Nowy prywatny szpital onkologiczny Docrates, pochodzący z Finlandii, właśnie otworzył swoją szwedzką filię w Solnie – dosłownie obok słynnego szpitala Karolinska, będącego centrum publicznej opieki onkologicznej. Jak podaje Dagens Nyheter, placówka obiecuje szybki dostęp do nowoczesnego leczenia nowotworów – dla tych, którzy mogą zapłacić z własnej kieszeni lub posiadają prywatne ubezpieczenie zdrowotne.
Tymczasem Region Sztokholm zareagował uruchomieniem specjalnego planu kryzysowego.
Szybkie leczenie i opieka premium – ale tylko dla wybranych
Nowo otwarty oddział w Solna oferuje nie tylko leczenie onkologiczne, ale także kompleksową opiekę nad pacjentem.
– Kiedy ktoś do nas dzwoni, rozmawia z prawdziwym człowiekiem. Jesteśmy dostępni, szybcy i oferujemy spersonalizowaną opiekę – mówi dr Renske Altena, dyrektor medyczna szwedzkiej filii Docrates.
W centrum macierzystym w Helsinkach – według szpitala – leczono już około 2000 pacjentów ze Szwecji, a największą grupę stanowią osoby z rakiem prostaty.
Krytyka ze strony Karolinska i władz regionu
Nowa konkurencja w pobliżu Karolinska wzbudza niepokój.
– Jesteśmy sceptyczni wobec Docrates. Szwedzka onkologia oferuje leczenie na najwyższym poziomie, a wszystko, co jest potwierdzone naukowo, można otrzymać w systemie publicznym – mówi Annika Sjövall, ordynator chirurgii nowotworów jelita grubego w Karolinska.
Region Sztokholm wszczął analizę ryzyka, obawiając się, że pacjenci z Docrates mogą pojawiać się na publicznych oddziałach ratunkowych w nagłych przypadkach – bez dokumentacji, informacji o przyjmowanych lekach i odpowiedniego nadzoru.
– Chodzi o bardzo wrażliwą grupę pacjentów z poważnymi chorobami. Docrates nie prowadzi całodobowej działalności, co jest dla nas problematyczne – mówi dr Johan Bratt, naczelny lekarz Regionu Sztokholm.
System bez porozumień z regionem
Docrates nie posiada umów z Regionem Sztokholm w zakresie korzystania z publicznej infrastruktury, np. radioterapii. Choć firma podkreśla, że pacjenci mają dostęp do całodobowej infolinii, lekarze regionu podkreślają brak spójnej informacji i ryzyko dla bezpieczeństwa pacjentów.
Leczenie prywatne, ale często tymczasowe
Większość pacjentów kontaktujących się z Docrates w Szwecji szuka tzw. drugiej opinii medycznej – usługa ta kosztuje około 9000 SEK. W przypadku bardziej złożonego leczenia, np. operacji lub radioterapii, pacjenci są kierowani do Helsinek.
– Moim celem jest pełna transparentność i przekazywanie danych do krajowych rejestrów jakości – zapewnia dr Altena, która wcześniej pracowała w Karolinska.
Czy publiczna służba zdrowia nie nadąża?
Wielu ekspertów podkreśla, że głównym powodem, dla którego pacjenci decydują się na prywatne leczenie, są długie kolejki.
Według danych Regionalnego Centrum Onkologicznego, jedynie 45% pacjentów onkologicznych w Szwecji rozpoczyna leczenie w wyznaczonym czasie, zgodnie z narodowymi standardami. W przypadku raka prostaty to zaledwie 33%.
– Sam odwiedziłem Docrates. Ich opieka nad pacjentem jest na najwyższym poziomie. Nic dziwnego, że ludzie tam jeżdżą – mówi Calle Waller z Szwedzkiego Stowarzyszenia Raka Prostaty.
Rzeczywistość szwedzkiego pacjenta
W Finlandii około 25% obywateli posiada prywatne ubezpieczenie zdrowotne. W Szwecji – zaledwie 8%. Co więcej, osoby leczące się prywatnie w Szwecji nie mogą liczyć na zwrot kosztów z Försäkringskassan, jak w przypadku leczenia zagranicznego.
Docrates może więc stać się dla niektórych bramą do leczenia w Helsinkach – zamiast pełnoprawną alternatywą w Szwecji.
