Test PEth, który wykrywa spożycie alkoholu sprzed kilku tygodni, sprawia, że setki Szwedów tracą prawo jazdy – mimo że nie są podejrzani o żadne przestępstwo. Politycy domagają się pilnych zmian.
Parlamentarna komisja ds. transportu wezwała Jonasa Bjelfvenstama, dyrektora generalnego Szwedzkiego Urzędu Transportu, do złożenia wyjaśnień w sprawie stosowania testów PEth jako podstawy do cofania uprawnień do prowadzenia pojazdów.
– To całkowicie nie do przyjęcia, że ktoś może stracić prawo jazdy tylko na podstawie wyniku testu, bez innych dowodów – mówi Thomas Morell z Partii Demokratycznej Szwecji (SD), wiceprzewodniczący komisji.
Czym jest test PEth?
PEth (fosfatydyloetanol) to marker we krwi, który może wykazać spożycie alkoholu nawet do kilku tygodni wstecz. Jest stosowany m.in. w medycynie pracy i psychiatrii, ale także przez Urzędy Transportu do oceny trzeźwości kierowców.
Krytycy podnoszą, że test może prowadzić do błędnych wniosków, zwłaszcza jeśli stosowany jest w oderwaniu od innych dowodów – jak diagnoza lekarska, historia leczenia czy zachowanie osoby.
Pielęgniarka straciła prawo jazdy – i pracę
W mediach opisywane są przypadki osób, które straciły prawo jazdy i pracę, mimo że nie miały problemów z alkoholem ani diagnozy uzależnienia. Jedną z nich jest Linn Gustafsson, pielęgniarka pogotowia z Karlstad.
– Zabrano mi prawo jazdy i przypisano uzależnienie, nawet się ze mną nie kontaktując – powiedziała w rozmowie z SVT. Powodem był wynik testu PEth, wskazujący na „wysokie spożycie”.
Politycy żądają zmian i przejrzystości
Partie opozycyjne domagają się przeglądu przepisów i zmiany podejścia. Ich zdaniem test PEth nie powinien być jedynym kryterium oceny zdolności do prowadzenia pojazdów.
– Odbieranie prawa jazdy funkcjonującym, dorosłym ludziom na tak słabych podstawach to przejaw państwa inwigilacyjnego – mówi Morell.
Dyrektor Urzędu Transportu ma odpowiedzieć m.in. na pytania:
- Na jakiej podstawie podejmowane są decyzje?
- Jakie inne dane są brane pod uwagę poza wynikiem testu?
- Czy istnieją procedury odwoławcze i możliwość ponownego badania?
