo energii jednocześnie, zwłaszcza w godzinach szczytu, koszty mogą znacząco wzrosnąć.

Ile może kosztować ładowanie? Konkretne przykłady

Ta nowa opłata może mocno uderzyć właśnie we właścicieli samochodów elektrycznych, którzy ładują auta dużą mocą. Jak wynika z analizy firmy energetycznej Tibber, przytaczanej przez brokera kredytowego Lendo, miesięczne rachunki za prąd mogą wzrosnąć nawet o ponad 500 SEK.

Tobias Aspenberg, ekspert ds. pojazdów elektrycznych w Tibber, podaje przykład oparty na nowej taryfie sieci Ellevio:

  • Ładowanie auta w dzień (generujące szczyt mocy ok. 12-13 kW) może oznaczać opłatę sieciową w wysokości ok. 1421 SEK (plus koszt samej energii).
  • Ładowanie tego samego auta w nocy (mniejsze obciążenie sieci) to opłata sieciowa ok. 893 SEK.

Różnica w samej opłacie za korzystanie z sieci może więc wynieść ponad 500 SEK miesięcznie, w zależności od pory ładowania. To pokazuje, jak ważne stanie się planowanie ładowania w przyszłości.

Udostępnij