Kristersson ostrzega Szwecję. „Nie róbmy tego, co Dania i Norwegia”

Premier Ulf Kristersson sprzeciwia się powrotowi podatku od majątku w Szwecji i wskazuje na debatę w Norwegii oraz Danii.

Premier Ulf Kristersson sprzeciwia się powrotowi podatku od majątku i wskazuje na debatę w Norwegii oraz Danii.

Premier Ulf Kristersson nie chce, aby Szwecja wróciła do podatku od majątku. Lider Moderatów przekonuje, że kraj powinien zamiast tego przyciągać inwestorów, upraszczać przepisy i obniżać podatki od pracy.

Wypowiedź szefa rządu padła w kontekście debaty o podatkach od majątku i tzw. podatkach od wyjazdu. Kristersson stwierdził w rozmowie z Dagens Industri, że Szwecja ma stać się najbogatszym krajem UE w ciągu dziesięciu lat, m.in. dzięki uproszczeniom, inwestycjom w badania i rozwój oraz niższym podatkom od pracy.

Podatek od majątku wraca do debaty

Kristersson ostro skrytykował kierunek, w którym spoglądają część środowisk politycznych w Danii i Norwegii. Według Omni, które relacjonuje rozmowę premiera z Dagens Industri, szef szwedzkiego rządu mówił o „głupotach” w kontekście nowych podatków od majątku i podatków od wyjazdu rozważanych u sąsiadów.

- Reklama -

Jego przekaz jest jasny: Szwecja ma nie karać kapitału, lecz przyciągać osoby gotowe inwestować. To ważny sygnał przed wyborami w 2026 roku, bo temat opodatkowania najbogatszych coraz częściej pojawia się także w szwedzkiej debacie.

W Szwecji podatek od majątku został zniesiony 1 stycznia 2007 roku. Wcześniej wynosił 1,5 procent od majątku przekraczającego 1,5 mln koron dla osób samotnych oraz 3 mln koron dla małżeństw i osób żyjących razem.

- Reklama -

Norwegia nadal ma taki podatek

Norwegia jest jednym z niewielu krajów europejskich, które utrzymały klasyczny podatek od majątku. Norweski urząd skarbowy wyjaśnia, że podatek obejmuje majątek netto, czyli wartość aktywów po odliczeniu długów i zastosowaniu odpowiednich ulg wyceny.

W 2026 roku norweski podatek od majątku składa się z części komunalnej i państwowej. Część komunalna wynosi 0,35 procent powyżej 1,9 mln koron norweskich. Część państwowa wynosi 0,65 procent od majątku od 1,9 mln do 21,5 mln koron oraz 0,75 procent powyżej tej kwoty. Łącznie daje to 1,0 procent oraz 1,1 procent dla najwyższego progu.

- Reklama -

Krytycy wskazują, że taki system może skłaniać najbogatszych do wyprowadzki. SVT opisywało, że część najbogatszych Norwegów przeniosła się do Szwajcarii po podwyżkach podatku od majątku. Jednocześnie lewica w Norwegii broni tej daniny jako narzędzia bardziej sprawiedliwego podziału.

Dania stała się politycznym ostrzeżeniem

Dania pojawia się w wypowiedzi Kristerssona jako drugi przykład. Tu sytuacja jest jednak inna niż w Norwegii. Norwegia ma obowiązujący podatek od majątku, a w Danii temat wrócił jako propozycja polityczna i część debaty wyborczej.

Le Monde podawał, że propozycja w Danii zakładała 5-procentowy podatek od majątków powyżej 25 mln koron duńskich. Według gazety miał on objąć około 22 tys. osób i stał się jednym z głośnych tematów przed wyborami parlamentarnymi w marcu 2026 roku.

Dla Kristerssona ten kierunek jest błędem. Premier chce budować obraz Szwecji jako kraju bardziej przyjaznego inwestorom, przedsiębiorcom i osobom z kapitałem. To wpisuje się w szerszy spór o to, czy Szwecja powinna finansować wydatki publiczne wyższymi podatkami od najbogatszych, czy raczej walczyć o wzrost gospodarczy niższymi obciążeniami.

Lewica mówi o sprawiedliwości

Po drugiej stronie sporu są środowiska, które uważają, że najbogatsi powinni płacić więcej. W Szwecji presję na Socialdemokraterna wywiera m.in. młodzieżówka SSU. Organizacja chce progresywnego podatku od majątku i argumentuje, że największe dochody najbogatszych nie pochodzą z pracy, lecz z kapitału, nieruchomości i sprzedaży wartościowych aktywów.

Moska Hassas, przewodnicząca SSU, mówiła SVT, że opodatkowanie takich majątków miałoby zmniejszyć różnice społeczne. SSU chce, aby pieniądze z nowej daniny były wykorzystywane m.in. na wzmocnienie dobrobytu i pomoc młodym w wejściu na rynek mieszkaniowy.

Podobne postulaty pojawiają się również po stronie Vänsterpartiet i Miljöpartiet. To oznacza, że kwestia podatku od majątku może wracać w kampanii wyborczej, nawet jeśli największa partia opozycyjna oficjalnie nie chce dziś takiego rozwiązania.

Magdalena Andersson odcina się od pomysłu

Socialdemokraterna nie proponują obecnie progresywnego podatku od majątku. Magdalena Andersson powiedziała SVT, że nie jest to coś, co partia zdecydowała na kongresie i nie jest to rozwiązanie, które obecnie przedstawia jako swoją propozycję.

Partia chce jednak podwyższać część podatków dla osób o wysokich dochodach i dużych aktywach. SVT podaje, że wśród propozycji S są m.in. bankskatt, wyższy podatek od ISK dla najbogatszych oraz wyższy podatek dla osób zarabiających ponad 70 tys. koron miesięcznie.

Dla mieszkańców Szwecji oznacza to, że spór nie dotyczy tylko samego podatku od majątku. Chodzi szerzej o to, kto ma finansować państwo, jak wysoko opodatkować kapitał i czy Szwecja powinna konkurować z innymi krajami niższymi podatkami dla inwestorów.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.