Abraham Ukbagabir – Erytrejczyk, któremu odmówiono prawa do azylu powiedział w wywiadzie, że chciałby zapomnieć o zabójstwie 55-letniej kobiety i jej 28-letniego syna, którego dokonał w Ikei w 2015. Tłumacząc je powiedział ‘shit happens’.

Ten 37-letni mężczyzna, który został skazany za morderstwo kobiety i jej syna w Ikei w mieście Västerås opowiedział w wywiadzie, udzielonym gazecie Expressen, o swoim życiu w Erytrei. W wywiadzie bagatelizuje on sprawę podwójnego morderstwa.

Ukbagabir powiedział, że w dniu zabójstwa, 10 sierpnia 2015 roku ‘nie czuł się dobrze’, dodał także, że jego wnioski o azyl były już odrzucane 7 razy w trzech różnych krajach.  

Twierdzi on, że miał w planach, jeśli jego wniosek zostałby odrzucony, udać się na Maltę. Jednak dodał, że brakowało mu w tym czasie pieniędzy na taką podróż.

Pytany o morderstwo i to co o tym sądzi dzisiaj powiedział: „Shit happen! Rozumiem, że to nie była dobra rzecz. Ale chcę o tym zapomnieć.”

Ukbagabir powiedział, że nie zabił dwóch osób po to, aby pozostać w Szwecji w więzieniu. „To nie tak. To nie było dobre. To było nieporozumienie i nie przewidziałem jego konsekwencji. Dzisiaj bym tak nie postąpił. Teraz muszę z tym żyć. Tak po prostu jest. To się po prostu wydarzyło.”

Na pytanie, dlaczego wybrał dwie przypadkowe osoby odpowiedział: „Moją myślą było to, że pójdą oni do raju i spotkają Boga.”

Przez prawie rok Ukbagabir domagał się od szwedzkiego rządu zgody na powrót do Erytrei, aby tam odbyć resztę zasądzonej kary.

Podczas gdy eksperci i prawnicy ostrzegają o sytuacji w erytrejskich więzieniach, mężczyzna mówi, że i tak chcę tam wrócić. „Nie obawiam się więzienia w Erytrei. Znam swój kraj. Cokolwiek mnie tam spotka to ja to przyjmę. Bóg o tym zdecyduje,” powiedział.

„Moim największym błędem było opuszczenie Erytrei. Ten kraj nie jest dla mnie. Próbowałem wszystkiego, żeby tu zostać, ale teraz widzę, że ja tutaj nie pasuję. Moje miejsce na ziemi jest w Erytrei,” dodał.