Feministyczny zespół ostro skrytykował w Åkessona podczas gali rozdania nagród P3

Podczas ceremonii P3 Gold Gala doszło do kontrowersyjnego występu kobiecej grupy rockowej, Arre! Arre! Członkinie zespołu wparowały na scenę i mocno skrytykowały działania Szwedzkich Demokratów.

Czteroosobowa grupa pochodzi z Malmö i gra muzykę z pogranicza indie rocka i rocka alternatywnego. Dziewczyny same określają się jako kapelę „feministyczno-punkową”. Podczas gali nagrodzono je statuetką dla najlepszego zespołu rockowego/metalowego.

Największym echem odbiły się słowa gitarzystki, Matildy „Mattis” Årestad, która powiedziała przed kamerami:

- Reklama -

„Chcę podziękować wszystkich, którzy wspierają uchodźców, wszystkim, którzy zmagają się z opieką zdrowotną, każdemu, kto wspiera domy opieki dla maltretowanych kobiet. To wy jesteście prawdziwymi bohaterami. Dziękuję tym, którzy głosowali na Blok Czerwony. Pieprzyć Jimmiego!”

W swojej wypowiedzi Årestad odniosła się oczywiście do Jimmiego Åkessona – lidera Szwedzkich Demokratów, który nie raz negatywnie wypowiadał się o imigrantach i cudzoziemcach. Potem celowo upuściła mikrofon i zeszła ze sceny.

„Chcielibyśmy zdystansować się od słów Arre! Arre!, ale, rzecz jasna, gratulujemy dziewczynom wygranej”, powiedział następnie Kodjo Akolor, prowadzący galę.

- Reklama -

Wystąpienie Arre! Arre! wzbudziło gorące emocje. Wyborcy Szwedzkich Demokratów uznali, że było ono w złym guście. Adam Marttinen, rzecznik SD, uznał, że doszło do „złamania prawa”, a członkinie zespołu „ziały nienawiścią wobec dysydentów”.

Dziennikarz Chang Frick przypomniał o wywiadzie z 2018 roku, w którym Åkesson nazwał Sveriges Radio P3 „g**nianą, lewacko-liberalną stacją”.

- Reklama -

Na Twitterze pojawił się mem, na którym „propozycja” („pieprzyć Jimmiego!”) zostaje odrzucona przez samego polityka:

Emocje wzbudziły też ujęcia na obnażone przez Matildę Årestad pośladki:

W jednym z tweetów ironicznie napisano: „Planowałem dalej głosować na partie konserwatywne, ale zmieniłem zdanie po tym, jak jakaś lewaczka zaczęła na mnie krzyczeć z ekranu i pokazała mi nagi tyłek.”

Pojawiły się również komentarze pozytywne.

„To najlepsze, co wydarzyło się w ostatnich dniach. Świetny ruch ze strony Arre! Arre! Dosyć cackania się z rasistami w Szwecji!” – pisał na Twitterze lewicowy polityk Daniel Riazat.

Niedawny sondaż Sifo dowiódł, że Szwedzcy Demokraci cieszą się obecnie poparciem wyborców na poziomie 23,8 proc., a Socjaldemokraci mogą liczyć na wsparcie w wysokości 23,5 proc.

Wsparcie dla SD wzrosło w ostatniej dekadzie aż czterokrotnie. Partia sprzeciwia się masowym migracjom, za co jest popierana przez osoby utożsamiające częste eksplozje i strzelaniny z uchodźcami.

Socjaldemokraci zanotowali w tym roku jedne z najgorszych wyników, odkąd Sifo zaczęło prowadzić sondaże w 1967 roku.

Udostępnij