Dziewczynce odmówiono transportu do szkoły – mieszkała dwa metry za blisko

Dziewczynka z gminy Linköping nie otrzymała prawa do transportu szkolnego z powodu braku zaledwie dwóch metrów do wymaganej odległości 4 000 metrów od jej domu do szkoły. Decyzję tę potwierdził Administracyjny Sąd Apelacyjny, mimo odwołań i prób udowodnienia przez matkę, że odległość jest większa, informuje Dagens Juridik.

[ihc-hide-content ihc_mb_type=”show” ihc_mb_who=”3″ ihc_mb_template=”1″]

- Reklama -

Sprawa zaczęła się, gdy gminna komisja ds. dzieci i młodzieży odmówiła transportu szkolnego dla dziewczynki, argumentując, że odległość między jej domem a szkołą wynosi 3 998 metrów.

Matka uczennicy nie zgadzała się z tą decyzją i podjęła kroki prawne, powołując się na własne pomiary na podstawie map. Argumentowała, że różnica dwóch metrów nie powinna być podstawą do odmowy transportu.

Mimo to, zarówno Sąd Administracyjny, jak i Administracyjny Sąd Apelacyjny w Jönköping, potwierdziły decyzję gminy. Sąd Apelacyjny podkreślił, że gmina ma prawo do ustalania sposobu pomiaru odległości, pod warunkiem, że jest ona taka sama dla wszystkich uczniów.

- Reklama -

Decyzja ta wywołała wiele kontrowersji i dyskusji na temat sprawiedliwości i elastyczności w podejmowaniu decyzji administracyjnych w odniesieniu do edukacji i dobrostanu dzieci.

[/ihc-hide-content]

- Reklama -
Udostępnij
Brak komentarzy

Dodaj komentarz