Płyny w bagażu podręcznym można już przewozić w pojemnikach do dwóch litrów, ale tylko na lotniskach z nowymi skanerami – m.in. w Krakowie i Helsinkach. Na szwedzkiej Arlandzie i w kopenhaskim Kastrup nadal obowiązuje limit 100 mililitrów.
Jak podaje Sveriges Radio, nowa zasada UE pozwala zabrać do kabiny np. butelkę wina czy szampon, które wcześniej trzeba było nadawać w bagażu rejestrowanym. Zmiana zależy jednak od sprzętu na konkretnym lotnisku.
Gdzie nowe zasady dla płynów w bagażu podręcznym już działają
Zmianę zapowiedziano już w zeszłym roku, ale wdrożenie postępowało powoli. Według Sveriges Radio nowe skanery działają już m.in. w Dublinie, Londynie, Krakowie, Frankfurcie, Pradze, Helsinkach i na Malcie. Przykładem jest rzymskie lotnisko Fiumicino.
„Właśnie otrzymaliśmy nowe urządzenia. Oczywiście można zabrać włoskie wino gdziekolwiek się chce, do dwóch litrów na butelkę” – powiedział Carlos Cantoni, pracownik kontroli bezpieczeństwa na Fiumicino, w rozmowie z Sveriges Radio. Pasażer, który przyleciał do Szwecji z Rzymu, dodał, że dużo wygodniej jest spakować rzeczy do bagażu podręcznego.
Dlaczego w Szwecji trzeba jeszcze poczekać
Aby kontrola bezpieczeństwa mogła zweryfikować zawartość butelek, UE wymaga określonego typu skanera od brytyjskiego dostawcy. Jak informuje SVT, urządzenie to nie trafiło jeszcze na Arlandę ani na Landvetter, mimo że Arlanda dysponuje nową aparaturą rentgenowską w terminalu 5. W kopenhaskim Kastrup montaż zatwierdzonego sprzętu miał zakończyć się pod koniec maja 2026 roku.
Swedavia, zarządca szwedzkich lotnisk, podtrzymuje dotychczasowe wymogi na Arlandzie. „Płyny należy wyjąć i przedstawić oddzielnie od bagażu podręcznego. Maksymalna pojemność pojemnika z płynem wynosi 100 ml i należy go umieścić w litrowej torebce. Można mieć przy sobie tylko jedną litrową torebkę z płynami” – wyjaśnia Swedavia w odniesieniu do zasad na Arlandzie.
Co to oznacza w praktyce dla pasażerów
Ponieważ przepisy wprowadzane są nierównomiernie, zasady mogą się różnić na lotnisku wylotu i powrotu. Jak zauważa Sveriges Radio, pracownik Szwedzkiego Urzędu Transportu Jörgen Andersson wskazuje, że może to wprowadzać zamieszanie i że pasażer powinien sprawdzać zasady dla swojego lotniska. Wcześniej w tym roku zielone światło dla nowych zasad dało londyńskie Heathrow, które – jak poinformował w styczniu serwis Travel News – zakończyło wdrażanie zaawansowanych skanerów CT we wszystkich terminalach.
