Największa szwedzka farma wiatrowa na skraju bankructwa

Markbygden Ett, największa farma wiatrowa w Szwecji, znajdująca się koło Piteå w regionie Norrbotten, stoi w obliczu bankructwa. Firma, należąca do chińskiego giganta energetycznego China General Nuclear Cooperation (CGN), zmaga się z problemami finansowymi, które wynikają z niekorzystnego kontraktu długoterminowego i rosnącego zadłużenia.

W ciągu ostatnich trzech lat, farma, posiadająca 179 turbin wiatrowych, odnotowała skumulowaną stratę w wysokości 2,5 miliarda koron szwedzkich (~960 mln zł), a jej obecne zadłużenie wynosi 6 miliardów koron (~2,3 mld zł). Problemy finansowe są związane z kontraktem z norweską grupą przemysłową Hydro na dostawy energii do 2040 roku, który w obecnych warunkach rynkowych generuje straty. Hydro nie wyraża chęci renegocjacji kontraktu.

Trwająca rekonstrukcja firmy ma na celu uniknięcie bankructwa, jednak teraz Szwedzka Agencja Podatkowa sprzeciwia się jej kontynuacji. Do sprzeciwu dołączyli również klienci Norwegian Hydro oraz amerykański dostawca GE Energy. Szwedzka Agencja Podatkowa argumentuje, że chiński właściciel powinien ponieść konsekwencje nieudanej inwestycji zagranicznej.

CGN nabyło Markbygden Ett w 2018 roku, przejmując 75% udziałów po sprzedaży przez GE. Markbygden Ett stanowi około jednej trzeciej całej farmy wiatrowej w Markbygden w gminie Piteå. CGN kontroluje również sześć innych farm wiatrowych w Szwecji, które łącznie odnotowały stratę w wysokości 3,6 mld SEK (~1,4 mld zł). Właściciele zainwestowali w spółki 3,4 mld SEK (1,3 mld zł), z czego 2,1 mld SEK (~830 mln zł) w Markbygden Ett.

Sytuacja finansowa Markbygden Ett stawia pod znakiem zapytania przyszłość tej kluczowej inwestycji w odnawialne źródła energii w Szwecji, która ma znaczący wpływ na realizację celów kraju w zakresie zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.
Brak komentarzy

Dodaj komentarz