-Reklama-

Brytyjskie odpady pomagają w ogrzewaniu szwedzkich domów. Teraz, w obliczu Brexitu, pojawiają się jednak pewne komplikacje.

Na teren Szwecji każdego roku sprowadza się blisko 1,3 mln ton śmieci. Połowa tych materiałów pochodzi z Norwegii, a pozostała część – z Wielkiej Brytanii. Anglicy eksportują odpady także do innych państw, np. do Holandii i Niemiec.

Odpady są następnie przetwarzane na energię cieplną i elektryczną w specjalnych spalarniach. Szwedzi dbają o to, by eliminowane ze środowiska domowego produkty nie trafiały na wysypiska. Do zakładów utylizacji trafia tylko 1% odpadów, a 99% podlega ponownemu przetworzeniu.

W roku 2016 śmieci importowane z innych krajów UE stanowiły 20-25% wszystkich odpadów spalanych na terenie Szwecji.

Na razie nie wiadomo jeszcze, jak na import odpadów wpłynie Brexit. Wielka Brytania przestanie być członkiem UE w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Weine Wiqvist, dyrektor generalny Avfall Sverige – stowarzyszenia zajmującego się recyklingiem – rozmawiał z agencją prasową TT:

„Nikt nie wie, co będzie dalej. Przyglądamy się tej kwestii od dłuższej chwili, ale nie znaleźliśmy odpowiedzi na trudne pytania.”

„Musimy rozważać inne scenariusze, a to jest kłopotliwe. Zgodę na import odpadów z Wielkiej Brytanii wyrażała Szwedzka Agencja Ochrony Środowiska. Jej członkowie również nie wiedzą, jak rozwiązać ten problem” – powiedział Niklas Amour z firmy Bertling Enviro, odpowiedzialnej za handel odpadami energetycznymi.



Członkowie obu tych spółek wierzą, że finalizacja współpracy szwedzko-brytyjskiej najbardziej zaboli Brytyjczyków.

Strona brytyjska chciałaby dalszego eksportu. Na terenie Anglii nie znajduje się wystarczająco dużo odpowiednich spalarni, dlatego odpady trafiają do nas. Wszystko komplikują przepisy związane z Brexitem”, tłumaczy Wiqvist. Mężczyzna ma nadzieję, że pojawią się nowe rozwiązania, a wysyłka produktów odpadowych do Szwecji nadal będzie możliwa.

„Jeżeli przepisy okażą się nieugięte, branża handlowa będzie musiała przestrzegać zupełnie nowych, niekorzystnych zasad współpracy.”



Wysyłka odpadów z Wielkiej Brytanii jest dla Szwecji istotna, ale nie w stopniu uzależniającym. Amour zaznacza, że na rynku funkcjonuje wiele innych krajów, które oferują sprzedaż swoich śmieci. Jednym z nich jest Norwegia.

„Niemal połowę odpadów sprowadzamy z Norwegii – która też nie jest częścią Unii Europejskiej. Nie są one objęte cłem. Natomiast te, które docierałyby do nas z Wielkiej Brytanii, mogłyby kosztować nas więcej”, powiedział Amour.



 

Sens recyklingu: w Szwecji śmieci mogą ocieplać domy i zasilać pojazdy miejskie.