Po fuzji z niemiecką spółdzielnią DMK Group szwedzka Arla stała się częścią koncernu, który nadal produkuje sery w Rosji. Połączenie weszło w życie 1 czerwca 2026 roku, choć Arla wycofała się z Rosji po inwazji na Ukrainę – informuje SvD.
O sprawie napisał dziennik Svenska Dagbladet. Niemiecki partner Arli, DMK Group, prowadzi dwa zakłady mleczarskie w południowo-zachodniej Rosji, w tym fabrykę serów w regionie Woroneża, gdzie mleko pozyskiwane jest z rosyjskich gospodarstw.
Fuzja z niemieckim gigantem mleczarskim
Arla i DMK Group połączyły siły, tworząc nowego giganta europejskiego rynku mleczarskiego. Jak podaje Dagens PS, zgodę na transakcję unijny urząd ds. konkurencji wydał pod koniec maja 2026 roku, a fuzja weszła w życie 1 czerwca.
Połączony podmiot zrzesza około 11 200 hodowców bydła mlecznego oraz 28 800 pracowników w siedmiu krajach europejskich, a wspólna siedziba ma mieścić się w duńskim Viby. Skala produkcji jest bardzo duża – nowy koncern ma osiągać roczny obrót przekraczający 215 miliardów koron szwedzkich i przetwarzać około 19,4 miliarda kilogramów mleka rocznie. Według Arli celem transakcji jest większa odporność finansowa i zabezpieczenie produkcji żywności w Szwecji.
Działalność Arli w Rosji po fuzji
Wiele zachodnich firm mleczarskich opuściło Rosję po inwazji na Ukrainę, ale DMK utrzymała produkcję skierowaną na rynek rosyjski. Jak podaje Nyheter24, fabryka serów w regionie Woroneża nadal działa w pełnym zakresie.
Również Arla wycofała się z kraju po 2022 roku. „Wstrzymujemy obecnie naszą działalność w Rosji i skupiamy się na tym, jak najlepiej wesprzeć naszych 70 pracowników w Rosji, których ta sytuacja bezpośrednio dotyczy” – powiedział wówczas Peder Tuborgh, dyrektor generalny Arla Foods, w komunikacie prasowym z 2022 roku. Ówczesna rzeczniczka Arla Szwecja Sandra Eriksson dodała w rozmowie z ATL, że firma wstrzymuje działalność i eksport, w tym pracę siedziby w Sankt Petersburgu, biura w Moskwie oraz współpracę z zakładem mleczarskim w Kalaczu.
Niepewna przyszłość rosyjskich zakładów
Po sfinalizowaniu transakcji otwarte pozostaje pytanie, co Arla zrobi z odziedziczoną działalnością w Rosji. Cecilia Kocken, dyrektor generalna Arla Szwecja, wskazała, że dopiero teraz, po zakończeniu fuzji, możliwe są konkretne decyzje. „Mamy jednocześnie obowiązek zająć się sytuacją lokalnych pracowników w sposób właściwy i pełen szacunku” – stwierdziła w wypowiedzi cytowanej przez Dagens PS.
Konkretnych planów nie chce ujawnić także strona niemiecka. „Arla i DMK są teraz jedną firmą i będą podejmować decyzje jako jeden podmiot” – napisała w odpowiedzi dla agencji TT Vera Hassenpflug z DMK Group, cytowana przez Nyheter24.
